Liga: Puchar Ligi

Puchar Ligi

Azymut Transport vs Gresta/Espack/Sadowska

Azymut Transport – Gresta/Espack/Sadowska 1:12 (0:4)

Bramki:

Azymut: Kwirant 1

Gresta: Ernest 4, Komur 2, Wenerski 2, Kaczkowski 1, Kocieniewski 1, Jarantowicz 1, Wiśniewski 1

MVP: Wojciech Ernest (Gresta)

Będąca na fali po wygranej w 1/32 finału Pucharu Polski Gresta łatwo poradziła sobie z drugoligowcem, grającym na dodatek bez swojego lidera, Sebastiana Wiśniewskiego, pauzującego za kartki. Wynik już w 1’ minucie golem bezpośrednio z rzutu rożnego otworzył Wojciech Ernest! Po trafieniach Kocieniewskiego i ponownie Ernesta, Gresta w piątej minucie prowadziła już 3:0. Potem przyszedł najdłuższy kryzys strzelecki, bo faworyt przez ładnych parę minut mimo przygniatającej przewagi nie był w stanie zdobyć bramki. Przełamał to dopiero „Erni” w końcówce pierwszej połowy, strzelając na 4:0. Gresta otworzyła za to bardzo mocno drugą połowę, bo w ciągu niespełna trzech minut zdobyła trzy gole. Bohaterem tego fragmentu był Mateusz Komur, który sam zdobył dwie bramki i asystował do Piotra Kaczkowskiego. Szybko zrobiło się już 7:0 i praktycznie jedyną niewiadomą pozostawały rozmiary zwycięstwa Gresty. Na 8:0 podwyższył Patryk Jarantowicz i dopiero wtedy ekipa Azymutu strzeliła gola honorowego po trafieniu Kwiranta. Gresta dołożyła jeszcze 4 gole do swojego dorobku i bardzo pewnie pokonała Azymut 12:1, oddając w tym meczu 42 strzały, przy 11 uderzeniach przeciwnika.

TK

TAF Toruń vs Świeckie Orły

TAF Toruń – Świeckie Orły 9:2 (5:1)

Bramki:

TAF: Szczepaniak 4, Śliwiński 2, Suchocki 1, Zieliński 1, Kułacz 1

Orły: Wyka 1, Ratkowski 1

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

 

Tak się złożyło, że obie ekipy dwukrotnie spotkają się w ciągu dwóch dni, bo do rewanżu pomiędzy nimi dojdzie w ramach meczu Extraligi. Konfrontacja pucharowa skończyła się zdecydowanym zwycięstwem TAF-u. Torunianie już po kilkudziesięciu sekundach prowadzili 2:0, gdy asysty Suchockiego wykańczali Szczepaniak i Zieliński. Trzeci gol to także zasługa „Suchego”, który ponownie „obsłużył” idealnym zagraniem Szczepaniaka. Gola na 4:0 strzelił Maciej Śliwiński i dopiero przy tym stanie, Orły odpowiedziały golem Adriana Wyki. W pierwszej połowie wynik na 5:1 ustalił Michał Suchocki. W drugiej części obraz gry w żadnym stopniu się nie zmienił. Torunianie zapolowali na koperty, a pogodzone z porażką Orły walczyły ambitnie o honorowy rezultat. Skończyło się na zwycięstwie aktualnych mistrzów 9:2, co nie najlepiej zwiastuje mecz w ramach Extraligi dla drużyny ze Świecia.

TK

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Haber Team

Raf-Mix i Partnerzy – Haber Team 7:4 (3:1)

Bramki:

Raf-Mix: Kulczewski 2, Sieradzki 1, Wanat 1, Kawka 1, Tokarski 1, Wasiak 1

Haber: M. Węgierek 2, Jantoń 1, Boniecki 1

Żółte kartki: Kmiecik, Kulczewski (Raf-Mix), K. Węgierek (Haber)

MVP: Maciej Sieradzki (Raf-Mix)

 

W pojedynku extraligowca z trzecioligowcem faworyt mógł być tylko jeden. Tym bardziej całej drużynie Habra należą się słowa uznania za podjęcie walki. Trzeba przyznać uczciwie, że Raf-Mix miał ten mecz pod kontrolą, choć zdarzył się krótki moment dekoncentracji, w którym pojawiła się lekka nerwowość ze strony faworyta. W pierwszej części wszystko szło zgodnie z planem, choć niespodziewanie na gola Kawki dość szybko odpowiedział Jacek Jantoń. Raf-Mix zdołał jednak jeszcze przed przerwą zdobyć dwa gole po trafieniach Wasiaka i Tokarskiego. W drugiej części ponownie strzelanie rozpoczął faworyt. Po bramkach Kulczewskiego (który wcześniej marnował okazje na potęgę) i Sieradzkiego, Raf-Mix prowadził już 5:1 i zanosiło się, że będzie zmierzał do pogromu. W dalszej fazie mecz się jednak niespodziewanie wyrównał. Dość powiedzieć, że graczom Habra udało się zdobyć trzy gole z rzędu i złapać kontakt na 4:5! Najbardziej utytułowana drużyna Stalex Ligi nie mogła sobie jednak pozwolić na kolejną wpadkę. Po golach Kulczewskiego i Wanata, Raf-Mix ostatecznie wygrał 7:4, ale przez kilka minut drugiej połowy, losy awansu były jeszcze całkiem otwarte.

TK