Sezon: 2025/26

BE Projekt vs Porkos

Be Projekt Sokół Terespol – Porkos 1:11 (1:3)
Bramki:
Sokół: Przemysław Kaczerowski 1.
Porkos: Maksymilian Madej 5, Bartosz Kałamajski 2, Cyryl Mrugalski 1, Wiktor Chyliński 1, Oskar Domagalski 1, Emil Orłowski 1.
MVP meczu: Maksymilian Madej (Porkos).

Drużyna z Terespola zagrała bez Dominika Kminikowskiego, Kacpra Groszewskiego i Igora Horbacza, co okazało się dużym osłabieniem. W bramce Porkosu stanął Arkadiusz Szczygieł, który tym samym zanotował powrót do naszej lidze. Ostatnio grał w niej w sezonie 2023/24 w barwach Haber Team. Doświadczony bramkarz pomógł młodszym kolegom z Chełmna odnieść drugie zwycięstwo zaliczając kilka dobrych interwencji. Przy bezpiecznym prowadzeniu zastąpił go w 2. części Jakub Jaroch. Porkos lepiej zaczął spotkanie, bo w 10. min. prowadził już 3:0. Wszystkie bramki zdobył Maksymilian Madej. W 13. min. Przemysław Kaczerowski po ładnej akcji zdobył gola dla Sokoła i do przerwy przegrywał 1:3. Pierwsze siedem minut 2. części to wyrównana gra, z okazjami z obu stron. Potem o sobie przypomniał Maksymilian Madej, który zaliczył dwa kolejne trafienia. Po nim po golu dołożyli Cyryl Mrugalski i Emil Orłowski. W 25. min. było ju 7:1. To wyraźnie podcięło skrzydła graczom z Terespola, a chełmnianie szukali kolejnych bramek. Strzelili jeszcze cztery. Dwa weekendowe zwycięstwa sprawiły, że Porkos pozostał w grze o awans do II ligi.

 

Olimp Futsal Team vs GMD Plus

Olimp Futsal Team – GMD Plus 4:6 (3:4)
Bramki:
Olimp FT: Paweł Zieliński 2, Łukasz Dormowicz 1, Wiktor Zacharek 1.
GMD Plus: Damian Rybacki 2, Mateusz Zbiranek 2, Dawid Jeliński 2.
MVP meczu: Damian Rybacki (GMD Plus).

Szał kart:

Olimp: Wiktor Zacharek (złota), Łukasz Dormowicz (srebrna), Paweł Zieliński (brązowa).
GMD Plus: Mateusz Zbiranek (złota), Damian Rybacki (srebrna), Marcin Gaca (brązowa).

GMD Plus na to ważne spotkanie w kontekście utrzymania w Ekstralidze zmobilizowało się i zagrało z nominalnym bramkarzem. Był nim Sebastian Szabłowski, były golkiper Wdy Świecie, a obecnie drugoligowego Sokoła Kleczew. Dla niego był to powrót do naszej ligi, bo kiedyś grał w Young Boys. W składzie pojawił się także Damian Rybacki, a z ważnych graczy zabrakło tylko Dawida Dumy. Z kolei Olimp zagrał bez Piotra Grossa i Bartosza Majorka, ale za to z Łukaszem Komurem. Beniaminek jako pierwszy wyszedł na prowadzenie. W 3. min. Szabłowskiego zaskoczył Łukasz Dormowicz. Dwie minuty potem na 2:0 podwyższył Paweł Zieliński po podaniu Dormowicza. GMD Plus szybko odrobiło straty. W 7. min. kontaktową bramkę zdobył Mateusz Zbiranek, a 41 sekund potem do remisu doprowadził Dawid Jeliński. Później oba zespoły miały sytuacje. W 13. min. Olimp odzyskał prowadzenie po trafieniu Wiktora Zacharka. Jednak drużyna Damiana Ejankowskiego jeszcze przed przerwą wywróciła wynik. W 13. min. po akcji Zbiranka wyrównującego gola zdobył Jeliński, a na 31 sekund przed końcem 1. połowy na 4:3 trafił Damian Rybacki.

Po zmianie stron piłkarze GMD odskoczyli na trzy bramki. W 17. min. po VAR-ze sędziowie podyktowali rzut karny za faul Komura na Jakubie Krukowskim. Z 7 metrów nie pomylił się Mateusz Zbiranek. 120 sekund później indywidualną akcję przeprowadził Damian Rybacki i było 6:3. Olimp zdołał odpowiedzieć w 22. min. po strzale Pawła Zielińskiego. GMD Plus mogło potem uspokoić sytuację, ale dobrych okazji nie wykorzystali Zbiranek i Krukowski. Beniaminek do końca próbował złapać kontakt, wycofał bramkarza, ale Sebastian Szabłowski w 2. części bronił pewniej niż do przerwy (w całym meczu obronił 13 strzałów). W ostatniej minucie bliski zdobycia bramki z własnej połowy do „pustaka” na 7:3 był Daniel Czarnowski, jednak piłka zatrzymała się na słupku. GMD Plus po porażkach z faworytami 19. sezonu zdobyło pierwsze trzy „oczka” w obecnych rozgrywkach, które dają nadzieję na pozostanie w elicie.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Galport

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Galport Świecie 3:19 (1:10)
Bramki:
Noe-Trans: Patryk Kotala 2, Mateusz Rumiński 1.
Galport: Wojciech Węgrzyn 3, Damian Stasikowski 3, Maciej Śliwiński 3, Kamil Domański 2, Dawid Kawka 2, Bartosz Przypis 2, Kajetan Wojciechowski 2, Patryk Kotala 1 (samobójcza), Olaf Wójtowicz 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

Szał kart:
Noe-Trans: Radosław Tuleja (złota), Adam Kardas (srebrna), Patryk Kotala (brązowa).
Galport: Wojciech Węgrzyna (złota), Maciej Śliwiński (srebrna), Kamil Domański (brązowa).

Zespół z Przysierska do meczu przystąpił tylko z dwoma rezerwowymi. Zabrakło Kacpra Kurkiewicza, Nikodema Kwaśniewskiego i Cezarego Mrozowskiego, a więc młodych zawodników pozyskanych przed tym sezonem, którzy wnieśli sporo ożywiania w grę Noe-Trans. Jednak przede wszystkim zabrakło też ambicji, waleczności i zadziorności. Ci, co liczyli na ciekawy, zacięty pojedynek mocno się rozczarowali. Przysierszczanie wyraźnie odpuścili starcie z Galportem, co pokazał już sam początek spotkania. Już w 4. min. świecianie wygrywali 5:0. Najpierw dwa gole strzelił Maciej Śliwiński, a potem jego wyczyn skopiował Wojciech Węgrzyn. W 5. min. po rzucie rożnym i strzale Węgrzyna piłkę do własnej bramki skierował Patryk Kotala. W 10. min. Mateusz Rumiński po podaniu Kotali zdobył gola dla Noe-Trans, ale 9 sekund potem odpowiedział Damian Stasikowski po zagraniu Węgrzyna. Za chwilę ten sam duet wypracował siódmego gola dla Galportu. Nie minęło 30 sekund, a Wojciech Węgrzyn cieszył się z trzeciej asysty, a tym razem jego podanie wykorzystał Kajetan Wojciechowski. Do przerwy wicemistrz jeszcze dołożył dwa trafienia, których autorami byli Bartosz Przypis i Kamil Domański. Po zmianie stron piłkarze Galportu dalej szukali kolejnych bramek i asyst, by jak najwięcej z nich mogło wziąć udział w „kopertówkach”. Po strzałach Stasikowskiego, Przypisa i Śliwińskiego w 21. min. było już 13:1. Potem przez pięć minut nastąpiła przerwa w kanonadzie, gdy znów do siatki trafił Wojciechowski, a 29 sekund po nim Stasikowski. W 27. min. Noe-Trans skutecznie zaatakował. Fabian Hiller obronił strzał Adama Kardasa, ale przy dobitce Kotali był bez szans. Galport odpowiedział golami Kamila Domańskiego i Dawida Kawki. W 29. min. na 3:17 trafił Patryk Kotala, ale jeszcze w ostatnich 60 sekundach drużyna ze Świecia zdołała zadać dwa ciosy za sprawą Kawki i Olafa Wójtowicza. To jej najwyższe zwycięstwo w naszej lidze. W sumie 7 zawodników Galportu wzięło udział w losowaniu, a szczęście uśmiechnęło się do Kamila Domańskiego, który trafił nagrodę główną, czyli tysiąc złotych.

 

Chełmińska Hurtownia vs Bad Boys Serock

Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Bad Boys Serock 3:7 (0:3)
Bramki:
Hurtownia: Sebastian Marchlewicz 2, Dawid Rogulski 1.
Bad Boys: Robert Czartowski 3, Marcin Włoch 3, Daniel Bandyszewski 1.
MVP meczu: Robert Czartowski (Bad Boys Serock).

Pojedynek dwóch drużyn, które legitymowały się kompletem punktów, lepiej zaczęli serocczanie. W 3. min. strzałem z dystansu prowadzenie dał im Marcin Włoch. Siedem minut potem na 2:0 podwyższył Robert Czartowski, a Włoch mu asystował. Piłkarze z Hurtowni próbowali odpowiedzieć, ale dobrze bronił Krystian Lar, a przy strzale Wojciecha Sondeja w 11. min. w sukurs przyszedł mu słupek. Tuż przed przerwą trzecią bramkę dla „Złych Chłopców” strzelił Daniel Bandyszewski. Piłkarze z gminy Chełmno do ostrej pracy wzięli się na początku 2. części. W 18. min. gola zdobył Sebastian Marchlewicz, a 50 sekund później po rzucie rożnym kontaktowe trafienie zaliczył Dawid Rogulski. Potem dwie okazje na remis miał Marchlewicz, jednak zabrakło mu precyzji lub świetnie interweniował Lar. W 23. min. Marcin Włoch popisał się znakomitym uderzeniem po wznowieniu gry z autu i Bad Boys prowadził 4:2. Minutę potem w taki sam sposób odpowiedział Marchlewicz i Hurtownia znów złapała kontakt. Chwilę później Szymon Taczyński ujrzał 2. żółta kartkę za faul na Czartowskim i musiał udać się do szatni. Serocczanie od razu wykorzystali grę w przewadze, bo duet Włoch – Czartowski znakomicie rozegrał rzut wolny, a gola zdobył Robert Czartowski. Piłkarze Hurtowni jeszcze spróbowali gry z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr nie przyniósł pożądanych skutków. W 28. min. Robert Czartowski strzałem przez całe boisko do pustej bramki skompletował hat-tricka, a tuż przed końcem meczu jego śladem poszedł Marcin Włoch, który wygrał pojedynek sam na sam z „lotnym bramkarzem” Wojciechem Sondejem.

 

FC Chełmża vs Olimpia Drzycim

FC Chełmża – Olimpia Drzycim 6:3 (2:2)
Bramki:
FC Chełmża: Bartosz Wolak 3 (1-karny), Maciej Rzepkowski 1, Kamil Filocha 1, Jakub Żuchowski 1.
Olimpia: Robinson Camacho 2, Paweł Zadrużyński 1.
MVP meczu: Bartosz Wolak (FC Chełmża).

Chełmżanie odnieśli trzecie zwycięstwo, które przedłużyło szanse na grę w II lidze. W Olimpii zabrakło Xaviera Diaza, co było osłabieniem ofensywy zespołu. Lukę po nim próbował zapełnić Paweł Zadrużyński, który zagrał w polu, a nie na bramce. Pierwsza połowa była wyrównana z okazjami z obu stron. Pierwsi gola zdobyli w 5. min. drzycimianie, a jego autorem był Robinson Camacho. Chełmżanie wyrównali po 60 sekundach, gdy rzut karny wykorzystał Bartosz Wolak, Ten sam zawodnik w 12. min. wyprowadził swój zespół na 2:1, ale Olimpia szybko wyrównała za sprawą Pawła Zadrużyńskiego, któremu asystował Camacho. Remis 2:2 utrzymał się do 20. min. Wówczas FC Chełmża odzyskał prowadzenie po strzale Macieja Rzepkowskiego. Dwie minuty później hat-tricka skompletował Bartosz Wolak, a chwilę po nim na 5:2 trafił Kamil Filocha. W 23. min. czerwoną kartkę (za 2. żółtą) ujrzał Łukasz Włoch i Olimpia grała przez dwie minuty w osłabieniu. Chełmżanie jednak tego nie potrafili wykorzystać. Jednak w 25. min. Jakub Żuchowski przypieczętował ich wygraną popisując się znakomitym strzałem-lobem z własnej połowy. W samej końcówce Robinson Camacho zmniejszył rozmiary czwartej w tym sezonie porażki Olimpii.

 

BE Projekt vs Young Boys

Be Projekt Sokół Terespol – Young Boys 5:5 (2:3)
Bramki:
Sokół: Kacper Warczak 1, Kacper Suchomski 1, Dominik Kminikowski 1, Kacper Groszewski 1, Igor Horbacz 1,.
Young Boys: Sebastian Ambroziak 2, Karol Kiełpiński 1, Jakub Simionkowski 1, Przemysław Kaczerowski 1 (samobójcza).
MVP meczu: Kacper Warczak (Be Projekt Sokół Terespol).

Beniaminek z Terespola zdobył historyczny punkt w ProfTools Lidze przy okazji zatrzymując zwycięski marsz „Młodych Chłopców” (10 wygranych z rzędu). Zaczęło się zgodnie z planem, bo w 2. min. Young Boys na prowadzenie wyprowadził Sebastian Ambroziak. Szybko jednak do remisu doprowadził Kacper Warczak. W 6. min. po dobrze rozegranym rzucie rożnym na 2:1 dla YB trafił Karol Kiełpiński. Niespełna minutę potem faworyt wygrywał już dwiema bramkami, gdy po raz drugi futsalówkę w bramce umieścił Ambroziak. Ten sam zawodnik miał później szansę skompletować hat-tricka, jednak zabrakło mu skuteczności. Wynik mogli poprawić także Doligalski, Kiełpiński i Maciej Kutowski. W 14. min. Kacper Suchomski strzelił kontaktowego gola dla Sokoła i druga połowa zapowiadała się ciekawie. Tę lepiej zaczął beniaminek, który po bramkach Dominika Kminikowskiego i Kacpra Groszewskiego w 19. min. wyszedł na 4:3. 120 sekund później sytuacja Sokoła mogła być jeszcze lepsza, ale Igor Horbacz w akcji dwóch na jednego obił piłką tylko słupek. W 24. min. Jakub Simionkowski sprawił, że na tablicy wyników znów był remis. Dwie minuty potem po rzucie rożnym Sebastian Ambroziak zdecydował się na strzał z niemal zerowego kąta. Piłka odbiła się rykoszetem od Przemysława Kaczerowskiego i wpadła do bramki obok zaskoczonego Tomasza Gawła. W 28. min. ponownie był remis, gdy pięknym uderzeniem w „okienko” popisał się Igor Horbacz. Piłkarze Sokoła byli bliżej zdobycia zwycięskiego gola, lecz na przeszkodzie stanął im Krzysztof Kujawski.

 

KP/Pascal vs Futsal Świecie U-19

Klub Podróżnika/Pascal – Futsal Świecie U19 2:1 (0:0)
Bramki:
KP/Pascal: Oskar Graczyk 1, Marcin Gałusza 1.
Futsal: Bartosz Kotras 1.
MVP meczu: Marcel Durka (Klub Podróżnika/Pascal).

Juniorzy Futsalu doznali pierwszej porażki w tym sezonie. W 1. części żadnej drużynie nie udało się otworzyć wyniku. Wśród Panter aktywni byli Mateusz Barański i Jakub Wamka, ale nie znaleźli sposobu na dobrze dysponowanego Marcela Durki. Jedną groźną akcję przeprowadził także Fabian Waszkowski, lecz także Durka był na posterunku. Z kolei w zespole Grzegorza Ziółkowskiego jak zawsze największym zagrożeniem był Marcin Gałusza. Próbował też Oskar Graczyk. W 7. min. okazję miał najmłodszy z zespole Fabian Ziółkowski, ale przestrzelił. Na początku 2. połowy Bartosz Kotras dał prowadzenie Futsalowi, a później mogli je podwyższyć Oliwier Kasperski i Wamka, jednak znów górą był Marcel Durka. W 23. min. Oskar Graczyk w sytuacji sam na sam z bramkarzem doprowadził do remisu. Podrażnieni podopieczni Davidsona Silvy w kolejnych minutach uzyskali przewagę, ale Maciej Żurek, Kotras i Waszkowski nie potrafili zamienić na gola stworzonych okazji. Do akcji kolegów podłączał się Danil Baliazin. Ten fakt w 28. min. wykorzystał Marcin Gałusza, który popisał się przytomnym zagraniem po przejęciu piłki posyłając ją z własnego pola karnego do pustej bramki. Świecianie do końca walczyli o wyrównującego gola, ale bez powodzenia. Dla Klubu Podróżnika to ważna victoria w kontekście walki o awans do II ligi.

 

Czarni Lniano vs Retro Team

Czarni Lniano – Retro Team 4:18 (2:7)
Bramki:
Czarni: Kuba Boniewicz 2, Dawid Janka 1, Bartosz Janka 1.
Retro Team: Jakub Smolny 4, Damian Taglewski 4, Mateusz Krause 3, Marcel Rygielski 3, Maciej Szymański 2, Paweł Goral 1, Patryk Siemieniecki 1.
MVP meczu: Damian Taglewski (Retro Team).

Retro Team chcąc zachować szanse na awans do II ligi do ostatniej kolejki musiał ten mecz wygrać w pokaźnych rozmiarach. Przypomnijmy, że z 3. miejsc z grupy „B” i „C” awansuje zespół z lepszym bilansem. Cel zespół Jakuba Smolnego zrealizował, jednak zaczęło się od gola w 1. min. Kuby Boniewicza dla Czarnych. Po 60 sekundach wyrównał uderzeniem z dystansu Marcel Rygielski. W 3. min. Dawid Janka sprawił, że zespół z Lniana znów był na prowadzeniu. Tym razem dłużej, bo przez trzy minuty. Od 6. min. beniaminek z Lisewa zaczął przejmować inicjatywę. Po golach Jakuba Smolnego, Maciej Szymańskiego i Damiana Taglewskiego w 10. min. wygrywał 4:2. Do przerwy powiększył przewagę o kolejne trzy bramki, których autorami byli Patryk Siemieniecki, Mateusz Krause i Szymański. W 2. połowie piłkarze Retro Team zadawali kolejne ciosy. Czarni zdołali odpowiedzieć jedynie golami na 3:8 (Kuba Boniewicz) i 4:9 (Bartosz Janka). Na końcowy wynik wpłynęły ostatnie 6 minut, w których gracze z powiatu chełmińskiego strzelili aż 9 bramek.

 

Bitland Amatorzy vs Połamańcy Laskowice

Bitland Amatorzy – Połamańcy Laskowice 2:4 (1:0)
Bramki:
Amatorzy: Mariusz Trepkowski 1, Marcel Małek 1.
Połamańcy: Jakub Delbowski 1, Kacper Furtak 1, Wojciech Stawarz 1, Marcin Nikel 1.
MVP meczu: Łukasz Wiśniewski (Połamańcy Laskowice).

Laskowiczanie po czterech tygodniach przerwy wrócili do gry. Odnieśli trzecie zwycięstwo, ale nie przyszło ono łatwo. Początek należał do chełmnian. Jeszcze w 3. min. Połamańców uchronił słupek po strzale Kamila Czyjaka. 180 sekund potem Mariusz Trepkowski wykorzystał błąd Jakuba Delbowskiego i dał prowadzenie Amatorom. To był jedyny gol w pierwszym kwadransie, choć obie drużyny miały dobre okazje do zmiany wyniku. Chociażby w 10. min. zakotłowało się pod bramką Połamańców, ale Łukasz Wiśniewski obronił dwa strzały rywali, a przy trzecim dobrze zaasekurował go Kacper Furtak wybijając futsalówkę z linii bramkowej. Dla beniaminka z Laskowic najlepszą sytuację w 9. min. zmarnował Stanisław Rakowski. Druga połowa zaczęła się od szybkiego wyrównania przez Połamańców, a za sytuację z 6. min. zrehabilitował się Jakub Delbowski. W 18. min. Amatorzy odzyskali prowadzenie, a gola po podaniu Czyjaka strzelił Marcel Małek. Laskowiczanie odpowiedzieli po 180 sekundach, gdy na listę strzelców wpisał się Kacper Furtak. Potem dobrych sytuacji nie wykorzystali dla beniaminka z Chełmna Małek i Trepkowski. W 27. min. drużyna z gminy Jeżewo pierwszy raz objęła prowadzenie. Gola zdobył Wojciech Stawarz, a kluczem do sukcesu okazał się daleki wyrzut piłki przez bramkarza Łukasza Wiśniewskiego. Trzecią wygraną Połamańców przypieczętował w 28. min. Marcin Nikel.

 

Delfiny Sienno vs Haber Logistics

Delfiny Sienno – Haber Logistics 10:4 (3:2)
Bramki:
Delfiny: Antoni Chylewski 4, Aleksander Witek 4, Sebastian Smaruj 1, Bartosz Stala 1.
Haber Logistics: Albert Baszkiewicz 2, Roman Umanskyi 2.
MVP meczu: Aleksander Witek (Delfiny Sienno).

Dla Haber Logistics była to ostatnia szansa, żeby jeszcze przedłużyć nadzieje na grę w II lidze. W jego składzie zabrakło Krzysztofa Piątkowskiego, ale za to pojawili się Piotr Brachucki i Andrzej Gładek. Pierwszy kwadrans tlił płomyk nadziei, bo młodzi piłkarze z Sienna byli nieskuteczni. Kilka razy dobrze interweniował Mateusz Pawłowski. W 2. min. Haber Logistics objął prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie wolnym i strzale z ostrego kąta Alberta Baszkiewicza. 120 sekund potem do remisu doprowadził Antoni Chylewski po podaniu Krzysztofa Szala. W 8. min. Delfiny wyszły na 2:1 za sprawą gola Sebastiana Smaruja. Trzy minuty później zadały trzeci cios, gdy po rzucie rożnym gola z głowy zdobył Chylewski. Haber Logistics jeszcze przed przerwą złapał kontakt po uderzeniu z ok. 10 metrów Romana Umanskyia. Na początku 2. części beniaminek wypracował sobie kilka szans, ale żadnej nie zdołał wykorzystać. M.in. Jakub Dalecki przestrzelił rzut karny. Zemściło się to w 20. min., gdy przebojową akcją na 3:3 popisał się Roman Umanskyi. Po chwili Baszkiewicz był bliski zdobycia czwartej bramki, ale Delfiny uratował słupek. Remis utrzymał się przez trzy minuty. W 23. min. indywidualną akcją popisał się Antoni Chylewski dając prowadzenie ekipie z gminy Dobrcz. 30 sekund później wygrywała ona już 5:3. Pawłowski obronił uderzenie Krzysztofa Szala, ale przy dobitce Chylewskiego nie miał szans. W 25. min. po rzucie rożnym Kacpra Kiełpińskiego strzeleckie show zaczął Aleksander Witek. W ciągu 180 sekund czterokrotnie pokonał bramkarza Habra. W ostatniej minucie wynik ustalił Bartosz Stala.

 

Przyjaciele z Boiska vs Porkos

Przyjaciele z Boiska – Porkos 2:5 (1:1)
Bramki:
Przyjaciele: Arkadiusz Cybulski 1, Łukasz Szulc 1.
Porkos: Wiktor Chyliński 3, Cyryl Mrugalski 1, Krzysztof Gronowski 1.
MVP meczu: Wiktor Chyliński (Porkos).

Porkos odniósł w sobotę historyczne zwycięstwo w naszej lidze, a szczęście przyniosły mu nowe stroje. Zaczęło się źle dla niego, bo w 6. min. po zagraniu Patryka Hope gola dla Przyjaciół strzelił Arkadiusz Cybulski. 120 sekund potem Patryk Musiał za niesportowe zachowanie wobec arbitra ukarany został przez tego czerwoną kartką. Beniaminek wykorzystał grę w przewadze, a do remisu doprowadził Cyryl Mrugalski. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, w czym główna zasługa obu bramkarzy Aleksandra Kufla i Jakuba Jarocha. W 2. części piłkarze z Chełmna byli konkretniejsi w ofensywie. W 20. min. prowadzenie dał im po strzale z rzutu wolnego z ostrego kąta Krzysztof Gronowski. Dwie minuty potem na 3:1 podwyższył Wiktor Chyliński. Nie minęło 7 sekund, a ten sam zawodnik cieszył się z drugiego swojego gola, a czwartego drużyny. W 27. min. Łukasz Szulc trafił jeszcze na 2:4, ale na więcej ekipy z Bysławia nie było stać. Pod koniec spotkania Chyliński skompletował hat-tricka i Porkos wygrał pierwszy mecz w ProfTools Lidze oraz zdobył premierowe punkty w niej.

 

Livar Grudziądz vs Gresta i Partnerzy

Livar Śródmieście Grudziądz – Gresta i Przyjaciele 10:6 (2:4)
Bramki:
Śródmieście: Amadeusz Olszewski 3, Denis Rienkiewicz 3, Adrian Szumachowski 2, Paweł Kobylański 1, Jakub Rulewski 1.
Gresta: Filip Ławicki 2, Oskar Adametz 2, Jakub Jakielaszek 1, Patryk Bączkowski 1 (samobójcza).
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).

To było starcie dwóch drużyn, które wygrały dotychczas wszystkie mecze. Stawką była pozycja lidera. W bramce Śródmieścia pojawił się Adrian Szumachowski, który dość często podłączał się do akcji kolegów z dobrym skutkiem. Pierwsza połowa miała dziwny przebieg. Zdecydowanie lepsi w niej byli grudziądzanie, ale wykorzystali tylko dwie swoje sytuacje, a do tego fatalnie rozegrali ostatnie 70 sekund. Już w 1. min. prowadzenie dał im Denis Rienkiewicz. Potem dobrych okazji nie wykorzystali Jakub Rulewski, Patryk Bączkowski i Amadeusz Olszewski, a Szumachowski trafił z dystansu w słupek. W 6. min. Filip Ławicki wykorzystał to, że bramkarz rywali podłączył się znów do akcji kolegów i po jego stracie posłał piłkę do pustej bramki doprowadzając do 1:1. W 9. min. po indywidualnej akcji lewą stroną Denis Rienkiewicz ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Później zawodnicy z Grudziądza znów nie potrafili podwyższyć wyniku i to się zemściło. W 14. min. ładnym strzałem w „okienko” popisał się Jakub Jakielaszek i był remis. Na 35 sekund przed przerwą świecianie skontrowali skutecznie. Oskar Adametz trafił w słupek, ale skuteczna dobitka Filipa Ławickiego dała prowadzenie Greście 3:2. 25 sekund później grudziądzanie pogubili się całkowicie. Patryk Bączkowski najpierw stracił piłkę na środku boiska, a potem ratując sytuację pechowo przeciął podanie Norberta Frankiewicza do kolegi zaliczając samobója. Gresta do przerwy wygrywała 4:2. Livar jednak na początku 2. części szybko z nawiązką odrobił straty i w 21. min. prowadził już 6:4. Strzelanie zaczął Paweł Kobylański, a po nim Brajana Olkiewicza pokonali Adrian Szumachowski, Denis Rienkiewicz i ponownie uderzeniem z 15 metrów bramkarz Szumachowski. Później Gresta dwukrotnie łapała kontakt po bramkach Oskara Adametza, ale na remis nie pozwolił jej Amadeusz Olszewski trafiając na 7:5 i 8:6. W 28. min. nadzieję dwukrotnego mistrza naszej ligi na remis przekreślił Jakub Rulewski. 30 sekund później końcowy wynik ustalił Amadeusz Olszewski kompletując hat-tricka.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Olimp Futsal Team

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Olimp Futsal Team 4:3 (2:2)
Bramki:
Noe-Trans: Adam Kardas 2 (1 – rzut karny przedłużony), Kacper Kurkiewicz 1, Paweł Zieliński 1 (samobójcza).
Olimp FT: Łukasz Dormowicz 2, Szymon Szymański 1 (rzut karny).
MVP meczu: Adam Kardas (Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk).

Szał kart:

Noe-Trans: Adam Kardas (złota), Radosław Tuleja (srebrna), Cezary Mrozowski (brązowa).
Olimp FT: Łukasz Dormowicz (złota), Paweł Zieliński (srebrna), Szymon Szymański (brązowa).

W zespole z Przysierska zagrali już Radosław Tuleja i Adam Kardas, ale zabrakło Mateusza Rumińskiego i Patryka Kotali. W składzie beniaminka pojawił się Piotr Gross. Na pierwszego gola czekaliśmy do 6. min., a zdobył go Adam Kardas po asyście Kacpra Kurkiewicza. Olimp odpowiedział po 50 sekundach, gdy siatki trafił Łukasz Dormowicz. W 8. min. Noe-Trans znów wygrywał, gdy pechowo przed własną bramką interweniował Paweł Zieliński po zagraniu Kardasa. Potem przysierszczanie powinni podwyższyć wynik, lecz okazji nie wykorzystali Martin Gerke i Nikodem Kwaśniewski. W 13. min. przy wślizgu „Kardi” pomagał sobie ręką, a że działo się to w obrębie „7” sędzia podyktował rzut karny, którego na wyrównującego gola zamienił Szymon Szymański. W 16. min. kosztowny błąd poza polem karnym popełnił rezerwowy bramkarz beniaminka Miłosz Kurkowski, który wykorzystał Kacper Kurkiewicz i zespół Dariusza Gerke po raz trzeci wyszedł na prowadzenie. I ponownie go nie potrafił podwyższyć i w efekcie je stracił. W 22. min. do remisu 3:3 doprowadził Łukasz Dormowicz. Ten sam zawodnik mógł minutę później skompletować hat-tricka, lecz trafił tylko w słupek. Piłkarzom Olimpu remis zabrał nadmiar fauli. Ten szósty na 23 sekundy przed końcem popełnił Dormowicz faulując Radosława Tuleję. Adam Kardas wykorzystał rzut karny przedłużony. Po chwili miał on okazję jeszcze raz strzelać z 10 metrów po faulu Piotra Grossa na Marku Biernackim, ale tym razem trafił w słupek.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs GMD Plus

Raf-Mix & Partnerzy – GMD Plus 8:3 (5:2)
Bramki:
Raf-Mix: Michał Igliński 2, Łukasz Cięgotura 2, Kacper Rybacki 2, Marcin Wanat 1, Mateusz Waszak 1.
GMD Plus: Dawid Duma 1, Marcin Gaca 1, Michał Glazik 1,.
MVP meczu: Michał Igliński (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał kart:

Raf-Mix: Michał Igliński (złota), Łukasz Cięgotura (srebrna), Marcin Wanat (brązowa).
GMD Plus: Marcin Gaca (złota), Dawid Duma (srebrna), Michał Glazik (brązowa).

GMD Plus po raz kolejny zagrało bez nominalnego bramkarza, a do tego zabrakło Damiana Rybackiego, Mateusz Zbiranka, Jakuba Mizdalskiego czy obecnego dzień wcześniej Jakuba Krukowskiego. Między słupkami stanął wracający do gry po kontuzji Krzysztof Skomra. Tak się pechowo terminarz ułożył, że zespół Damiana Ejankowskiego w trzecim swoim meczu znów zagrał z jednym z kandydatów do mistrzostwa. Ponownie zaczął przyzwoicie, ale z czasem rywal zaczął uciekać. W 3. min. Raf-Mix objął prowadzenie po strzale Michała Iglińskiego, lecz GMD szybko wyrównało za sprawą Dawida Dumy. W 6. min. Kacper Rybacki huknął z 10 metrów pod poprzeczkę i faworyt ponownie prowadził. Jednak znów riposta piłkarzy GMD Plus była szybka, bo po 20 sekundach do remisu doprowadził Marcin Gaca. W 8. min. multimedalista naszej ligi po raz trzeci wyszedł na prowadzenie po strzale Marcina Wanata, a do przerwy jeszcze je dwukrotnie poprawił. W 10. min. po raz drugi Skomrę zaskoczył Rybacki, a tuż przed zakończeniem 1. części na 5:2 trafił Michał Igliński. Po przerwie GMD Plus zagrało z „lotnym bramkarzem” Dawidem Dumą. Najpierw ten manewr przyniósł gola Michała Glazika na 3:5, lecz później już strzelał tylko Raf-Mix. W 18. min. po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Wanata ładnym uderzeniem popisał się Łukasz Cięgotura. Cztery minuty potem ten sam zawodnik posłał piłkę do pustej bramki z własnego pola karnego i było 7:3. Końcowy wynik ustalił w 23. min. Mateusz Waszak, a asystę zaliczył Igliński.