Sezon: 2025/26
Noe-Trans/Rolmasz vs Haber Team
Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Haber Team 4:5 (1:2)
Bramki:
Noe-Trans: Maciej Słupecki 1 (samobójcza), Nikodem Kwaśniewski 1, Mateusz Rumiński 1, Kacper Kurkiewicz 1.
Haber Team: Dominik Nebak 2, Krystian Belzyt 2, Maciej Słupecki 1.
MVP meczu: Maciej Słupecki (Haber Team).
Szał kart:
Noe/Trans: Mateusz Rumiński (złota), Nikodem Kwaśniewski (srebrna), Martin Gerke (brązowa).
Haber Team: Maciej Słupecki (złota), Krystian Belzyt (srebrna), Przemysław Modrzyński (brązowa).
Noe-Trans przeciw mistrzowi zagrał osłabiony bez Adama Kardasa, Patryka Kotali i Radosława Tulei, tylko z dwoma rezerwowymi, ale z debiutantem Mateuszem Rumińskim. Wydawało się, że Haber Team odniesie pewne zwycięstwo. Od początku to on miał więcej z gry. Aktywny był Krystian Belzyt, ale dobrze bronił Marek Bernacki. Przysierszczanie odpowiedzieli trzema akcjami Rumińskiego, jednak Grzegorz Okuniewski także był czujny. W 8. min. po zagraniu Krystiana Belzyta gola dla obrońcy tytułu zdobył Maciej Słupecki. Szybko mógł wyrównać Rumiński, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Okuniewskim. W 10. min. na 2:0 podwyższył Dominik Nebak (asysta Przemysław Modrzyński). Tuż przed przerwą Noe-Trans złapał kontakt. Po rzucie rożnym strzelał Martin Gerke. Piłka odbiła się pechowo od stojącego przed własną bramką Macieja Słupeckiego i wpadła do siatki. Na początku 2. części powinien być remis. Po uderzeniu z dystansu Nikodema Kwaśniewskiego Okuniewicz odbił futsalówkę wprost pod nogi Kacpra Kurkiewicza, ale ten przestrzelił nad poprzeczką. Potem z rzutu wolnego próbował Rumiński, lecz bez powodzenia. W 21. min. po rzucie rożnym wykonanym przez Wiktora Pokorowskiego na 3:1 podwyższył Przemysław Modrzyński. Gdy wydawało się, że podopieczni Jerzego Sieminieckiego mają mecz pod kontrolą między 24. a 25. min. dali sobie wbić aż trzy gole. Najpierw po krótko rozegranym aucie Okuniewskiego zaskoczył Nikodem Kwaśniewski. Do remisu z pomocą rykoszetu doprowadził Mateusz Rumiński, a w 25. min. na prowadzenie 4:3 swój zespół wyprowadził Kamil Kurkiewicz dobijając piłkę po wcześniejszym zablokowanym strzale Kwaśniewskiego. Zespół Dariusza Gerke cieszył się z prowadzenia tylko 9 sekund, bo po zagraniu Belzyta do remisu doprowadził Dominik Nebak. Potem Marek Bernacki obronił strzały Dominika Woźniaka, Kacpra Tarkowskiego i Macieja Słupeckiego. W 28. min. przysierszczanie przysnęli przy aucie rywali na wysokości pola karnego. Maciej Słupecki sprytnie lobem zagrał piłkę na długi słupek do Przemysława Modrzyńskiego, a ten strzałem z głowy zdobył zwycięskiego gola dla Habra, który licząc zeszły sezon odniósł piąte zwycięstwo z rzędu (w tym finał Pucharu Ligi).
4 vs 5
Haber TeamChełmża JS Power vs Olimp Futsal Team
Chełmża JS Power-Pol Futsal Team – Olimp Futsal Team 1:5 (0:2)
Bramki:
Chełmża FT: Dawid Kadej 1.
Olimp FT: Karol Misiaszek 2, Szymon Szymański 2, Dominik Zając 1.
MVP meczu: Karol Misiaszek (Olimp Futsal Team).
Szał kart:
Chełmża FT: Marcin Trzoski (złota), Oleksandr Yepifanov (srebrna), Dawid Kadej (brązowa).
Olimp FT: Karol Misiaszek (złota), Bartosz Majorek (srebrna), Szymon Szymański (brązowa).
W starciu beniaminków zasłużenie wygrał Olimp Futsal Team. Wynik otworzył w 5. min. Karol Misiaszek po asyście Wiktora Zacharka. Cztery minuty potem na 2:0 podwyższył Dominik Zając. Przed przerwą dobre okazje zmarnowali jeszcze Karol Misiaszek i Szymon Szymański. Chełmżanie też mogli złapać kontakt. W 11. min. Bartosz Łubkowski nie zdołał z bliska zaskoczyć Artura Zająca, a dwie minuty później piłkę po uderzeniu Kamila Ciesielskiego zablokował pechowo Oleksandr Yepifanov. Ten ostatni miał okazję w 17. min., ale spudłował. 60 sekund potem na 3:0 podwyższył strzałem z boku boiska Karol Misiaszek, a asystował mu Bartosz Majorek. Później Dominik Zając mógł pogrążyć rywali, ale przestrzelił z bliska. Po drugiej stronie boiska świetnych dwóch okazji nie wykorzystał Ciesielski. W 23. min. Artur Zając zapędził się pod pole karne rywali, gdzie stracił piłkę. Ta trafiła pod nogi Dawida Kadeja, który przytomnie posłał ją z połowy boiska do pustej bramki. Wydawało się, że piłkarze z Chełmży pójdą za ciosem, ale ich nadzieje o remisie zabrał Szymon Szymański, który w 14 sekund zdobył dwa gole. W końcówce meczu rozmiary porażki mógł zmniejszyć Kamil Ciesielski, ale nie wykorzystał rzutu karnego (trafił w słupek).
Połamańcy Laskowice vs Haber Logistics
Połamańcy Laskowice – Haber Logistics 6:2 (3:2)
Bramki:
Połamańcy: Paweł Chiliński 3, Wojciech Stawarz 1, Miłosz Furtak 1, Sebastian Kołodziejczak 1.Haber Logistics: Igor Kulczyk 1, Paweł Joppek 1.
MVP meczu: Paweł Chiliński (Połamańcy Laskowice).
Zmieniony personalnie Haber Logistics po raz pierwszy w tym sezonie pokazał się kibicom. Początek spotkania należał do laskowiczan. W 4. min. najpierw fatalny błąd popełnił bramkarz Mateusz Pawłowski, który nabił piłką Pawła Chilińskiego, a ta wpadła do siatki. Po chwili Miłosz Furtak z autu zagrał futsalówkę na długi słupek, a Chiliński z bliska wpakował ją do bramki i było 2:0. Drużyna Krzysztofa Piątkowskiego jednak szybko pozbierała się. W 5. min. uderzeniem z dystansu kontaktowego gola zdobył Igor Kulczyk. Cztery minuty potem był już remis po strzale Pawła Joppka. Połamańcy w 13. min. odzyskali prowadzenie za sprawą Wojciecha Stawarza. Wcześniej hat-tricka mógł skompletować Chiliński, ale trafił w słupek. Druga połowa zaczęła się od czwartego gola dla beniaminka, a jego autorem był Miłosz Furtak. Znów lepiej powinien zachować się Mateusz Pawłowski, który nie miał wyraźnie swojego dnia. Haber Logistics mógł wrócić do gry w 18. min., lecz Albert Baszkiewicz tylko obił słupek bramki strzeżonej przez Łukasza Wiśniewskiego. W 20. min. zespół z Laskowic wygrywał już 5:2, gdy pięknym uderzeniem z ok. 10 metrów w „okienko” popisał się Sebastian Kołodziejczak. Minutę później Paweł Chiliński skompletował hat-tricka, który leżąc zdołał oddać celny strzał z 7 metrów. Haber Logistics spróbował jeszcze gry z „lotnym bramkarzem”. Miał szanse na zmniejszenie rozmiarów porażki. M.in. Baszkiewicz po raz drugi trafił w słupek.
Olimpia Drzycim vs Retro Team
Olimpia Drzycim – Retro Team 5:11 (1:4)
Bramki:
Olimpia: Robinson Camacho 2, Dawid Wydef 1, Ksawery Stolp 1, Patryk Stolp 1.
Retro Team: Jakub Smolny 3, Marcel Rygielski 2, Patryk Siemieniecki 2, Damian Taglewski 2, Mateusz Krause 1, Maciej Szymański 1.
MVP meczu: Marcel Rygielski (Retro Team).
Beniaminek z powiatu chełmińskiego odniósł w pełni zasłużone, historyczne zwycięstwo. Już po czterech minutach prowadził 3:0. Najpierw dwa razy trafił Jakub Smolny, a potem Mateusz Krause z własnej połowy przelobował Pawła Zadrużyńskiego. Z czasem piłkarze Olimpii zaczęli dochodzić do sytuacji, ale nie wykorzystał ich Przemysław Krajczewski, a po mocnym uderzeniu Robinsona Camacho piłka wylądowała na poprzeczce. W 14. min. Retro Team znów skutecznie zaatakował, a na listę strzelców wpisał się Marcel Rygielski. Piłkarze z Drzycimia szybko odpowiedzieli golem Dawida Wydefa. W 19. min. zrobiło się 4:2, gdy do siatki trafił Ksawery Stolp. Jednak beniaminek zareagował prawidłowo. W 25. min. wygrywał już 8:2 po bramkach Patryka Siemienieckiego, Damiana Taglewskiego, Smolnego i Rygielskiego. W ostatnich pięciu minutach każda z drużyn strzeliła po trzy gole. Dla Olimpii dwukrotnie trafił Camacho (na 4:9, 5:10), a raz Patryk Stolc (na 3:9), zaś dla Retro Team Damian Taglewski (na 3:9), Maciej Szymański (na 4:10) i Patryk Siemieniecki (na 5:11). Przy 3:9 rzutu karnego przedłużonego dla Olimpii nie wykorzystał Ksawery Stolp (obronił Maksymilian Dudek).
5 vs 11
Retro TeamChełmińska Hurtownia vs Delfiny Sienno
Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Delfiny Sienno 6:4 (4:3)
Bramki:
Hurtownia: Karol Nicieja 2, Szymon Taczyński 2, Wojciech Sondej 1, Sebastian Marchlewicz 1.
Delfiny: Antoni Chylewski 1, Krzysztof Szal 1, Jarosław Gaweł 1 (samobójcza), Kacper Kiełpiński 1.
MVP meczu: Szymon Taczyński (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).
Dla Chełmińskiej Hurtowni Owoców i Warzyw (dawniej Gresta/Błękitni Podwiesk) to był pierwszy mecz w 19. sezonie ProfTools Ligi. Delfiny już grały przed tygodniem, ale teraz młodzież wzmocniły filary Pomorzanina Serock Krzysztof Szal i Mariusz Witkowski. Mecz miał ciekawy przebieg, sytuacja na tablicy wyników zmieniała się dynamicznie. Pierwszy cios zadał w 1. min. beniaminek z Sienna po strzale Antoniego Chylewskiego. 50 sekund potem do remisu doprowadził Karol Nicieja. W 9. min. po indywidualnej akcji Krzysztof Szal wyprowadził ponownie Delfiny na prowadzenie. W 11. min. po kontrze do remisu doprowadził Wojciech Sondej. Jednak piłkarze z gminy Dobrcz znów skutecznie odpowiedzieli, a pomógł im Jarosław Gaweł kierując piłkę do własnej bramki po zagraniu Sebastiana Smaruja. Końcówka 1. części to popis kapitana zespołu juniorów Futsalu Świecie. W 13. min. w ciągu 14 sekund Szymon Taczyński dwukrotnie pokonał bramkarza rywali i to Chełmińska Hurtownia po kwadransie gry wygrywała 4:3. Na początku 2. połowy obie ekipy miały sytuacje, ale wynik nie zmieniał się do 19. min. Wówczas do remisu doprowadził Kacper Kiełpiński. Kluczowa okazała się 26. min. Najpierw na 5:4 dla zespołu zza Wisły trafił Karol Nicieja. 38 sekund później Nicieja asystował, a do siatki piłkę wpakował Sebastian Marchlewicz, jak się okazało ustalając końcowy wynik. Delfiny poniosły drugą porażkę w tym sezonie.
Young Boys vs Porkos
Young Boys – Porkos 6:2 (3:2)
Bramki:
Young Boys: Patryk Doligalski 3, Sebastian Ambroziak 1, Michał Pawelec 1, Kacper Staniszewski 1.
Porkos: Bartosz Sitkowski 1, Maksymilian Madej 1.
MVP meczu: Patryk Doligalski (Young Boys).
„Młodzi Chłopcy” nie zaprzestają zaskakiwać. To była ich dziesiąta wygrana z rzędu w naszej lidze. Tym razem zepsuli debiut ligowy Porkosu. Beniaminek nie grał źle, ale trafił na świetnie dysponowanego Krzysztofa Kujawskiego, który obronił 20 strzałów. Zaczęło się od nieporozumienia w szeregach Porkosu i już w 15. sekundzie Patryk Doligalski zdobył pierwszego gola. W 2. min. na 2:0 dla Young Boys podwyższył Sebastian Ambroziak. Cztery minuty później pierwszą bramkę dla Porkosu w naszych rozgrywkach zdobył Bartosz Sitkowski, ale po minucie odpowiedział Michał Pawelec i było 3:1. W 14. min. Maksymilian Madej zdołał z bliska zaskoczyć Kujawskiego i do przerwy drużyny dzieliło tylko jedno trafienie. Jednak 2. połowa zaczęła się jak pierwsza, czyli od szybkiego gola Patryka Doligalskiego, który z bliska sfinalizował akcję Ambroziaka i Pawelca. Porkos nie rezygnował, ale brakowało mu szczęścia (poprzeczka Krzysztofa Suma) lub na posterunku był Krzysztof Kujawski. „Młodzi Chłopcy” byli konkretniejsi w ofensywie. W 23. min. piątego gola przyniósł im dobrze rozegrany rzut rożny, a do siatki znów trafił Doligalski kompletując hat-tricka. Trzy minuty później po rzucie rożnym na raty uderzał Kacper Staniszewski. Poprawka była skuteczna i zrobiło się 6:2. Potem jeszcze bliski podwyższenia wyniku był Łukasz Ciesielski, lecz piłka po jego uderzeniu obiła słupek. Beniaminek próbował zmniejszyć rozmiary porażki. Mikołaj Sonnenberg trafił w stojącego na linii bramkowej Karola Kiełpińskiego, zaś Maksymilian Madej przestrzelił rzut karny przedłużony.
6 vs 2
PorkosKP/Pascal vs BE Project
Klub Podróżnika/Pascal – Be Projekt Sokół Terespol 7:5 (2:3)
Bramki:
KP/Pascal: Marcin Gałusza 3 (1 – rzut karny przedłużony), Patryk Klimek 2, Oskar Graczyk 2.
Sokół: Kacper Muchowski 1, Igor Horbacz 1, Wojciech Deręgowski 1, Przemysław Kaczerowski 1, Jarosław Krawański 1.
MVP meczu: Marcin Gałusza (Klub Podróżnika/Pascal).
Klub Podróżnika/Pascal zrehabilitował się za porażkę na inaugurację z Young Boys (1:2), choć nie przyszło mu to łatwo. W bramce Sokoła pojawił się znany ze Strażaka Przechowo Tomasz Gaweł i był bez wątpienia bohaterem 1. części broniąc 11 strzałów rywali. Zaczęło się od gola dla beniaminka. W 1. min. strzałem z dystansu wynik otworzył Kacper Muchowski. Potem Gaweł bronił strzały Marcina Gałuszy, Szymona Śpicy i Oskara Graczyka. W 7. min. bramkarz Sokoła nogą odbił futsalówkę po uderzeniu Gałuszy, ale przy dobitce Patryka Klimka był bez szans. Trzy minuty potem piłkarze z Terespola odzyskali prowadzenie, po szybko wznowionej grze z autu gola zdobył Igor Horbacz. Po chwili było już 3:1, a do siatki trafił zza pola karnego Wojciech Deręgowski. Sokół mógł jeszcze podwyższyć wynik, bo okazje mieli Mikołaj Pawelec i Deręgowski. Zabrakło im precyzji. Skuteczniejszy był Patryk Klimek, który w 13. min. ustalił wynik do przerwy na 2:3.
W drugim kwadransie bramki beniaminka strzegł Filip Drażdżewski, który szybko został pokonany przez Marcina Gałuszę. Jednak jego koledzy odpowiedzieli natychmiast i w 16. min. po trafieniu Przemysława Kaczerowskiego Sokół wygrywał 4:3. Później mogło być jeszcze lepiej, ale sytuacji nie wykorzystali Dominik Kminikowski, Deręgowski i Horbacz. W 24. min. skuteczniejszy od nich okazał się Jarosław Krawański i zanosiło się na historyczne zwycięstwo drużyny z Terespola. Jednak w ostatnich pięciu minutach górę wzięło doświadczenie zespołu Grzegorza Ziółkowskiego. Najpierw dwa gole zdobył Marcin Gałusza (drugi z rzutu karnego przedłużonego). W ostatniej minucie Oskar Graczyk z bliska trafił na 6:5 po zagraniu Klimka, a 9 sekund później popisał się kapitalnym lobem sprzed własnego pola karnego ustalając wynik meczu. Beniaminek mimo dobrej gry drugi raz zapłacił frycowe.
7 vs 5
BE ProjektAmatorzy vs Zimbru FC
Amatorzy – Zimbru FC 10:0 (3:0)
Bramki:
Amatorzy: Mariusz Trepkowski 3, Kamil Czyjak 2, Jakub Domagalski 2, Grzegorz Kuchczyński 1 (1 – karny), Marcel Małek 1, Arkadiusz Kozłowski 1.
MVP meczu: Mariusz Trepkowski (Amatorzy).
Zerko: Kamil Grochala (Amatorzy).
Amatorzy z Chełmna zaliczyli zwycięski debiut w naszej lidze. Ich przewaga nie podlegała dyskusji. Oddali aż 32 celne strzały, choć do przerwy byli mało skuteczni. Worek z bramkami w 3. min. rozwiązał Kamil Czyjak wykorzystując błąd golkipera rywali. Później dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Jacek Jantoń. Mariusz Trepkowski, Arkadiusz Kozłowski i Kamil Czyjak. W 10. min. Bogdan Maxim sfaulował w obrębie „7” Grzegorza Kuchczyńskiego. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał rzut karny i było 2:0. Wynik do przerwy ustalił w 14. min. Marcel Małek. Na początku 2. połowy szybko wynik podwyższyli Kamil Czyjak i Jakub Domagalski. Przewaga Amatorów rosła, w 21. min. wygrywali już 8:0 po golach Mariusza Trepkowskiego (dwóch) i Arkadiusza Kozłowskiego. Pięć minut potem ponownie trafił Domagalski, a po chwili hat-tricka skompletował Mariusz Trepkowski. Piłkarze Zimbru FC w 2. części także mieli swoje szanse. Kamil Grochala musiał zapracować na pierwsze „zerko” w naszej lidze. W sumie obronił 17 strzałów rywali, w tym 5-6 groźniejszych. Najczęściej absorbowali go Luis Torres i Diego Rico.
10 vs 0
Zimbru FCFC Chełmża vs Livar Grudziądz
FC Chełmża – Livar Śródmieście Grudziądz 4:16 (1:7)
Bramki:
FC Chełmża: Bartosz Wolak 1, Jakub Żuchowski 1, Mateusz Preis 1, Kacper Filocha 1.
Śródmieście: Amadeusz Olszewski 6, Kacper Pryszło 2, Patryk Bączkowski 2, Nikodem Cukrowski 1, Jakub Rulewski 1, Jakub Rybandt 1 Bartosz Krzak 1, Denis Rienkiewicz 1, Kamil Loduchowski 1.
MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Livar Śródmieście Grudziądz).
Grudziądzanie praktycznie przez całe spotkanie grali z „lotnym bramkarzem” (Denis Rienkiewicz). Nominalny bramkarz Piotr Piechocki pojawił się między słupkami na kilka minut w 2. połowie. Wynik jasno wskazuje, kto rządził na boisku. Karol Banach, bramkarz FC, miał dużo pracy. Wpuścił 16 goli, ale też obronił 16 strzałów. Jego katem okazał się Amadeusz Olszewski, który strzelił sześć bramek, a do tego zaliczył dwie asysty. Już w 28. sekundzie worek z golami rozwiązał Kacper Pryszło. W 6. min. do remisu doprowadził Bartosz Wolak wykorzystując to, że Rienkiewicz był na połowie przeciwnika. Jednak Śródmieście szybko odzyskało prowadzenie za sprawą Norberta Cukrowskiego, a potem do przerwy jeszcze pięć razy Banach musiał wyciągać piłkę z siatki. Kolejno trafiali: Pryszło, Jakub Rulewski, Jakub Rybandt i dwukrotnie Amadeusz Olszewski. Po przerwie grudziądzanie kontynuowali kanonadę. „Amek” dołożył cztery bramki, Patryk Bączkowski dwie, a po jednej Bartosz Krzak, Denis Rienkiewicz i Kamil Loduchowski, Chełmżan stać było na gole na 2:9 (Jakub Żuchowski), 3:10 (Mateusz Preis) i 4:13 (Kacper Filocha).
4 vs 16
Livar GrudziądzCzarni Lniano vs Gresta i Partnerzy
Czarni Lniano – Gresta i Przyjaciele 4:7 (1:4)
Bramki:
Czarni: Bartosz Janka 1, Kuba Boniewicz 1, Bartosz Zieliński 1, Jakub Minikowski 1.
Gresta: Oskar Adametz 3, Karol Dobrowolski 1, Jakub Łytkowski 1, Norbert Frankiewicz 1, Michał Kolano 1.
MVP meczu: Oskar Adametz (Gresta i Przyjaciele).
Gresta zagrała bez nominalnego bramkarza, bo Brajan Olkiewicz i Karol Drażdżewski mieli inne obowiązki służbowe. Rolę „lotnego golkipera” pełnił Jakub Rządkowski. Za to pierwszy mecz po kontuzji zagrał w naszej lidze Karol Dobrowolski. On i Oskar Adametz byli największym zagrożeniem dla beniaminka. Świecianie szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie po strzałach w 5. min. Karola Dobrowolskiego i Jakuba Łytkowskiego. Czarni po 60 sekundach złapali kontakt po trafieniu z bliska Bartosza Janki. Potem bliscy wyrównania byli Jakub Porożyński i Dawid Janka, ale czujny był Rządkowski. W 9. min. na 3:1 po kontrze podwyższył Oskar Adametz, a wynik do przerwy pięć minut później ustalił Norbert Frankiewicz, który zmienił lot piłki po uderzeniu Jakuba Rządkowskiego. Zaraz na początku 2. części na 5:1 podwyższył Michał Kolano. Wydawało się, że dwukrotny mistrz naszej ligi ma to spotkanie pod kontrolą. Tymczasem małe rozluźnienie sprawiło, że w 19. min. zrobiło się 3:5 po golach Kuby Boniewicza i Bartosza Zielińskiego. Potem zespół z Lniana miał okazję na kontakt, ale Bartosz Janka przegrał pojedynek sam na sam z Rządkowskim. Sytuację uspokoił Oskar Adametz, który dwukrotnie trafił do siatki beniaminka w 22. i 27. min. Później zaliczył też słupek. Szanse na wpisanie się na listę strzelców miał Jakub Rządkowski, ale nie wykorzystał dwóch rzutów karnych przedłużonych. Na 90 sekund przed końcem rozmiary porażki Czarnych zmniejszył Jakub Minikowski, który wykorzystał to, że bramkarz Gresty podłączył się do akcji i bramka była pusta.
4 vs 7
Gresta i PartnerzyFutsal Świecie U-19 vs Przyjaciele z Boiska
Futsal Świecie U19 – Przyjaciele z Boiska Bysław 2:2 (0:1)
Bramki:
Futsal U19: Aleksander Kufel 1 (samobójcza), Oliwier Kasperski 1.
Przyjaciele: Patryk Musiał 1, Łukasz Szulc 1.
MVP meczu: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska Bysław).
Zespół z Bysławia po raz pierwszy zagrał w tym sezonie. Jego skład niewiele się zmienił. Nowymi zawodnikami są Łukasz Szulc i Mateusz Materac. Ten pierwszy w debiucie w ProfTools Lidze strzelił gola i zaliczył asystę. Przyjaciele lepiej zaczęli mecz. Dobrych okazji nie wykorzystali jeszcze Łukasz Szulc i Adrian Ziętkowski, ale w 4. min. skuteczniejszy od kolegów okazał się Patryk Musiał, który strzałem z głowy otworzył wynik. Do przerwy był to jedyny gol, bo piłkarze obu drużyn nie mieli dobrze nastawionych celowników. Dla Futsalu U19 dobrych okazji nie wykorzystali Oskar Bartołd (jeszcze przy 0:0), Oliwier Kasperski, Fabian Waszkowski i Mateusz Barański. Dobrze bronił Aleksander Kufel, który obecnie jest golkiperem Red Devils Chojnice. Po drugiej stronie boiska dobre szanse zaprzepaścili Mateusz Materac, Patryk Hope i Szulc. Czujny był Danil Baliazin. Druga część zaczęła się od szybkiego wyrównania. Po strzale Jakuba Wamki niefortunnie interweniował Kufel. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, ale bramkarz już nie zdołał uratować sytuacji i na jego konto zapisano gola. W 18. min. Młode Pantery objęły prowadzenie po dobrze rozegranym aucie przez Wamkę, który wypatrzył Oliwiera Kasperskiego w polu karnym rywali. W 25. min. Łukasz Szulc zabrał piłkę na 20 metrze Wamce i w sytuacji sam na sam doprowadził do remisu. W ostatnich pięciu minutach trwał pojedynek świecian z Aleksandrem Kuflem, ale ten nie dał się już zaskoczyć. W sumie w całym spotkaniu golkiper Przyjaciół z Boiska obronił 22 strzały Panter i ten remis jest jego dużą zasługą, mimo pechowej interwencji przy golu na 1:1.



Olimp Futsal Team
Haber Logistics
Delfiny Sienno
Przyjaciele z Boiska