Sezon: 2025/26

Haber Team vs GMD Plus

Haber Team – GMD Plus 11:1 (5:1)
Bramki:
Haber Team: Kacper Tarkowski 3, Krystian Belzyt 2, Dominik Woźniak 2, Maciej Słupecki 1, Grzegorz Okuniewicz 1, Przemysław Modrzyński 1, Dawid Jeliński 1 (samobójcza).
GMD Plus: Daniel Czarnowski 1.
MVP meczu: Krystian Belzyt (Haber Team).

Szał kart:
Haber: Krystian Belzyt (złota), Kacper Tarkowski (srebrna), Słupecki (brązowa).
GMD Plus: Jakub Mizdalski (złota), Damian Rybacki (srebrna), Filip Tadych (brązowa).

Mistrz dokonał wielu zmian w kadrze. Wzmocnili go: Kacper Tarkowski (Galport), Dominik Woźniak, Maciej Słupski i Adrian Wróblewski (wszyscy FC Świecie), Roman Umanskyi (Olimpia Drzycim) i Wiktor Pokorowski (GMD Plus). Wczoraj zabrakło jeszcze Xaviera Orenkiewicza i Olafa Zegana, którzy jeszcze w naszej lidze nie grali. Z kolei w GMD Plus zadebiutowali Filip Tadych (Galport) i nowy gracz w naszej lidze Dawid Jeliński.

Obrońca mistrzowskiego tytułu zaczął sezon z przytupem. Już w 68. sekundzie wynik napoczął MVP 18. sezonu Krystian Belzyt. W odpowiedzi groźne strzały oddali Rybacki i Mizdalski, ale Grzegorz Okuniewski był na posterunku. W 8. min. po zagraniu Belzyta premierowe trafienie w nowych barwach zaliczył Dominik Woźniak. Piłkarze GMD szybko złapali kontakt po akcji Damiana Rybackiego i strzale z bliska Daniela Czarnowskiego, jednak 20 sekund potem Kacper Tarkowski zaskoczył Szymona Gawrona uderzeniem z ok. 14 metrów i było 3:1. W 13. min. „Tarkoś” przypomniał kibicom, że jego specjalnością są rzuty wolne. Huknął z ok. 12 metrów pod poprzeczkę i Haber Team miał już trzy gole w zapasie. Wynik do przerwy ustalił Maciej Słupecki, który także popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu.

Od początku 2. połowy GMD Plus zaczęło grać z „lotnym bramkarzem”, lecz ten manewr nie przyniósł powodzenia. Wciąż świetnie między słupkami spisywał się Okuniewski. W 19. min. obronił on strzał Filipa Tadycha, a następnie dalekim wykopem do pustej bramki podwyższył wynik na 6:1. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego poszli za ciosem i dołożyli dwa gole. Najpierw samobójcze trafienie zaliczył Dawid Jeliński źle przecinając podanie Wiktora Pokorowskiego. Z kolei na 8:1 strzałem do pustej bramki podwyższył Przemysław Modrzyński. To nie był jednak koniec kanonady mistrza. W ostatnich czterech minutach na listę strzelców wpisali się ponownie Woźniak, Tarkowski, a zakończył strzelanie ten, który zaczął, czyli Krystian Belzyt.

 

Olimp Futsal Team vs Raf-Mix & Partnerzy

Olimp Futsal Team – Raf-Mix & Partnerzy 2:4 (2:3)
Bramki:
Olimp: Szymon Szymański 1, Paweł Zieliński 1.
Raf-Mix: Łukasz Cięgotura 2, Marcin Wanat 1, Mateusz Kończalski 1.
MVP meczu: Marcin Wanat (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał kart:
Olimp: Paweł Zieliński (złota), Wiktor Zacharek (srebrna), Szymon Szymański (brązowa).
Raf-Mix: Marcin Wanat (złota), Łukasz Cięgotura (srebrna), Mateusz Kończalski (brązowa).

Dla Olimpu był to premierowy mecz w Extralidze. W jego składzie zabrakło Piotra Grossa, Rafała Etmańskiego czy Damiana Fijałkowskiego. Z kolei wracający do zdrowia po kontuzji Damian Gross zgodnie z zapowiedzią kierował grą kolegów z ławki. Mocno zmieniony personalnie Raf-Mix w składzie miał pięciu debiutantów (Kamil Naparło, Michał Wojciechowski, Mateusz Waszak, Łukasz Cięgotura i Michał Igliński). Gigant naszej ligi zaczął zawody z wysokiego „C”. Już w 31. sekundzie wynik otworzył Marcin Wanat, a 70 sekund potem na 2:0 podwyższył Mateusz Kończalski. Beniaminek z czasem się otrząsnął i w 7. min. złapał kontakt po trafieniu Szymona Szymańskiego. Dwie minuty później Raf-Mix znów prowadził różnicą dwóch bramek, gdy premierową bramkę w jego barwach zdobył Łukasz Cięgotura. Zawodnik ten przed przerwą mógł jeszcze raz wpisać się na listę strzelców, ale górą był bramkarz Miłosz Kurkowski. W 14. min. indywidualną akcją popisał się Paweł Zieliński i Olimp przegrywał tylko 2:3. W 2. części bliscy wyrównania byli Wiktor Zacharek i dwukrotnie Paweł Zieliński, ale świetnie interweniował nowy bramkarz Raf-Mix’a Kamil Naparło. W 20. min. najpierw w dogodnej sytuacji spudłował Marcin Mikołajewicz, ale po chwili po zagraniu Wanata na 4:2 podwyższył Cięgotura. Piłkarze Olimpu jeszcze próbowali odmienić losy meczu, lecz Karol Misiaszek i Dominik Zając nie zdołali zaskoczyć Naparły. Ostatnie dwie minuty beniaminek grał z „lotnym bramkarzem”, jednak nie przyniosło to nawet kontaktowego gola.

 

Chełmża JS Power vs Noe-Trans/Rolmasz

Chełmża JS Power-Pol Futsal Team – Noe/Trans/Rolmasz Przysiersk 2:9 (0:1)
Bramki:
Chełmża FT: Oleksandr Yepifanov 1, Marcin Trzoski 1.
Noe-Trans: Martin Gerke 3, Cezary Mrozowski 2, Kacper Kurkiewicz 1, Adam Kardas 1, Nikodem Kwaśniewski 1, Radosław Tuleja 1.
MVP meczu: Adam Kardas (Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk).

Szał kart:
Chełmża FT: Oleksandr Yepifanov (złota), Dawid Kadej (srebrna), Marcin Trzoski (brązowa).
Noe-Trans: Adam Kardas (złota), Radosław Tuleja (srebrna), Kacper Kurkiewicz (brązowa).

Przemeblowany Noe-Trans pokazał się z bardzo dobrej strony. Udane debiuty w jego barwach zaliczyli znani z Feniksa Łasin Kacper Kurkiewicz i Cezary Mrozowski, a także piłkarz Wisły Gruczno Nikodem Kwaśniewski. Jednak architektem zwycięstwa był bez wątpienia Adam Kardas, który miał udział przy sześciu golach (w tym 5 asyst), a do tego skuteczny był w defensywie. Spotkanie zaczęło się dla zespołu Dariusza Gerke źle, bo w setnej sekundzie czerwoną kartkę za uderzenie przeciwnika ujrzał Patryk Kotala. Mimo gry w osłabieniu przysierszczanie strzelili gola, gdy po zagraniu Kardasa do siatki trafił Martin Gerke. Wynik 1:0 utrzymał się do przerwy, choć bramkarz z Chełmży często był w opałach. Dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Kardas, Kurkiewicz i Gerke. Beniaminek rzadko dochodził do sytuacji strzeleckich, ale w 12. min. bliski wyrównania był Sebastian Kępiński, lecz trafił w słupek. Z kolei tuż przed przerwą Adam Kardas dobrze zaasekurował Marka Bernackiego broniąc mocny strzał z rzutu wolnego Oleksandra Yepifanova.

Na początku 2. połowy maszyna z Przysierska ruszyła w przenośni i dosłownie. W sześć i pół minuty Noe-Trans strzelił sześć goli. Kanonadę zaczął Cezary Mrozowski, a następnie kolejno trafiali do siatki: Nikodem Kwaśniewski, Mrozowski, Martin Gerke, Kardas i Kurkiewicz. W 25. min. przysierszczanie nieco rozluźnili szyki, co wykorzystali rywale. Najpierw gola zdobył Oleksandr Yepifanov, a 50 sekund potem z rzutu wolnego (za podwójne zagranie do bramkarza) trafił Marcin Trzoski. Drużyna z Przysierska odpowiedziała po dwóch minutach. Na 8:2 podwyższył aktywny w tym meczu Radosław Tuleja, a wynik ustalił kompletując hat-tricka Martin Gerke. Dodajmy, że zawodnicy z Przysierska oddali 39 strzałów, o 20 więcej od przeciwników.

 

Bad Boys Serock vs Delfiny Sienno

Bad Boys Serock – Delfiny Sienno 10:6 (3:1)
Bramki:
Bad Boys: Marcin Włoch 3 (1 – rzut karny przedłużony), Castro Jefry Andres Gaitan 2, Łukasz Dziedzic-Kamiński 2, Arkadiusz Górski 1, Daniel Bandyszewski 1, Jakub Cielepak 1 (samobójcza).
Delfiny: Antoni Chylewski 2, Jakub Cielepak 1, Jakub Dalecki 1, Bartosz Stala 1, Aleksander Witek 1.
MVP meczu: Marcin Włoch (Bad Boys Serock).

Ten mecz śmiało można określić małymi derbami, bo w składzie Delfinów przeważają obecni zawodnicy Pomorzanina Serock. Oni przyjechali prosto z meczu ligowego na trawie w Grudziądzu, który z pewnością odczuwali w nogach. Bad Boys do drugiego sezonu w ProfTools Lidze przystąpił w mocno zmienionym składzie. Pięciu z siedmiu nowych zawodników zadebiutowało w tym meczu. W pojedynku rutyny z młodością górą była ta pierwsza. Do 12. minuty młodzież dotrzymywała kroku starszym kolegom. W 7. min. Arkadiusz Górski dał prowadzenie serocczanom, ale szybko wyrównał Antoni Chylewski. W 13. min. po strzale Daniela Bandyszewskiego piłkę do własnej bramki skierował Jakub Cielepak. Tuż przed przerwą na 3:1 podwyższył Marcin Włoch lobując bramkarza Delfinów Pawła Witka. W 2. połowie gracze Bad Boys punktowali rywali niczym bokser w ringu. W 20. min. prowadzili już 6:1 po golach Łukasza Dziecica-Kamińskiego, Daniela Bandyszewskiego i Marcina Włocha. Delfiny w 23. min. zbliżyły się na 4:7, lecz Jefry Castro i Marcin Włoch (rzut karny przedłużony) ostudzili ich zapędy. Dodatkowo przy 8:4 Marcin Narloch nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego dla Bad Boys. W końcówce spotkania jeszcze Antoni Chylewski trafił na 9:5, Castro na 10:5, zaś końcowy wynik ustalił Jakub Cielepak.

 

Śródmieście vs Olimpia Drzycim

Livar Śródmieście Grudziądz – Olimpia Drzycim 10:2 (5:0)
Bramki:
Śródmieście: Patryk Bączkowski 2, Nikodem Cukrowski 2, Kamil Loduchowski 2, Denis Rienkiewicz 1, Amadeusz Olszewski 1, Mateusz Cieszyński 1, Kacper Pryszło 1.
Olimpia: Marcin Bojdo 1, Robinson Camacho 1.
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).

Śródmieście wzmocnione Amadeuszem Olszewskim z pewnością będzie chciało nie tylko awansować do Extraligi, ale też namieszać w fazie play off. W pierwszym spotkaniu grudziądzanie pokazali próbkę możliwości. Ich dominację wskazuje nie tylko wynik, ale też statystyki. Oddali 43 strzały, w tym 30 celnych (Olimpia 20-8). Gdyby nie bramkarz Paweł Zadrużyński, to z pewnością drużyna z Drzycimia przegrałaby znacznie wyżej. Co ciekawe, najpierw mogło być 1:0 dla Olimpii, ale w 3. min. nowy jej nabytek Marcin Bojdo przegrał pojedynek z bramkarzem Piotrem Piechockim. Ta zmarnowana szansa zemściła się od razu, bo Denis Rienkiewicz rozwiązał worek z bramkami. Do przerwy na listę strzelców wpisali się jeszcze Nikodem Cukrowski (7), Patryk Bączkowski (7, 11) i Kamil Loduchowski (13). Amadeusz Olszewski w 1. części miał kilka okazji bramkowych, ale nie zdobył gola. Dopiero w 18. min. zaliczył premierowe trafienie w nowych barwach podwyższając wynik na 6:0. Za chwilę do siatki trafił Mateusz Cieszyński i zespoły dzieliło już siedem goli. W 19. min. dwaj nowi zawodnicy Olimpii przeprowadzili skuteczną kontrę na 1:7. Strzał Robinsona Camacho został obroniony, ale poprawka Marcina Bojdo była skuteczna. Później Cukrowski (25) i Loduchowski (28) skompletowali dublety, a na 2:9 premierowego gola w naszej lidze zaliczył bardzo aktywny w tym meczu Camacho. Wynik końcowy ustalił Kacper Pryszło.

 

Gresta i Partnerzy vs Retro Team

Gresta i Partnerzy – Retro Team 5:4 (3:1)
Bramki:
Gresta: Filip Ławicki 1, Jakub Jakielaszek 1, Mikołaj Topór 1, Norbert Frankiewicz 1, Maciej Cerajewski 1.
Retro Team: Jakub Smolny 2 (1 – rzut karny, 1 – rzut karny przedłużony), Karol Piątek 1, Radosław Goral 1.
MVP meczu: Mikołaj Topór (Gresta i Przyjaciele).

Gresta zaczęła walkę o powrót do Extraligi od zwycięstwa, ale nie przyszło ono wcale łatwo. Debiutant, w którego składzie są znani zawodnicy z drużyn z Wabcza i Lisewa, postawił trudne warunki. Retro Team jako pierwszy cieszył się z gola. W 4. min. Karol Drażdżewski obronił strzał Damiana Taglewskiego, ale przy dobitce Karola Piątka był bez szans. Świecianie wyrównali 120 sekund później po indywidualnej akcji z połowy boiska Filipa Ławickiego. W 10. min. Gresta wyszła na 2:1, gdy ładną akcję celnie zakończył Jakub Jakielaszek. Dwie minuty później Mikołaj Topór huknął z rzutu wolnego z ok. 10 metrów i było już 3:1 dla dwukrotnego mistrza naszej ligi. Piłkarze Retro Team nie poddali się, już do przerwy mogli złapać kontakt. Najlepszą szansę zmarnował Miłosz Kwiatkowski. Z kolei na początku 2. połowy jego śladem poszli Radosław Goral i Marcel Rygielski. Gdy w 21. min. Norbert Frankiewicz podwyższył na 4:1 dla Gresty wydawało się, że beniaminek już nie podniesie się. Jednak nic bardziej mylnego. W 25. min. po VARze sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką przez Jakuba Łytkowskiego. Jakub Smolny pewnie trafił z 7 metrów. Na dodatek piłkarze ze Świecia mieli już wyczerpany limit fauli. Szybko to się zemściło. W 26. min. Jakub Smolny wykorzystał rzut karny przedłużony i zrobiło się tylko 4:3. Jednak 90 sekund potem Maciej Cerajewski zdobył piątego gola da Gresty uspakajając sytuację. Gdy wydawało się, że Retro Team już nic nie wskóra, na 15 sekund przed końcem wywalczył drugi rzut karny przedłużony. Karol Drażdżewski obronił strzał Smolnego, ale piłka szczęśliwie wróciła do strzellca, który przytomnie zagrał ją do Radosława Gorala, a ten posłał futsalówkę do siatki. Jednak na wyrównanie zabrakło już czasu.

 

KP/Pascal vs Young Boys

Klub Podróżnika/Pascal – Young Boys 1:2 (0:1)
Bramki:
KP/Pascal: Oskar Graczyk 1.
Young Boys: Patryk Doligalski 2.
MVP meczu: Patryk Doligalski (Young Boys).

W zeszłym sezonie mecze Young Boys dostarczały kibicom wiele emocji i zanosi się, że teraz będzie podobnie. Oba zespoły dokonały kilku roszad w składach. KP/Pascal wzmocnili piłkarze Gromu Osie Oskar Graczyk i Jakub Faleńczyk oraz Bartosz Lewandowski i 15-letni Fabian Ziółkowski, syn trenera Grzegorza Ziółkowskiego. Za to nie ma m.in. Filipa Rzepki i Patryka Stankiewicza. Do „Młodych Chłopców” dołączyli Dawid Majewski i Michał Pawelec. Spotkanie było bardzo wyrównane z wieloma okazjami z obu stron. Oba zespoły oddały po 13 celnych strzałów. W pierwszych minutach wynik mogli otworzyć Oskar Graczyk, Marcin Gałusza oraz Patryk Doligalski, Michał Pawelec (słupek) i Sebastian Ambroziak. W 10. min. po indywidualnej akcji prawą stroną prowadzenie Young Boys dał Patryk Doligalski. Klub Podróżnika mógł do przerwy wyrównać, ale Marcin Gałusza (dwa razy) i Patryk Klimek nie zdołali zaskoczyć Krzysztofa Kujawskiego. W 2. części prowadzenie YB mogli podwyższyć Ambroziak, Jakub Simionkowski, Karol Kiełpiński, Kacper Staniszewski i Doligalski, jednak świetnie za każdym razem interweniował Bartosz Lewandowski. Po drugiej stronie boiska kolejne okazje zmarnowali Oskar Graczyk i Marcin Gałusza. W 36. min. Graczyk w końcu przełamał się, kropnął z dystansu i był remis. Jednak 90 sekund potem Young Boys odpowiedział skutecznie po akcji Michała Pawelca lewą stroną i strzale Patryka Doligalskiego. Po chwili powinno być 3:1, ale z bliska spudłował Łukasz Ciesielski. Zespół Grzegorza Ziółkowskiego do końca walczył o remis. Piłkę meczową na nodze miał Tomasz Wrzeszczyński, ale przestrzelił. W ostatniej akcji Ambroziak mógł zdobyć trzeciego gola dla swojego zespołu, lecz przegrał pojedynek z Lewandowskim.

 

Be Projekt Sokół Terespol vs Futsal Świecie U-19

Be Project Sokół Terespol – Futsal Świecie U19 4:5 (2:2)
Bramki:
Be Project: Emanuel Kurpiewski 2, Kacper Suchomski 1, Kacper Warczak 1.
Futsal U19: Aleksander Olszewski 2, Fabian Waszkowski 1, Maciej Żurek 1, Mateusz Barański 1.
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Futsal Świecie U19).

Dwaj debiutanci stoczyli zacięty pojedynek, a wynik nie był rozstrzygnięty do ostatniej akcji. Co ciekawe, bramki Sokoła strzegł Filip Drażdżewski, który jest golkiperem Futsalu w CLJ U19. W 4. min. wynik otworzył uderzeniem zza pola karnego Fabian Waszkowski. Sokół wyrównał sześć minut potem po ładniej rozegranej akcji, którą sfinalizował Kacper Suchomski. Piłkarze z Terespola poszli za ciosem. Minutę później Suchomski wystawił futsalówkę Emanuelowi Kurpiewskiemu i było 2:1 dla Sokoła. Juniorzy Futsalu mieli trzy okazje na remis. Aleksander Olszewski obił słupek, a Mateusz Barański z bliska trafił w Drażdżewskiego. W 13. min. Maciej Żurek nie wykorzystał rzutu karnego, jego strzał i dobitkę obronił Filip Drażdżewski. Zawodnik beniaminka Fogo Futsal Ekstraklasy zrehabilitował się jeszcze przed przerwą, gdy po zagraniu Barańskiego wepchnął wślizgiem piłkę do bramki. W 2. połowie Futsal U19 wyszedł na 5:2. Między 22. a 24. min. gole zdobyli Mateusz Barański i dwa Aleksander Olszewski. Wydawało się, że jest już po meczu. Jednak Sokół walczył do końca. W 35. min. na 3:5 trafił Kacper Warczak, a na 90 sekund przed końcem kontaktowego gola strzelił Emanuel Kurpiewski. Jednak wyrównać się nie udało. W ostatniej minucie to Młode Pantery były bliższe szóstego gola. Barański trafił w słupek, a Żurek przegrał pojedynek sam na sam z Drażdżewskim w ostatniej akcji.

 

Galport vs Porkos

Galport Świecie – Porkos 10:0 (4:0)
Bramki:
Galport: Wojciech Węgrzyn 3, Kacper Piór 2, Olaf Wójtowicz 1, Kamil Domański 1, Dawid Kawka 1, Maciej Śliwiński 1, Kajetan Wojciechowski 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

W składzie Galportu zagrało trzech nowych zawodników: Tomasz Prejs, Kajetan Wojciechowski (obaj poprzednio FC Świecie) i Dawid Kawka (Raf-Mix & Partnerzy). Faworyt nie zawiódł oczekiwań w starciu z debiutantem. Nie forsując specjalnie tempa wbił mu 10 goli przy w sumie 23 oddanych strzałach (19 celnych). Worek z bramkami rozwiązał w 4. min. Kacper Piór. Dwie minuty potem Oskar Domagalski dwukrotnie był bliski wyrównania. Najpierw jego strzał sparował Fabian Hiller, a po rzucie rożnym golkipera wsparł słupek. Po chwili było już 2:0 dla Galportu, a do siatki trafił Olaf Wójtowicz. Do przerwy prowadzenie Galportu podwyższyli Kamil Domański i z rzutu wolnego Wojciech Węgrzyn. W 2. połowie wicemistrz przyspieszył trochę grę i w 24. min. prowadził już 10:0. Kolejno trafiali: Węgrzyn (17), Piór (20), Kajetan Wojciechowski (20), Maciej Śliwiński (22), Dawid Kawka (33) i Węgrzyn (24). W ostatnich sześciu minutach gracze Porkosu próbowali zdobyć honorowego gola. Mieli cztery dobre okazje, ale w dwóch przypadkach czujny był Fabian Hiller. W 27. min. Mikołaj Sonnenberg przestrzelił w sytuacji sam na sam, a minutę później Krzysztof Sum trafił tylko w boczną siatkę.

 

FC Chełmża vs Czarni Lniano

FC Chełmża – Czarni Lniano 2:1 (1:1)
Bramki:
FC Chełmża: Maciej Dittmann 1, Mariusz Boniewicz 1 (samobójcza).
Czarni: Kuba Boniewicz 1.
MVP meczu: Maciej Dittmann (FC Chełmża).

Początek spotkania należał do beniaminka z Lniana, ale Dawid Janka i Kuba Boniewicz nie wykorzystali swoich szans. Chełmżanie odpowiedzieli dwiema groźnymi akcjami Macieja Dittmanna, lecz w pierwszej przestrzelił obok słupka, a w drugiej na posterunku był bramkarz Bartosz Danowski. W 7. min. Czarni objęli prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym i strzale z ok. 8 metrów Kuby Boniewicza. Potem podwyższyć mogli je Sebastian Giczela i Kacper Meyer, ale czujny był golkiper FC Karol Banach. Po drugiej stronie boiska bliski wyrównania dwukrotnie był Bartosz Wolak. W 12. min. po rzucie rożnych Czarnych Maciej Dittmann wyprowadził skuteczną kontrę, którą zakończył golem na 1:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć oba zespoły miały jeszcze po jednej dobrej sytuacji. Po zmianie stron obie ekipy dochodziły do kolejnych strzeleckich okazji, ale dobrze spisywali się bramkarze, a w jednej sytuacji Danowskiego wyręczył słupek po strzale Dittmanna. W 22. min. Maciej Dittman ponownie trafił w słupek, lecz pechowo przed własną bramką interweniował Mariusz Boniewicz i zespół z Chełmży wyszedł na 2:1. Później chełmżanie mieli kilka szans, na to żeby wygrać to spotkanie wyżej, ale nie wykorzystali ich Mateusz Preiss, Dittmann i czterech Bartosz Wolak. Czarni do końca walczyli o remis, ale bez powodzenia.

 

Zimbru FC vs Połamańcy Laskowice

Zimbru FC – Połamańcy Laskowice 1:8 (0:3)
Bramki:
Zimbru FC: Kevin Rodriguez 1.
Połamańcy: Paweł Chiliński 4, Sebastian Kołodziejczak 2, Marcin Nikel 2.
MVP meczu: Paweł Chiliński (Połamańcy Laskowice).

Na otwarcie sezonu zmierzyli się debiutanci, choć w zespole z Laskowic są zawodnicy, którzy wcześniej już u nas grali w innych drużynach. Zimbru FC to międzynarodowa ekipa tylko z dwoma Polakami w składzie. Od początku ton grze nadawali Połamańcy. W 2. min. za niedozwolone podanie do bramkarza sędzia podyktował rzut wolny z 7 metrów, który na pierwszego gola w 19. edycji ProfTools Ligi zamienił Marcin Nikel. Do przerwy laskowiczanie dołożyli dwie bramki, choć powinni więcej, bo łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich. W 5. min. na 2:0 podwyższył Paweł Chiliński, a sześć minut potem do siatki rywali trafił Sebastian Kołodziejczak. Piłkarze Zimbru FC do przerwy mieli problemy w ofensywie, a jedyny groźniejszy, choć niecelny strzał, oddał w 14. min. z rzutu wolnego Luis Torres. W 2. części było trochę lepiej, choć w sumie nasi statystycy zaliczyli im tylko 10 strzałów, w tym pięć celnych. Jednak w 21. min. zdobyli historycznego gola w naszej lidze i to pięknej urody. Kapitalnym uderzeniem z ok. 20 metrów popisał Kevin Rodriguez. Piłka wylądowała w samym „okienku”. Było to trafienie na 1:4, bo wcześniej po raz drugi na listę strzelców wpisał się Paweł Chiliński. W ostatnich siedmiu minutach Połamańcy jeszcze czterokrotnie umieścili piłkę w bramce rywali. Kolejno uczynili to: Sebastian Kołodziejczak, Marcin Nikel i dwukrotnie Paweł Chiliński. Ten ostatni został wybrany pierwszym MVP meczu w tej edycji.