Sezon: 2025/26

Delfiny Sienno vs Noe-Trans/Rolmasz

Delfiny Sienno – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 11:7 (4:1)
Bramki:
Delfiny: Antoni Chylewski 4, Hubert Gniot 2, Kacper Kiełpiński 2, Aleksander Witek 2, Kacper Klepczyński 1.
Noe-Trans: Patryk Kotala 3 (1 rzut karny, 1 rzut karny przedłużony), Martin Gerke 2, Filip Rzepka 1, Nikodem Kwaśniewski 1.
MVP meczu: Antoni Chylewski (Delfiny Sienno).

Delfiny po raz pierwszy miały okazję sprawdzić swoje umiejętności na tle reprezentanta Extraligi i egzamin zdały na szóstkę. Noe-Trans wystawił okrojony skład z jednym rezerwowym. W jego szeregach zabrakło ważnych jego ogniw, tj. Adama Kardasa i Radosława Tulei. Za to debiut zaliczył Filip Rzepka, który znany jest z gry w KP/Pascal. Piłkarze z Sienna odważnie zaczęli spotkanie i już po czterech minutach prowadzili 2:0. Najpierw trafił Hubert Gniot, a potem Antoni Chylewski. Odpowiedzieć próbowali Mateusz Rumiński i Oskar Rzepka, lecz bez powodzenia. Później znów Delfiny sprawdziły kilka razy umiejętności Marka Bernackiego, ale ten był czujny. Bramkarz Noe-Trans próbował wspierać kolegów w ataku, lecz w 12. min. został za to skarcony przez Antka Chylewskiego, który zabrał piłkę Nikodemowi Kwaśniewskiemu i z własnej połowy posłał ją do pustej bramki. Po chwili było już 4:0, gdy po akcji Chylewskiego gola zdobył Kacper Klepczyński. Zanosiło się na drugą z rzędu kompromitację drużyny Dariusza Gerke. Jednak jeszcze przed przerwą Oskar Rzepka przy pomocy rykoszetu strzelił debiutancką swoją bramkę dla extraligowca. W pierwszej akcji 2. części Hubert Gniot zdobył piątą bramkę dla Delfinów, ale przysierszczanie odpowiedzieli podwójnie golami Nikodema Kwaśniewskiego i Martina Gerke. W 17. min. było 5:3. Wydawało się, że Noe-Trans pójdzie za ciosem i odwróci losy wyniku. Jednak piłkarze z Sienna szybko uspokoili sytuację. 40 sekund później Aleksander Witek przelobował Bernackiego, a w 20. min. na 7:3 podwyższył po kontrze Kacper Kiełpiński (asysta Jakub Cielepak). Minutę później gola dla extraligowca zdobył Patryk Kotala, ale riposta tegorocznego debiutanta była znów podwójna, a na listę strzelców w 22. min wpisali się ponownie Chylewski i Kiełpiński. W 25. min. za zagranie piłki ręką przez Szala sędzia podyktował rzut karny dla zespołu z gminy Bukowiec. Paweł Witek obronił strzał z 6 metrów Rumińskiego, ale z dobitką zdążył Martin Gerke. W ostatnich czterech minutach była mała wymiana ciosów. Na 10:5 podwyższył Chylewski, ale szybko odpowiedział z rzutu karnego Patryk Kotala. Ten sam zawodnik w 29. min. wykorzystał rzut karny przedłużony i było 10:7. Wynik ustalił po stracie Bernackiego na środku boiska Aleksander Witek.

 

Połamańcy Laskowice vs Chełmińska Hurtownia

Połamańcy Laskowice – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 3:5 (1:2)
Bramki:
Połamańcy: Marcin Nikel 1, Jakub Konieczka 1, Stanisław Rakowski 1.
Hurtownia: Sebastian Marchlewicz 3, Wojciech Sondej 1, Gracjan Buchholz 1.
MVP meczu: Sebastian Marchlewicz (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).

To był mecz o awans. Laskowiczanie mogli się do niego przybliżyć, a zespół z gminy Chełmno zapewnić. Połamańcy zaczęli odważnie, ale Kacper Orczykowski, Marcin Nikel i Stanisław Rakowski nie zdołali zaskoczyć Błażeja Kurowskiego. W 6. min. Hurtownia wyszła na prowadzenie za sprawą Wojciecha Sondeja, któremu asystował Karol Nicieja. Połamańcy wyrównali sześć minut później, gdy kontrę skutecznie sfinalizował Marcin Nikel. Remis utrzymał się przez minutę. Ekipę z Podwieska na ponowne prowadzenie wyprowadził Gracjan Buchholz, a drugą asystę zaliczył Karol Nicieja. Chełmińska Hurtownia mogła do przerwy wygrywać wyżej, lecz dobrych okazji nie wykorzystali Nicieja i Emil Nowak (trafił w poprzeczkę). Druga połowa zaczęła od szybkiego gola dla zespołu zza Wisły, a jego autorem był Sebastian Marchlewicz. Beniaminek z Laskowic nie poddawał się. W 21. min. po indywidualnej akcji Jakub Konieczka zdobył kontaktową bramkę. Trzy minuty później za sprawą duetu Szymon Taczyński – Sebastian Marchlewicz zrobiło się 4:2. Drugi raz na listę strzelców wpisał się ten drugi. W 29. min. Połamańcy jeszcze raz złapali kontakt po trafieniu Stanisława Rakowskiego, jednak po 12 sekundach ich nadzieję o remisie rozwiał Marchlewicz kompletując hat-tricka. Ten wynik sprawił, że Bad Boys i Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw zostali już dziś drugoligowcami, bez względu na wyniki ostatniej kolejki. Połamańcy także mogą jeszcze awansować, lecz nie wszystko zależy od nich. W niedzielę stoczą korespondencyjny pojedynek z Delfinami Sienno.

 

Young Boys vs Przyjaciele z Boiska

Young Boys – Przyjaciele z Boiska Bysław 0:2 (0:1)
Bramki:
Przyjaciele: Karol Kiełpiński 1 (samobójcza), Łukasz Szulc 1.
MVP meczu: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska Bysław).
Zerko: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska Bysław).

Każde zwycięstwo dawało Young Boys awans do II ligi. Jego szeregi wzmocnił Jacek Jaśniewski, przetransferowany z Haber Logistisc. Dla niego był to powrót do „Młodych Chłopców”, bo był ich zawodnikiem w poprzednim sezonie. Piłkarze z Bysławia nie zamierzali ułatwiać zadania rywalom. Udowodnili to już na początku meczu, gdy okazje mieli Patryk Krajna i Patryk Ziętkowski. Potem groźnie kontrowali, ale czujny był Krzysztof Kujawski. Jego udane interwencje sprawiły, że nadzieja na awans tliła się długo. Przyjaciele z Boiska w 9. min. objęli prowadzenie. Kujawski obronił strzał Krajny, ale piłka pechowo odbiła się od Karola Kiełpińskiego i wpadła do bramki. Przed przerwą wynik mógł podwyższyć dwukrotnie Łukasz Szulc. Na początku 2. połowy trzy dobre okazje miał Krajna, lecz górą był Kujawski. Natomiast po drugiej stronie boiska próbowali Patryk Doligalski i Łukasz Ciesielski, jednak bez powodzenia. W 21. min. znów Young Boys uratował Krzysztof Kujawski broniąc strzał Krajny i dobitkę z bliska Marka Gwizdały. 60 sekund później piłkarze z Bysławia dopięli swego, gdy po zagraniu Ziętkowskiego gola zdobył Łukasz Szulc. Sytuacja zespołu Szymona Flinika zrobiła się trudna, a gra nie kleiła się. Gdy udało się oddać strzał to na posterunku był Aleksander Kufel. W 25. min. w sukurs golkiperowi z Bysławia przyszedł mu słupek, po uderzeniu Doligalskiego. Później próbowali jeszcze Ciesielski i Sebastian Konieczny, lecz także bez powodzenia. Marzenia o II lidze „Młodzi Chłopcy” muszą odłożyć o rok. Aleksander Kufel jako czwarty bramkarz w 19. sezonie złapał „zerko”.

 

Haber Logistics vs Bitland Amatorzy

Haber Logistisc – Bitland Amatorzy 7:4 (5:1)
Bramki:
Haber Logistisc: Albert Baszkiewicz 2, Tomasz Wiśniewski 1, Andrzej Gładek 1, Igor Kulczyk 1, Jakub Urman 1, Filip Piątkowski 1.
Amatorzy: Mariusz Trepkowski 2, Robert Rudolf 1, Kamil Czyjak 1.
MVP meczu: Tomasz Wiśniewski (Haber Logistics).

Amatorzy zagrali bez swojej nominalnego bramkarza. Między słupkami stanął Grzegorza Kuchczyński, który często podłączał się do akcji kolegów. Beniaminek w 2. min. objął prowadzenie po strzale Mateusza Trepkowskiego, ale po 90 sekundach wyrównał Tomasz Wiśniewski. Potem Marcin Obremski z Haber Logistics najpierw trafił w słupek, a po chwili w poprzeczkę. Dla chełmnian gola mógł zdobyć Kamil Czyjak. Ostatnie cztery i pół minuty przed przerwą należały do zespołu Krzysztofa Piątkowskiego. Najpierw sprytnym strzałem tuż przy słupku na 2:1 popisał się Andrzej Gładek. W 12. min. gola zdobył bramkarz Igor Kulczyk, który przelobował Kuchczyńskiego. 30 sekund potem na 4:1 podwyższył Albert Baszkiewicz, a wynik do przerwy ustalił Jakub Urman. Pierwsza akcja 2. połowy Habra zakończyła się sukcesem, a gola zdobył Filip Piątkowski. W kolejnych minutach Amatorzy zmarnowali kilka dobrych okazji. Dopiero w 23. min. do siatki trafił Robert Rudolf. Haber Logistics odpowiedział po minucie, gdy podanie Wiśniewskiego wykorzystał Baszkiewicz. Riposta beniaminka także była szybka, bo w 25. min. na 7:3 wynik zmienił Kamil Czyjak. Później oba zespoły dochodziły do kolejnych sytuacji, ale dopiero w samej końcówce rozmiary porażki Bitland Amatorzy zmniejszył Trepkowski. Haber Logistics odniósł pierwsze zwycięstwo i zdobył pierwsze punkty w tym sezonie.

 

Retro Team vs Livar Grudziądz

Retro Team – Livar Śródmieście Grudziądz 7:9 (3:4)
Bramki:
Retro Team: Paweł Goral 2, Marcel Rygielski 1, Damian Taglewski 1, Radosław Goral 1, Patryk Siemieniecki 1, Jakub Smolny 1.
Śródmieście: Amadeusz Olszewski 3, Mateusz Cieszyński 2, Nikodem Cukrowski 2, Kacper Pryszło 1, Radosław Goral 1 (samobójcza).
MVP meczu: Nikodem Cukrowski (Livar Śródmieście Grudziądz).

Beniaminek walczył o 3. miejsce, które może dać w końcowym rozrachunku II ligę. By wyprzedzić FC Chełmża musiał wygrać. Tymczasem grudziądzanie byli już pewni 1. miejsca, ale nie zamierzali odpuszczać. Przez cały mecz grali z „lotnym bramkarzem”, którym był Denis Rienkiewicz. Mecz był prawdziwą wymianą ciosów. Zaczęło się od samobója Radosława Gorala w 25. sekundzie, który pechowo przeciął podanie Pawła Kobylańskiego. W 3. min. do remisu doprowadził ładnym uderzeniem z ostrego kąta Marcel Rygielski. 120 sekund później na 2:1 Retro Team wyprowadził strzałem do pustej bramki Damian Taglewski. Śródmieście odpowiedziało w 7. min. za sprawą Mateusza Cieszyńskiego, ale po chwili znów przegrywało po błędzie Rienkiewicza, który wykorzystał Radosław Góral. W 9. min. znów był remis, a zadbał o niego Mateusz Cieszyński popisując się znakomitym uderzeniem z ok. 10 metrów. W 14. min. Amadeusz Olszewski wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i do przerwy Livar wygrywał 4:3. Retro Team na drugi kwadrans też zdecydował się na grę z „lotnym golkiperem” (Jakub Smolny). W 21. min. do remisu doprowadził Patryk Siemieniecki, ale później piłkarze z Grudziądza odskoczyli na dwie bramki po strzałach Kacpra Pryszło i Nikodema Cukrowskiego. W 21. min. z rzutu wolnego kontaktowego gola zdobył Jakub Smolny, ale mimo okazji Siemienieckiego i Macieja Szymańskiego nie udało się beniaminkowi doprowadzić do remisu. Na domiar złego dla niego w 24. min. Olszewski trafił na 7:5. Trzy minuty później zespół z powiatu chełmińskiego znów złapał kontakt dzięki Pawłowi Goralowi, lecz Śródmieście odpowiedziało momentalnie golem Cukrowskiego. Retro Team znów szybko zdobył gola kontaktowego (Paweł Goral), jednak do remisu znów nie udało się doprowadzić. Kropkę nad „i” postawił Amadeusz Olszewski.

 

Bad Boys Serock vs Haber Logistics

Bad Boys Serock – Haber Logistics 8:3 (4:1)
Bramki:
Bad Boys: Robert Czartowski 2, Jakub Jędrzejczyk 2, Marcin Włoch 2, Marcin Szczygieł 1, Daniel Bandyszewski 1.
Haber Logistics: Jakub Urman 1, Roman Umanskyi 1, Jakub Jędrzejczyk 1 (samobójcza).
MVP meczu: Castro Jefry Andres Gaitan (Bad Boys Serock).

Zespół z Serock do meczu przystąpił z Arturem Polasikiem między słupkami, który nie jest nominalnym bramkarzem. Z kolei w bramce Haber Logistics Mateusza Pawłowskiego zastąpił Igor Kulczyk, który co prawda w hali gra jako zawodnik z pola, ale w rozgrywkach trawiastych jest golkiperem (obecnie Sparta Przysiersk). Na pierwszego gola czekaliśmy do 7. min., choć obie strony miały wcześniej okazje na otwarcie wyniku. Prowadzenie Bad Boys ładnym uderzeniem w „okienko” dał Robert Czartowski. Ten sam zawodnik dwie minuty później podwyższył na 2:0. Haber Logistic kontakt złapał w 11. min., gdy do siatki trafił Jakub Urman. Jednak szybko odpowiedział Jakub Jędrzejczyk, a wynik do przerwy ustalił Marcin Szczygieł, któremu asystował Castro Jefry Andres Gaitan. W 2. połowie serocczanie kontrolowali wydarzenia na boisku. W 18. min. na 5:2 podwyższył Marcin Włoch. Cztery minuty później Roman Umanskyi wykorzystał sytuację sam na sam z Arturem Polasikiem, ale w 23. min. Jakub Jędrzejczyk sprawił, że zespoły znów dzieliły cztery gole. Minutę potem Jędrzejczyk jeszcze raz trafił, ale tym razem do własnej bramki, po tym jak pechowo przeciął zagranie Andrzeja Gładka. Czwarte zwycięstwo Bad Boys przypieczętowali golami Daniel Bandyszewski i Marcin Włoch.

 

Gresta i Partnerzy vs FC Chełmża

Gresta i Partnerzy – FC Chełmża 4:0 (3:0)
Bramki:
Gresta: Mikołaj Topór 2, Bartosz Wolak 1 (samobójcza), Jakub Jakielaszek 1.
MVP meczu: Mikołaj Topór (Gresta i Przyjaciele).
Zerko: Karol Drażdżewski (Gresta i Przyjaciele).

To był pojedynek o II ligę. Chełmżanie, by wskoczyć na 2. miejsce musieli wygrać. Grestę zadowalał remis. Lepiej mecz zaczął zespół ze Świecia, bo już w 54. sekundzie prowadził po strzale z rzutu wolnego Mikołaja Topora. W 9. min. w sytuacji sam na sam z bramkarzem Michał Kolano trafił w słupek, ale piłka odbiła się od zdezorientowanego Bartosza Wolaka i wpadła do bramki. Gresta miała już dwubramkową przewagę. W kolejnych minutach niewiele ciekawego działo się na boisku. Dopiero w 12. min. po raz drugi w tym meczu na listę strzelców wpisał się Mikołaj Topór i świecianie byli już jedną nogą w II lidze. Po przerwie kontrolowali wydarzenia na boisku. W 21. min. Jakub Jakielaszek podwyższył na 4:0 i było pewne, że Gresta to spotkanie wygra. Mimo prób z obu stron wynik już się nie zmienił, a Karol Drażdżewski mógł cieszyć się nie tylko ze zwycięstwa i awansu, ale także z pierwszego „zerka” w tym sezonie. Co prawda, dużo pracy nie miał, bo chełmżanie oddali zaledwie trzy celne strzały.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Chełmża JS Power

Raf-Mix & Partnerzy – Chełmża JS Power-Pol Futsal Team 13:1 (5:0)
Bramki:
Raf-Mix: Marcin Wanat 5, Marcin Mikołajewicz 4, Michał Wojciechowski 1, Michał Igliński 1, Mateusz Kończalski 1, Kacper Rybacki 1.
Chełmża FT: Bartosz Łubkowski 1.
MVP meczu: Marcin Wanat (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał kart:

Raf-Mix: Marcin Wanat (złota), Marcin Mikołajewicz (srebrna), Kacper Rybacki (brązowa).
Chełmża FT: Bartosz Łubkowski (złota), Marcin Trzoski (srebrna), Oleksandr Yepifanov (brązowa).

Raf-Mix nie dał najmniejszy szans beniaminkowi i podobnie jak Galport ma komplet punktów na koncie. Na otwarcie wyniku nie trzeba było długo czekać. W 2. min. po zagraniu Marcina Wanata z bliska piłkę do bramki skierował były reprezentant Polski Michał Wojciechowski. W 6. min. na 2:0 podwyższył Marcin Mikołajewicz, a „Mały” zaliczył drugą asystę. 60 sekund później „Miki” zrewanżował się asystą Wanatowi i multimedalista naszej ligi miał już trzy gole w zapasie. Za chwilę pierwszą „setkę” stworzyli piłkarze z Chełmży, lecz Dawid Obermueller przegrał pojedynek sam na sam z Kamilem Naparło. W 8. min. ponownie na listę strzelców wpisał się Marcin Mikołajewicz, tym razem po zagraniu z rzutu rożnego Kacpra Rybackiego. W 9. min. było już 5:0. Bramkarz chełmżan Jakub Schodowski obronił strzał Mateusza Waszaka, ale przy dobitce z bliska Michała Iglińskiego skapitulował. Do przerwy więcej goli nie padło, choć Raf-Mix miał jeszcze swoje szanse. W najlepszej Wanat obił obramowanie bramki. Z kolei po drugiej stronie boiska próbował Wiktor Latuszek, ale Naparło był czujny.

Drugi kwadrans zaczął się od szybkich dwóch goli Marcina Wanata. W 20. min. hat-tricka skompletował Marcin Mikołajewicz, a 60 sekund później ponownie do siatki rywali trafił Wanat. W 22. min. Kamil Naparło stracił szansę na „zerko”, bo na raty zdołał go pokonać Bartosz Łubkowski. Riposta legendy HLPN w Świeciu była podwójna, bo w krótkim odstępie czasu gole zdobyli Kacper Rybacki i Mateusz Kończalski. Raf-Mix jednak na tym nie poprzestał. W 25. min. na 12:1 podwyższył Mikołajewicz, a wynik końcowy ustalił Marcin Wanat, który spotkanie zakończył z pięcioma bramkami i dwiema asystami zasłużenie zostając MVP meczu. Chełmżanie mogli w końcowych minutach zdobyć drugiego gola. Najbliżej celu był Oleksandr Yepifanov, jednak na przeszkodzie stanął mu słupek.

 

Futsal Świecie U-19 vs Young Boys

Futsal Świecie U19 – Young Boys 13:0 (7:0)
Bramki:
Futsal U19: Aleksander Olszewski 4, Mateusz Barański 2, Jakub Wamka 2, Maciej Żurek 2, Fabian Waszkowski 2, Oliwier Kasperski 1.
MVP meczu: Mateusz Barański (Futsal Świecie U19).
Zerko: Danil Baliazin (Futsal Świecie U19).

Na ławce Świeckich Panter zabrakło Davidsona Silvy, którego zastąpił Brajan Olkiewicz. Nie musiał specjalnie instruować swoich młodszych kolegów, bo ci od początku grali dobre zawody. W 2. min. worek z bramkami rozwiązał Mateusz Barański. Siedem minut potem po podaniu Aleksandra Olszewskiego na 2:0 podwyższył Maciej Żurek. Później piłka częściej lądowała w sieci bramki Young Boys. W 13. min. było już 6:0 po strzałach Fabiana Waszkowskiego, Olszewskiego, Jakuba Wamki i Barańskiego. Wynik do przerwy ustalił w 14. min. Olszewski. „Młodzi Chłopcy” najlepszą sytuację mieli w 8. min. (na 1:1), ale Michał Pawelec zamiast strzelać podawał niedokładnie do kolegi. Poza tym groźne strzały z dystansu oddali Patryk Doligalski, Łukasz Ciesielski i Maciej Kutowski, jednak Danil Baliazin był na posterunku. Zaraz na początku 2. połowy ósmego gola dla juniorów Futsalu zdobył Aleksander Olszewski. W 19. min. było już 9:0, gdy swoją drugą bramkę zdobył Maciej Żurek. Piłkarze Young Boys próbowali strzelić chociaż honorowego gola, lecz niewiele im w niedzielę wychodziło. W 24. min. Pantery zadały kolejny cios. Na 10:0 wynik podwyższył Oliwier Kasperski. Gdy wydawało się, że na dziesiątce się zakończy w ostatnich 40 sekundach zawodnicy Futsalu U19 dobili rywali jeszcze trzema trafieniami, których autorami byli Olszewski, Waszkowski i Wamka. Seria bez porażki Young Boys, która zaczęła się 28 grudnia zeszłego roku, została brutalnie zakończona, po 11 meczach.

Futsal Świecie U19 zakończył już rozgrywki. Mimo iż teoretycznie może jeszcze spaść na 3. miejsce, to na pewno jest już w II lidze, bo nawet przy tym najczarniejszym scenariuszu (wygrana Young Boys różnicą 25 goli i zwycięstwo KP/Pascal) będzie miał więcej punktów niż trzeci zespół grupy „C”, czyli FC Chełmża.

 

Olimpia Drzycim vs Czarni Lniano

Olimpia Drzycim – Czarni Lniano 11:5 (6:2)
Bramki:
Olimpia: Marcin Bojdo 4, Dawid Wydef 2, Robinson Camacho 2, Przemysław Krajczewski 2, Bartosz Janka 1 (samobójcza).
Czarni: Kuba Boniewicz 2, Bartosz Janka 1, Mateusz Boniewicz 1, Jakub Minikowski 1.
MVP meczu: Robinson Camacho (Olimpia Drzycim).

Sąsiedzkie derby rozstrzygnęły o tym, kto eliminacje zakończy na przedostatnim miejscu. Oba zespoły wcześniej tylko przegrywały. Olimpia świetnie zaczęła mecz, bo po dwóch trafieniach Dawida Wydefa po 100 sekundach prowadziła 2:0. Jej tajną bronią okazał się Marcin Bojdo, a więc na co dzień piłkarz B-klasowych Czarnych Lniano. On to strzelił gole na 3:0 i 4:1. W międzyczasie na listę strzelców wpisał się Kuba Boniewicz. W 10. min. zespół z Drzycimia wygrywał już 6:1 po trafieniach Przemysława Krajczewskiego i samobójczym Bartosza Janki. Zawodnik ten szybko się zrehabilitował ustalając wynik do przerwy. Na początku 2. połowy dwa gole Marcina Bojdo i jeden Przemysława Krajczewskiego sprawiły, że Olimpia uciekła w 18. min. na 9:2. W tej samej minucie odpowiedział Mateusz Boniewicz, a w 25. min. czwartą bramkę dla Czarnych zdobył Jakub Minikowski. Później dwa razy dla Olimpii trafił jak zawsze bardzo aktywny Robinson Camacho, a wynik ustalił Kuba Boniewicz.

 

Chełmińska Hurtownia vs Zimbru FC

Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Zimbru FC 12:4 (4:0)
Bramki:
Hurtownia: Gracjan Buchholz 3, Wojciech Sondej 3, Karol Nicieja 2, Dawid Rogulski 1, Szymon Taczynski 1, Emil Nowak 1, Sebastian Marchlewicz 1.
Zimbru FC: Arnoldo Amador 1, Kevin Rodriguez 1, Diego Rico 1, Luis Torres 1.
MVP meczu: Wojciech Sondej (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).

Piłkarze Hurtowni zgodnie z przewidywaniami wygrali, ale zmarnowali więcej okazji w tym meczu niż zdobyli goli. Dobrze bronił Bogdan Marcu, który wielokrotnie ratował z opresji swój zespół, a w sumie obronił 18 strzałów. Powody do frustracji miał zwłaszcza Sebastian Marchlewicz, który zmarnował kilka doskonałych okazji, a gola zdobył dopiero w ostatniej akcji spotkania. Co ciekawe, piłkarze Zimbru FC stworzyli sobie więcej klarownych sytuacji niż we wszystkich poprzednich meczach. Worek z bramkami rozwiązał w 3. min. Wojciech Sondej, ale do przerwy gracze z Podwieska zdołali strzelić jeszcze tylko trzy. Dwa razy trafił Karol Nicieja, a raz Dawid Rogulski. Dodajmy, że trzy razy międzynarodowego beniaminka ratowały w tej części słupki. Wynik 4:0 utrzymywał się przez sześć minut po przerwie, mimo szans z obu stron. W końcu ten stan przełamał Gracjan Buchholz, który w 21. min. dwukrotnie posłał piłkę do bramki rywali. Dwie minuty potem pierwszego gola dla Zimbru FC strzelił Arnoldo Amador. Potem mieliśmy małą wymianę ciosów, bo na bramki Sondeja i Szymona Taczyńskiego odpowiedzieli Kevin Rodriguez (2:7) i Diego Rico (3:8). Następnie Hurtownia odskoczyła na 10:3 po trafieniach Rogulskiego i Sondeja. W 29. min. na listę strzelców wpisał się Luis Torres, a wynik prawie z końcową syreną ustalił Sebastian Marchlewicz.

 

Delfiny Sienno vs Połamańcy Laskowice

Delfiny Sienno – Połamańcy Laskowice 16:3 (5:1)
Bramki:
Delfiny: Antoni Chylewski 7, Jakub Dalecki 3, Kacper Kiełpiński 2, Jakub Cielepak 1, Krzysztof Szal 1, Aleksander Witek 1, Mariusz Witkowski 1.
Połamańcy: Stanisław Rakowski 1, Sebastian Kołodziejczak 1, Paweł Chiliński 1.
MVP meczu: Antoni Chylewski (Delfiny Sienno).

Delfiny wyraźnie nabrały rozpędu i włączyły się na dobre do walki o II ligę. Znów znakomite zawody rozegrał Antoni Chylewski, który strzelił 7 goli i ma ich na koncie już 16. Na uwagę zasługuje też sześć asyst Krzysztofa Szala i pięć Aleksandra Witka. Połamańcy doznali pierwszej porażki w naszej lidze, a jej rozmiary mogą sprawić, że mimo trzech zwycięstw na starcie zabraknie dla nich miejsca w pierwszej „trójce”, która awansuje do II ligi. Przed nimi bowiem spotkania z Bad Boys Serock i Chełmińską Hurtownią Owoców i Warzyw. Niedzielny mecz zaczął się od szybkiego gola Jakuba Cielepaka dla Delfinów, a w 5. min. na 2:0 podwyższył Antoni Chylewski. Potem Stanisław Rakowski miał trzy próby na to, żeby jego zespół złapał kontakt, ale górą za każdym razem był bramkarz Kacper Nowak. Piłkarze z Sienna byli bardziej precyzyjni w ofensywie. Po bramce Chylewskiego i dwóch Kacpra Kiełpińskiego odskoczyli w 11. min. na 5:0. Połamańcy zdołali odpowiedzieć przed przerwą trafieniem Sebastiana Kołodziejczaka. Druga połowa zaczęła się od skompletowania hat-tricka przez Chylewskiego w 16. min., ale 90 sekund później na 6:2 gola zdobył Stanisław Rakowski. Potem jednak strzelały Delfiny, które uciekły na 14:2. W 29. min. trzecią bramkę dla drużyny z gminy Jeżewo zdobył Rakowski, lecz gracze z Sienna jeszcze w ostatnich 60 sekundach dołożyli dwa trafienia.