Sezon: 2025/26

Haber Team vs Galport

Haber Team – Galport Świecie 2:6 (0:1)
Bramki:
Haber Team: Przemysław Modrzyński 1, Maciej Słupecki 1.
Galport: Damian Stasikowski 3 (1 – rzut karny), Bartłomiej Tkacz 2, Bartosz Przypis 1.
MVP meczu: Damian Stasikowski (Galport Świecie).

Hitowe starcie nie rozczarowało, choć obrońca trofeum nie przystąpił do niego w optymalnym zestawieniu. Zabrakło piłkarzy z Dragona Bojano, a także Dominika Nebaka oraz zawieszonego na trzy mecze za ostatni wybryk Jakuba Adamczyka. W składzie Galportu znaleźli się Lyubomir Kolomychuk (drugi raz w tym sezonie) i gość Bartłomiej Tkacz. Zabrakło za to Macieja Śliwińskiego, ważnego ogniwa zespołu. Pierwsza połowa to duża dominacja graczy Galportu, którzy raz po raz zatrudniali Grzegorza Okuniewskiego. Ten w całym spotkaniu obronił 20 strzałów, z czego większość do przerwy. Nie zdołali go zaskoczyć m.in. Wojciech Węgrzyn, Tkacz czy Kamil Domański. Haber Team nastawił się na grę z kontry. Pierwszy celny strzał oddał dopiero w 8. min. (Maciej Słupecki). Później formę Fabiana Hillera sprawdził też Wiktor Pokorowski i Adrian Wróblewski. Na 90 sekund przed przerwą Przemysław Modrzyński sfaulował w „6” Wojciecha Węgrzyna i sędziowie podyktowali rzut karny. Tego wykorzystał Damian Stasikowski i po kwadransie gry było 1:0 dla Galportu.

Na początku 2. części do remisu doprowadzić mogli Kacper Tarkowski (z rzutu wolnego) i Dominik Woźniak, ale Hiller był czujny. Po drugiej stronie boiska Okuniewski zatrzymał szarży Stasikowskiego i Olafa Wójtowicza. W 21. min. po wymianie podań z Wójtowiczem na 2:0 podwyższył Bartłomiej Tkacz. Minutę później Grzegorz Okuniewski z pomocą Maciej Słupeckiego obronił strzały z bliska Kamila Domańskiego i Damiana Stasikowskiego, ale w końcu „Stasik” umieścił futsalówkę w sieci. W 22. min. było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Bartosz Przypis. Haber Team wycofał bramkarza. Ten manewr przyniósł powodzenie w 23. min., bo prawą stroną przedarł się Przemysław Modrzyński mijając Domańskiego i Hillera, i wjechał dosłownie z piłką do bramki. Potem były kolejne próby podopiecznych Jerzego Siemienieckiego, ale nieskuteczne. W 27. min. przypomniał o sobie Bartłomiej Tkacz, który strzałem z 7 metrów zaskoczył Grzegorza Okuniewskiego i było 5:1. Dwie minuty później Maciej Słupecki strzelił drugą bramkę dla Habra, jedanak ostatnie słowo należało do rywali. Dawid Kawka z własnego pola karnego strzelał do pustej bramki. Piłka zatrzymała się na słupku, ale dopadł do niej Damian Stasikowski i wpakował do siatki kompletując hat-tricka. Przed rokiem oba zespoły także spotkały się w półfinale Pucharu Ligi i padł też wynik 6:2, ale na korzyść Haber Team. Zatem Galport zrewanżował się za tamtą porażkę i już wkrótce stanie przed szansą zdobycia pierwszego trofeum w ProfTools Lidze, bo będzie zdecydowanym faworytem w starciu finałowym z Chełmińską Hurtownią Owoców i Warzyw.

 

Chełmińska Hurtownia vs Retro Team

Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Retro Team 10:3 (2:1)
Bramki:
Hurtownia: Karol Nicieja 3, Dawid Rogulski 3, Szymon Taczyński 2, Emil Nowak 1, Jarosław Gaweł 1.
Retro Team: Damian Taglewski 1, Paweł Goral 1, Jakub Smolny 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).

Faworytem tego spotkania półfinałowego była Hurtownia, która szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie. W 37. sekundzie wynik otworzył Karol Nicieja po ładnie rozegranej akcji przez kolegów. W 2. min. po kontrze strzelał Emil Nowak. Bramkarz Retro Team obronił, ale z dobitką zdążył Nicieja. Później Maksymilian Dudek kilka razy uchronił swój zespół przed stratą kolejnych goli. Z czasem piłkarze Retro Team zaczęli też stwarzać sytuacje pod bramką Radosława Furtaka, który po krótkiej przerwie znów pojawił się w składzie zespołu z gminy Chełmno. W 6. min. gracze z Lisewa byli blisko rzutu karnego za obronę ręką przez Szymona Taczyńskiego, ale po analizie VAR-u sędziowie orzekli, że wszystko było zgodnie z przepisami. W 9. min. Damian Taglewski zdobył kontaktowego gola wykorzystując nieporozumienie w szeregach defensywy rywali. Zawodnicy Hurtowni powinni szybko odpowiedzieć, ale sytuacje sam na sam z Dudkiem przegrali Wojciech Sondej i Nicieja. W 14. min. mógł być remis, lecz z bliska spudłował Robert Majewski. 40 sekund później dobrą okazję miał jeszcze Taglewski, ale czujny był Furtak.

Druga połowa zaczęła się jak pierwsza, a więc od szybkiego gola dla Hurtowni, a jego autorem był Emil Nowak. Jednak tegoroczny trzecioligowiec momentalnie odpowiedział za sprawą trafienia Pawła Gorala po znakomitym zagraniu Filipa Majewskiego. W kolejnych minutach częściej do sytuacji dochodzili gracze z gminy Chełmno, ale Maksymilian Dudek obronił próby Dawida Rogulskiego, Sondeja i Taczyńskiego. W 19. min. bliski doprowadzenia do remisu był Damian Taglewski, lecz Szymon Taczyński dobrze zaasekurował swojego bramkarza. 120 sekund później Jarosław Gaweł sprawił, że drugoligowiec wygrywał 4:2. Potem faworyt mógł prowadzić wyżej, ale Karol Nicieja nie wykorzystał swoich dwóch szans. W 25. min. czołowy strzelec Pucharu Ligi zrehabilitował się po zagraniu Wojciecha Sondeja i było 5:2. Retro Team zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”, a w tej roli wystąpił Jakub Smolny. On to szybko zdobył trzeciego gola, ale w ostatnich trzech minutach trafiali już tylko zawodnicy Hurtowni, którzy z zimną krwią wykorzystywali straty rywali w rozgrywaniu piłki. Trzy bramki z rzędu zdobył Dawid Rogulski, a potem dwukrotnie trafił Szymon Taczyński.

 

Galport vs Haber Logistics

Galport Świecie – Haber Logistics 27:4 (11:2)
Bramki:
Galport: Wojciech Węgrzyn 10, Krzysztof Szawarniak 4, Maciej Śliwiński 3, Kamil Domański 3, Damian Stasikowski 2, Dawid Wydef 2, Bartosz Przypis 2, Tomasz Prejs 1.
Haber Logistics: Yuri Baliazin 2, Roman Umanskyi 1, Adrian Kawecki 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

W obu ekipach były nieobecności. Galport z Olimpii Drzycim przetransferował Dawida Wydefa, który w debiucie zdobył dwa gole i zaliczył trzy asysty. Już w 28. sekundzie Maciej Śliwiński rozwiązał worek z bramkami, ale trzecioligowiec odpowiedział szybko za sprawą trafienia Yuri Baliazina. Remis utrzymał się tylko 29 sekund. Galport na ponowne prowadzenie wyprowadził Kamil Domański. W 3. min. Igor Kulczyk obronił strzał Domańskiego, jednak z dobitką zdążył Wojciech Węgrzyn i było 3:1. Przewaga mistrza Extraligi zaczęła rosnąć, choć Kulczykowi sprzyjało szczęścia, bo dwa razy w sukurs przyszły mu słupki. Haber Logistics od czasu do czasu odgryzał się kontrami, w których główną rolę odgrywał Roman Umanskyi. Jednak Piotr Świetlik był czujny. Aczkolwiek w 9. min. po raz drugi zaskoczył go Yuri Baliazin. Wówczas Galport wygrywał już 5:1, bo w międzyczasie na listę strzelców ponownie wpisali się Węgrzyn i Śliwiński. Prawdziwa kanonada zaczęła się od 12. min. Do przerwy faworyt wywindował wynik na 11:2. Po dwa razy trafili Krzysztof Szawarniak i Węgrzyn, zaś po jednej bramce dołożyli Bartosz Przypis i Śliwiński. W 16. min. Roman Umanskyi zdobył trzeciego gola dla przedstawiciela III ligi, ale Galport odpowiedział podwójnie za sprawą Damiana Stasikowskiego i Szawarniaka. W 18. min. Filip Piątkowski popisał się indywidualną akcją i Haber Logistics przegrywał 4:13. W ostatnich 10 minutach piłkarze Galportu postanowili poprawić sobie statystyki i namieszać w klasyfikacjach Pucharu Ligi. Przy okazji pobić rekordy 19. sezonu. Grali przede wszystkim na Wojciecha Węgrzyna, który mecz zakończył z 10 golami na koncie i trzema asystami. Został on nowym liderem „klasyfikacji strzelców” Pucharu Ligi. Z kolei na 1. miejsce w asystach wybił się Maciej Śliwiński, który zaliczył ich osiem. Kanonada zakończyła się na 27:4. To najwyższe zwycięstwo w obecnym sezonie, a także największa liczba goli zdobytych przez jedną drużynę w meczu.

 

Haber Team vs Retro Team

Haber Team – Retro Team 9:3 (2:1)
Bramki:
Haber Team: Krystian Belzyt 4, Przemysław Modrzyński 2, Maciej Słupecki 1, Dominik Woźniak 1, Dominik Nebak 1.
Retro Team: Filip Majewski 2, Maciej Szymański 1.
MVP meczu: Krystian Belzyt (Haber Team).

Do 20. min. trzecioligowiec sprawiał sporo problemów obrońcy trofeum, w którego składzie zabrakło zawodników Dragona Bojano, a także Grzegorza Okuniewskiego i Kacpra Tarkowskiego. Haber Team od początku posiadał inicjatywę, a gracze z Lisewa czyhali na kontry. Już w 22. sekundzie bliski zdobycia gola był Radosław Goral, ale z niemal zerowego kąta trafił w słupek. W 4. min. dobrej okazji nie wykorzystał Damian Taglewski. W 6. min. po zagraniu Radosława Gorala gola dla Retro Team zdobył Filip Majewski. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego próbowali odpowiedzieć, ale od początku brakowało im jakości pod bramką rywali. Dobrze też bronił Maksymilian Dudek. Nie zdołali go zaskoczyć Dominik Woźniak, Krystian Belzyt czy Wiktor Pokorowski. W 10. min. mogło być 2:0, ale Damian Maćkiewicz wygrał pojedynek sam na sam z Marcelem Rygielskim. Później gola dla Retro Team mógł zdobyć z rzutu wolnego Jakub Smolny, ale przestrzelił. W 13. min. w końcu niemoc strzelecką Habra przerwał Przemysław Modrzyński precyzyjnym strzałem z ok. 10 metrów. Po chwili faworyt już wygrywał 2:1, a ponownie piłkę w siatce zespołu z powiatu chełmińskiego umieścił Przemysław Modrzyński, choć tym raz strzałem z bliska po zagraniu Macieja Słupeckiego. Wynik nie zmienił się do przerwy.

Druga połowa zaczęła się od okazji Słupeckiego i Woźniaka (poprzeczka) dla Haber Team, ale gola zdobyli gracze Retro Team. Maćkiewicz obronił strzał Taglewskiego, lecz przy dobitce Macieja Szymańskiego był bezradny. Później Marcel Rygielski mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, jednak przegrał pojedynek z Maćkiewiczem. W 18. min. na 3:2 dla Habra trafił Krystian Belzyt, lecz po chwili wyrównał Filip Majewski. W 20. min. zespół Krzysztofa Piątkowskiego znów wygrywał, a gola strzałem piętą zdobył Dominik Nebak. Kto wie jakby potoczyła się dalsza rywalizacja, gdyby nie zajście z 23. min. Na środku boiska Jakub Adamczyk odepchnął Marcela Rygielskiego i doszło do wymiany ciosów, w którą wmieszali się inni zawodnicy próbując rozdzielić „bokserów”. Adamczyk od razu został ukarany czerwoną kartką przez sędziego, a po analizie VAR-u wykluczeni zostali też Rygielski i bramkarz Maksymilian Dudek, który ruszył na odsiecz koledze. W grze 4×3 Haber Team zdobył trzy gole, których autorami byli Maciej Słupecki, Krystian Belzyt i Dominik Woźniak. Piłkarze Retro Team jeszcze próbowali walczyć, ale nie udało im się poprawić dorobku, a na dodatek stracili jeszcze dwa gole po strzałach Krystiana Belzyta do pustej bramki.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Chełmińska Hurtownia

Raf-Mix & Partnerzy – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 4:0 (3:0)
Bramki:
Raf-Mix: Patryk Laskowski 2, Marcin Mikołajewicz 1, Łukasz Cięgotura 1.
MVP meczu: Marcin Mikołajewicz (Raf-Mix & Partnerzy).

Raf-Mix zaczął bardzo mocno. W 48. sekundzie po zagraniu Marcina Mikołajewicza wynik otworzył Patryk Laskowski. Dwie minuty później popularny „Miki” podwyższył na 2:0. Hurtownia mogła od razu złapać kontakt, ale dobrze swojego bramkarza zaasekurował Kacper Rybacki. Strzelał Karol Nicieja. W 7. min. blisko dubletu był Laskowski, lecz przeszkodziła mu poprzeczka. Trzy minuty później Raf-Mix zadał kolejny cios. Gola zdobył Łukasz Cięgotura, a drugą asystę na swoim koncie zapisał Marcin Mikołajewicz. W 12. min. Wojciech Sondej był bliski trafienia dla drugoligowca, ale minimalnie przestrzelił. Potem Marcin Wanat i Gracjan Buchholz obili obramowanie bramek rywali, a w ostatniej akcji gola dla Raf-Mix’a zdobył Mateusz Waszak, ale uczynił to po końcowej syrenie, więc arbitrzy nie uznali go. W 2. połowie zawodnicy Hurtowni poczynali sobie coraz śmielej, ale przekonali się, że Kamil Naparło zna swój fach. Nie zdołali go pokonać Nicieja, Buchholz i Szymon Taczyński. Multimedalista naszej ligi także dochodził do sytuacji strzeleckich, lecz Błażej Kurowski obronił strzały Patryka Laskowskiego, Mikołajewicza czy Wanata. Ten ostatni w jednej z akcji obił słupek. Dopiero w 28. min. Patryk Laskowski podwyższył na 4:0, a trzecią asystę zaliczył Marcin Mikołajewicz. Zatem trener Futsalu Świecie miał udział przy wszystkim golach w tym meczu.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Olimp Futsal Team

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Olimp Futsal Team 4:4 (2:3)
Bramki:
Noe-Trans: Martin Gerke 2, Cezary Mrozowski 1, Nikodem Kwaśniewski 1.
Olimp FT: Karol Misiaszek 3, Wiktor Zachark 1.
MVP meczu: Karol Misiaszek (Olimp Futsal Team).

Jedyna para ćwierćfinałowa z udziałem dwóch extraligowców. W niej można było spodziewać się zaciętej rywalizacji i pierwszy mecz to potwierdził. Przypomnijmy, że 14 grudnia w Extralidze Noe-Trans wygrał 4:3. Teraz to on zadał pierwszy skuteczny cios. W 3. min. wynik otworzył Cezary Mrozowski, który popisał się precyzyjnym uderzeniem z ok. 9 metrów. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Minutę później mógł być remis, lecz Łukasz Dormowicz przegrał pojedynek sam na sam z Markiem Bernackim. W 6. min. gracze Olimpu rozmontowali defensywę zespołu z Przysierska i Karol Misiaszek sprawił, że było 1:1. 60 sekund potem Misiaszek tym razem popisał się indywidualną akcją i jego zespół wyszedł na prowadzenie. Piłkarze Noe-Trans mieli okazje do wyrównania, ale Martin Gerke przegrał pojedynek z Arturem Zającem, Cezary Mrozowski przestrzelił, zaś w 10. min. Nikodem Kwaśniewski obił piłką słupek. W 12. min. Wiktor Zacharek ładnym uderzeniem z dystansu podwyższył na 3:1, lecz zespół z Przysierska po trafieniu Martina Gerke jeszcze przed przerwą złapał kontakt. W 16. min. znów na tablicy wyników pojawił się remis, a doprowadził do niego Nikodem Kwaśniewski. Ten sam zawodnik za chwilę popisał się indywidualną akcją, ale tym razem Artur Zając nie dał się zaskoczyć. Próbowali też Gerke i dwukrotnie Mrozowski, lecz bez powodzenia. W 19. min. ponownie powinien wygrywać Olimp, jednak „setkę” zmarnował Damian Fijałkowski. Dwie minuty później precyzyjniejszy od niego był Karol Misiaszek, który znakomicie wykonał rzut wolny i piąty zespół Extraligi znów prowadził. Misiaszek potem miał trzy kolejne sytuacje, jednak Bernacki był w nich górą. W 28. min. Dawid Szpankiewicz z Martinem Gerke wyprowadzili składną akcję zakończoną golem na 4:4 tego drugiego. Ten wynik już nie zmienił się, więc rewanż zapowiada się bardzo interesująco.

 

Haber Team vs Gresta i Partnerzy

Haber Team – Gresta i Partnerzy 9:2 (3:1)
Bramki:
Haber Team: Kewin Sidor 3, Maciej Słupecki 2, Mateusz Wesserling 2, Krystian Belzyt 1, Kacper Tarkowski 1.
Gresta: Oskar Adametz 1, Maciej Cerajewski 1.
MVP meczu: Kewin Sidor (Haber Team).

Mistrz wzmocnił skład kolejnym graczem z pierwszoligowego Dragona Bojano Kewinem Sidorem. W Greście pojawiło się kilku zawodników nieobecnych w sobotę na Pucharze Ligi, ale za to zabrakło Jakuba Rządkowskiego i ponownie Patryka Klimka. Zespół Grzegorza Fettera bardzo bojowo zaczął zawody, chcąc zaskoczyć faworyta tej konfrontacji. W 2. min. to się udało, gdy Oskar Adametz wykorzystał niepewne wyjście poza pole karne Grzegorza Okuniewskiego posyłając obok niego piłkę do bramki. Później bliski podwyższenia prowadzenia byli Marcin Gałusza i Adametz, lecz Okuniewski był czujny. Po drugiej stronie boiska próbowali Krystian Belzyt i Mateusz Wesserling, lecz zabrakło im precyzji, zaś strzał Macieja Słupeckiego obronił Karol Drażdżewski. W 9. min. Haber Team doprowadził do remisu, gdy dobre podanie Słupeckiego wykorzystał Belzyt. Trzy minuty potem duet z Dragona Bojano wyprowadził aktualnego mistrza na prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Gola zdobył Mateusz Wesserling, a asystę zaliczył Kewin Sidor. Minutę później Wesserling jeszcze raz zaskoczył Drażdżewskiego i do przerwy było 3:1. Piłkarze Gresty próbowali w 2. części złapać kontakt, ale w 19. min. popularny „Feli” stracił piłkę na środku boiska na rzecz Macieja Słupeckiego, który ze spokojem posłał ją do pustej bramki. 48 sekund potem na 2:4 trafił Maciej Cerajewski i dwukrotny mistrz naszej ligi pozostawał wciąż w grze. W 21. min. Gresta wyszła z kontrą dwóch na jednego. Wesserling przewrócił Macieja Cerajewskiego uniemożliwiając mu wymianę podania z Oskarem Adametzem. Sędziowie najpierw pokazali zawodnikowi Habra żółtą kartkę, ale po analizie VAR-u zamienili ją na czerwoną. Gresta jednak nie potrafiła wykorzystać gry w przewadze, a na dodatek straciła piątego gola. Premierowe trafienie w naszej lidze zaliczył Kewin Sidor po zagraniu Grzegorza Okuniewskiego. W tej samej minucie za uderzenie łokciem Dominika Woźniaka czerwoną kartkę otrzymał Karol Drażdżewski. Szanse Gresty na korzystny wynik zmalały, bo nie miała ona drugiego bramkarza (Brajan Olkiewicz pauzował za czerwień z barażu). Między słupkami stanął Jakub Łytkowski. Krystian Belzyt nie wykorzystał rzutu karnego (trafił w słupek), ale za chwilę Haber Team wykorzystał grę w przewadze, a na listę strzelców wpisał się Kacper Tarkowski. W końcowym fragmencie obrońca tytułu dołożył jeszcze trzy gole (Kewin Sidor 2, Maciej Słupecki) i rywalizacja tej pary wydaje się być rozstrzygnięta.

 

Galport vs Futsal Świecie U-19

Galport Świecie – Futsal Świecie U19 6:3 (3:2)
Bramki:
Galport: Wojciech Węgrzyn 3, Damian Stasikowski 2 (1 – karny), Maciej Śliwiński 1.
Futsal U19: Aleksander Olszewski 1, Maciej Sliwiński 1 (samobójcza), Maciej Żurek 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

Faworyt wygrał, ale juniorzy Futsalu napsuli mu trochę krwi. W 28. sekundzie Sebastian Marchlewicz ręką blokował strzał Wojciecha Węgrzyna. Działo się tuż przed bramką, więc sędziowie podyktowali rzut karny dla mistrza Extraligi, którego na gola zamienił Damian Stasikowski. Dwie minuty potem po indywidualnej szarży na 2:0 podwyższył Maciej Śliwiński. Podopieczni Davidsona Silvy zaskoczyli Galport w 5. min. za sprawą Aleksandra Olszewskiego, któremu obrońcy pozostawili zbyt dużo swobody i ten to wykorzystał. Szybko mógł odpowiedzieć Stasikowski, lecz skiksował przed bramką Danila Baliazina. Z kolei w 9. min. „setkę” zmarnował Sebastian Marchlewicz przegrywając pojedynek sam na sam z Fabianem Hillerem. 120 sekund potem Futsal U19 doprowadził do remisu. Po zagraniu Oliwiera Kasperskiego piłkę do własnej bramki skierował Maciej Śliwiński. Popularny „Śliwa” szybko zrehabilitował się zaliczając asystę przy trafieniu Wojciecha Węgrzyna. Wynik 3:2 utrzymał się do przerwy, choć tuż przed nią po błędzie Olafa Wójtowicza szansę miał Olszewski, jednak zdobycie gola uniemożliwił mu Hiller.

Od początku 2. części Pantery dążyły do wyrównania i cel osiągnęły w 17. min., gdy po świetnym podaniu Olszewskiego piłkę do siatki z bliska wpakował Maciej Żurek. Jednak wówczas powtórzyła się sytuacja z 1. połowy, bo Galport 33 sekund potrzebował, by znów wygrywać. Po ładnej akcji Kamil Domański – Maciej Śliwiński – Damian Stasikowski gola zdobył ten ostatni. Potem groźne strzały oddali Domański i Węgrzyn, ale czujny był Baliazin. Juniorzy Futsalu szukali wyrównania. W 23. min. powinien być remis, lecz świetnej okazji nie wykorzystał Oliwier Kasperski. Z kolei 60 sekund później mogło być 4:2, ale debiutujący w naszej lidze piłkarz Wisły Gruczno Krzysztof Szawarniak z bliska trafił w golkipera, który sparował piłkę na słupek, a potem ją złapał przed linią bramkową. Futsal U19 w kolejnych minutach zaczął ryzykować, do akcji podłączał się Danil Baliazin. W 26. min. stratę Mateusza Barańskiego wykorzystał Wojciech Węgrzyn, który z własnej połowy posłał futsalówkę do pustej bramki. Młodzi piłkarze nie rezygnowali. Celne strzały oddali Żurek, Olszewski i Barański, jednak Fabian Hiller był na posterunku. W 29. min. niedokładne podanie Olszewskiego do partnerów sprawiło, że piłkę przyjął Domański, który zagrał ją do Węgrzyna, a ten tym razem z 5 metrów umieścił ją w pustej bramce. Zatem przed rewanżem Galport ma trzy gole zaliczki.