Liga: III Liga
III Liga
Olimpia Drzycim vs Zimbru FC
Olimpia Drzycim – Zimbru FC 14:2 (9:2)
Bramki:
Olimpia: Przemysław Krajczewski 6, Robinson Camacho 2, Ksawery Stolp 2 (1 – rzut karny), Dawid Wydef 1, Marcin Bojdo 1, Xavier Diaz 1, Jakub Fiedurek 1.
Zimbru FC: Yair Gomez, Arnoldo Amador.
MVP meczu: Przemysław Krajczewski (Olimpia Drzycim).
Zgodnie z przewidywaniami najsłabsza ekipa tego sezonu nie była w stanie sprawić niespodzianki i zabrać Olimpii finał III ligi. Drzycimianie mogli pozwolić sobie nawet na minimalną porażkę, jednak szybko pokazali, że nie są minimalistami. Już w 5. min. prowadzili 4:0 po golach Dawida Wydefa, Ksawerego Stolpa (z rzutu karnego) oraz dwóch Przemysława Krajczewskiego. Potem jednak międzynarodowy beniaminek zdobył dwie bramki (Yair Gomez, Arnoldo Amador) i w 8. min. przewaga faworyta stopniała do 4:2. Piłkarze z Drzycimia specjalnie tym się nie przejęli i do przerwy w zasadzie przypieczętowali 1. miejsce w grupie „A” odskakując na 9:2. Kanonadę zaczął w 9. min. pięknym uderzeniem z rzutu wolnego w „okienko” Ksawery Stolp, a potem dwukrotnie z rzędu trafił Przemysław Krajczewski. Na 8:2 podwyższył Marcin Bojdo, zaś wynik po 1. połowie ustalił Xavier Diaz, który w tym spotkaniu zaliczył aż 6 asyst. Drugi kwadrans to już otwarty futsal z obu stron. Piłkarze Zimbru FC mogli na koniec debiutanckiego sezonu w naszej lidze strzelić przynajmniej z 2-3 gole, ale brakowało im szczęścia pod bramką rywali i skuteczności. Dobrze bronił debiutujący w Olimpii Samuil Clefas (w meczu obronił 13 strzałów). Drzycimianie wykorzystali pięć swoich okazji. Po dwa gole strzelili Przemysław Krajczewski i Robinson Camacho, zaś jednego Jakub Fiedurek. Zimbru FC jako pierwszy trzecioligowiec zakończył rozgrywki, zostanie sklasyfikowany na ostatnim 26. miejscu 19. sezonu ProfTools Ligi.
14 vs 2
Zimbru FCCzarni Lniano vs Young Boys
Czarni Lniano – Young Boys 2:14 (1:6)
Bramki:
Czarni: Mateusz Boniewicz 1, Patryk Otlewski 1.
Young Boys: Sebastian Ambroziak 4, Patryk Doligalski 2, Mateusz Gaweł 2, Jacek Jaśniewski 2, Sebastian Konieczny 2, Kacper Staniszewski 2.
MVP meczu: Sebastian Ambroziak (Young Boys).
Young Boys musiał wygrać, by zepchnąć z 1. miejsca w grupie „B” Przyjaciół z Boiska Bysław. Cel ten osiągnął bez większego trudu. W 2. min. worek z bramkami rozwiązał strzałem piętą Patryk Doligalski. Trzy minuty potem na 2:0 podwyższył Sebastian Konieczny po podaniu Jacka Jaśniewskiego. Czarni mogli złapać kontakt w 6. min., lecz grający jako gość Wiktor Lubiński pomylił się o centymetry. W 7. min. po zagraniu Doligalskiego trzeciego gola dla „Młodych Chłopców” strzelił Sebastian Ambroziak. 120 sekund faworyt zadał kolejny cios, a do siatki trafił Mateusz Gaweł przetransferowany z Be Projekt Sokół Terespol. Piłkarze Young Boys na tym nie poprzestali. W 10. min. gola z rzutu wolnego zdobył Patryk Doligalski, a 60 sekund po nim na listę strzelców wpisał się Kacper Staniszewski. Wynik do przerwy ustalił Patryk Otlewski. Po zmianie stron zespół Szymona Flinika podwyższył prowadzenie o kolejne cztery bramki, których autorami byli Ambroziak, Jaśniewski, Konieczny i Staniszewski. W 24. min. na 2:10 trafił Mateusz Boniewicz, ale „Młodzi Chłopcy” zdołali jeszcze powiększyć rozmiary victorii. Dwa gole zdobył Sebastian Ambroziak, a po jednym Jacek Jaśniewski i Mateusz Gaweł. Young Boys wskoczył na 1. miejsce tabeli grupy „B” i zagra z Olimpią Drzycim w finale III ligi, czyli o 16. miejsce w klasyfikacji końcowej tego sezonu.
2 vs 14
Young BoysHaber Logistics vs Retro Team
Haber Logistics – Retro Team 9:11 (3:5)
Bramki:
Haber Logistics: Mateusz Piotrowski 4, Roman Umanskyi 3, Kacper Warczak 1, Andrzej Gładek 1.
Retro Team: Paweł Goral 4, Jakub Smolny 2, Radosław Goral 2, Marcel Rygielski 1, Patryk Siemieniecki 1, Maksymilian Dudek 1.
MVP meczu: Paweł Goral (Retro Team).
Retro Team musiał wygrać chcąc przedłużyć szanse na zajęcie 1. miejsca. Już 28. sekundzie objął prowadzenie po strzale Marcela Rygielskiego. Szybko jednak odpowiedział Kacper Warczak. W 5. min. duet Jakub Smolny – Paweł Goral zdobył w krótkim odstępie czasu dwa gole dla beniaminka z powiatu chełmińskiego i wyszedł on na 3:1. Potem była wymiana ciosów. Haber Logistic dwukrotnie łapał kontakt (Roman Umanskyi, Andrzej Gładek), ale Retro Team dzięki Radosławowi Goralowi i Patrykowi Siemienieckiemu (gol z rzutu wolnego) odskakiwał na dwubramkowe prowadzenie. Do przerwy było 5:3. W 2. części piłkarze RT uciekli na 7:3 po dwóch kolejnych trafieniach Pawła Gorala. Haber Logistic jednak walczył i w 23. min. przegrywał tylko 6:8 dzięki dwóm trafieniom Mateusza Piotrowskiego i jednym Umanskyia. W międzyczasie czwartego swojego gola zdobył Paweł Goral (na 8:4). W 24. min. zapędy rywali zastopował Jakub Smolny, ale na chwilę, bo szybko odpowiedział Roman Umanskyi. Jednak Radosław Goral i Maksymilian Dudek pozbawili Haber Logistics szans na remis. Jeszcze w ostatniej minucie Mateusz Piotrowski zmniejszył rozmiary porażki swojej drużyny dokładając do jej dorobku dwie bramki.
9 vs 11
Retro TeamFC Chełmża vs Przyjaciele z Boiska
FC Chełmża – Przyjaciele z Boiska Bysław 0:7 (0:1)
Bramki:
Przyjaciele: Patryk Krajna 2, Szymon Barwiński 2, Patryk Hope 2, Adrian Ziętkowski 1.
MVP meczu: Patryk Krajna (Przyjaciele z Boiska Bysław).
Zerko: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska Bysław).
Piłkarze z Bysławia walczyli o przedłużenie szans na grę w finale III ligi. Zadanie wykonali, choć do przerwy zdobyli tylko jednego gola. W 5. min. po zagraniu Patryka Krajny wynik otworzył Adrian Ziętkowski. Krajna sam mógł w 1. połowie przynajmniej zaliczyć dublet, ale na przeszkodzie stanął mu bramkarz Jakub Żuchowski, a raz słupek. Chełmżanie też powinni coś w pierwszym kwadransie strzelić. Najaktywniejszy był Bartosz Wolak, jednak nie udało mu się ani razu zaskoczyć Aleksandra Kufla. W 2. części dominowali już Przyjaciele z Boiska. W 18. min. na 2:0 po kontrze dwóch Patryków Krajna i Hope podwyższył ten pierwszy. Dwie minuty potem po akcji Krajny i niezdecydowaniu Antoniego Wyczółkowskiego piłkę do siatki wepchnął Hope. W 21. min. było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Szymon Barwiński. Później zespół z powiatu tucholskiego punktował rywali, a dublety skompletowali Patryk Krajna, Szymon Barwiński i Patryk Hope. Piłkarze z Chełmży mieli kilka szans na honorowe trafienie. Jednak Aleksander Kufel był nie do pokonania. W sumie w meczu obronił 16 strzałów i złapał trzecie „zerko” w tym sezonie.
0 vs 7
Przyjaciele z BoiskaBitland Amatorzy vs BE Projekt
Bitland Amatorzy – Be Projekt Sokół Terespol 5:4 (0:0)
Bramki:
Amatorzy: Dominik Karczewski 2, Robert Rudolf 1, Marcel Małek 1, Jacek Jantoń 1.
Sokół: Filip Patuła 2, Wojciech Deręgowski 1, Filip Drażdżewski 1.
MVP meczu: Jacek Jantoń (Bitland Amatorzy).
Oba zespoły do ostatniego meczu w III lidze przystąpiły osłabione. Wśród Amatorów zabrakło najlepszych strzelców Mariusza Trepkowskiego, Kamila Czyjaka i Arkadiusza Kozłowskiego. W Sokole nieobecni byli m.in. Emanuel Kurpiewski, Igor Horbacz czy Kacper Suchomski. Z konieczności jako zawodnik z pola zagrał bramkarz Filip Drażdżewski, a między słupkami stał Tomasz Gaweł. Udany debiut w barwach beniaminka z Terespola zaliczył Filip Patuła. Pierwsza połowa nie przyniosła emocji. Klarownych sytuacji było w niej jak na lekarstwo. Wśród Chełmnian wynik powinien otworzyć Jacek Jantoń, ale uderzał niecelnie, a w jednej sytuacji w zdobyciu gola przeszkodził mu Dominik Karczewski stając na linii strzału. Dla Sokoła najlepszą okazję w 9. min zmarnował Filip Patuła. Dodajmy, że w pierwszym kwadransie nie było żadnego faulu. Początek 2. części należał do Amatorów, którzy w dwie minuty zadali trzy ciosy. Strzelanie w 16. min. zaczął Dominik Karczewski. 20 sekund potem po rzucie rożnym Tomasza Domagalskiego z bliska trafił Robert Rudolf. W kolejnej akcji beniaminka z Chełmna na 3:0 podwyższył Marcel Małek. Piłkarze z Terespola jednak szybko wrócili do gry po dwóch trafieniach Filipa Patuły. W 22. min. po strzale Jacka Jantonia sprytnie piłkę przepuścił Rudolf i Amatorzy prowadzili 4:2. Minutę potem kontaktową bramkę dla Sokoła zdobył Wojciech Deręgowski. Jednak wyrównać znów mu nie udało się. W 25. min. Dominik Karczewski skompletował dublet po akcji z Jantoniem i jego team wygrywał 5:3. W kolejnych minutach oba zespoły szukały kolejnych trafień. W 28. min. kapitalnym uderzeniem z ponad 15 metrów popisał się Filip Drażdżewski i emocje mieliśmy do samego końca. Najpierw wynik mógł zamknąć Grzegorz Kuchczyński, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Tomaszem Gawłem. Potem golkiper Sokoła obronił z bliska strzały Tomasza Domagalskiego i Karczewskiego. Remis Be Projekt mógł uratować Przemysław Kaczerowski, jednak mocno przestrzelił.
5 vs 4
BE ProjektOlimpia Drzycim vs BE Projekt
Olimpia Drzycim – Be Projekt Sokół Terespol 13:7 (3:4)
Bramki:
Olimpia: Xavier Diaz 6, Przemysław Krajczewski 3, Marcin Bojdo 2, Jarosław Grzybowski 1, Patryk Stolp 1.
Sokół: Jarosław Krawański 3, Wojciech Deręgowski 2, Przemysław Kaczerowski 1, Kacper Suchomski 1.
MVP meczu: Xavier Diaz (Olimpia Drzycim).
Faworytem spotkania była Olimpia, ale do przerwy beniaminek z Terespola postawił się liderowi grupy „A”. Najpierw trzykrotnie doprowadzał do remisu, by w 14. min. po strzale Wojciecha Deręgowskiego wyjść na prowadzenie. Dodajmy, że gole na 3:3 (Przemysław Kaczerowski) i 4:3 były po strzałach do pustej bramki, bo golkiper z Drzycimia Paweł Zadrużyński podłączał się często do akcji kolegów. Olimpia miała jednak w składzie Xaviera Diaza. Na początku 2. połowy jego trzy bramki z rzędu sprawiły, że jego zespół wyszedł w 21. min. na 6:4. Minutę potem gola dołożył jeszcze Przemysław Krajczewski. Sokół odpowiedział szybko trafieniem Jarosława Krawańskiego, ale w 25. min. faworyt znów wygrywał trzema bramkami, gdy do siatki piłkę wpakował Jarosław Grzybowski rehabilitując się za wcześniejsze „pudło”. Piłkarze z Terespola zdołali jeszcze szybko odpowiedzieć za sprawą Deręgowskiego, lecz Olimpia w dwie minuty rozwiała ich nadzieję na remis uciekając na 11:6 po kolejnych dwóch trafieniach Diaza i jednym Patryka Stolpa. W 13. min. hat-tricka skompletował Jarosław Krawański, jednak w ostatnich sześciu minutach Drzycimianie zwiększyli rozmiary zwycięstwa dzięki bramkom Marcina Bojdo i Przemysława Krajczewskiego. Gola mógł zdobyć jeszcze Ksawery Stolp, ale nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego dwukrotnie obijając słupek. Olimpii już tylko jakiś kataklizm w ostatnim meczu może odebrać udział w finale, a zagra ona z Zimbru FC, który jeszcze w debiutanckim sezonie nie zdobył nawet punktu.
13 vs 7
BE ProjektRetro Team vs Bitland Amatorzy
Retro Team – Bitland Amatorzy 16:3 (6:0)
Bramki:
Retro Team: Damian Taglewski 5, Paweł Goral 4, Jakub Smolny 3, Maciej Szymański 2, Maksymilian Dudek 1, Marcel Rygielski 1.
Amatorzy: Jakub Domagalski 2, Tomasz Domagalski 1.
MVP meczu: Damian Taglewski (Retro Team).
Derby powiatu chełmińskiego nie przyniosły wielu emocji. Amatorzy zagrali słabsze zawody. Już po dwóch minutach było 2:0 po golach Macieja Szymańskiego i Damiana Taglewskiego. W kolejnych minutach piłkarze Retro Team byli aktywniejsi, ale na trzecią ich bramkę trzeba było poczekać do 9. min. Wówczas na listę strzelców wpisał się po raz drugi Szymański. Po chwili na 4:0 podwyższył Paweł Goral, a w 10. min. do siatki rywali trafił Jakub Smolny. Wynik do przerwy po błędzie Patryka Siemienieckiego ustalił Damian Taglewski. Na początku 2. części uaktywnili się Chełmnianie, ale Arkadiusz Kozłowski i Dominik Karczewski nie zdołali pokonać Maksymiliana Dudka. W 18. min. na 7:0 podwyższył Marcel Rygielski. Momentalnie odpowiedział Tomasz Domagalski, ale gracze Retro Team zdobyli cztery bramki z rzędu (Taglewski, Paweł Goral i dwukrotnie Smolny). W ostatnich pięciu minutach była mała wymiana ciosów. Dla Amatorów dwa razy trafił Jakub Domagalski (na 2:11 i 3:14), a dla Retro Team po dwa gole zdobyli Damian Taglewski i Paweł Goral, zaś jednego Maksymilian Dudek. Taglewski mecz zakończył z pięcioma bramkami i trzema asystami zasłużenie zostając MVP tej konfrontacji. Dzięki tej wysokiej wygranej Retro Team pozostaje jeszcze w grze o finał III ligi.
16 vs 3
Bitland AmatorzyHaber Logistics vs Zimbru FC
Haber Logistics – Zimbru FC 13:3 (9:2)
Bramki:
Haber Logistics: Roman Umanskyi 4, Paweł Joppek 3, Kacper Warczak 2, Albert Baszkiewicz 1, Adrian Kawecki 1, Marcin Obremski 1, Mateusz Piotrowski 1.
Zimbru FC: Rogger Gomez 1, Esteban Arteta 1, Diego Rico 1.
MVP meczu: Roman Umanskyi (Haber Logistics).
Faworyt odniósł pewne zwycięstwo dominując od początku na boisku. W 2. min. worek z bramkami rozwiązał Albert Baszkiewicz. Minutę potem Haber Logistics skutecznie skontrował po rzucie rożnym rywali, a gola po zagraniu bramkarza Igora Kulczyka strzelił Roman Umanskyi. W 4. min. piłkarze Zimbru FC złapali kontakt po trafieniu Roggera Gomeza, ale od razu odpowiedział Adrian Kawecki. W 9. min. zespół Krzysztofa Piątkowskiego wygrywał już 6:1, a do siatki beniaminka trafili kolejno Marcin Obremski, Umanskyi i Paweł Joppek. Trzy minuty później Esteban Arteta zdobył drugą bramkę dla Zimbru, jednak jeszcze przed przerwą duet Roman Umanskyi – Kacper Warczak (przetranferowany z Sokoła Terespol) zadbał o to, że Haber Logistic po kwadransie gry prowadził już 9:2. Warczak zdobył dwa gole, a Umanskyi jednego. W 2. części piłkarze Habra wykazali się mniejszą skutecznością, ale jeszcze od 21. min. cztery razy umieścili piłkę w bramce strzeżonej przez Marcu Bogdana (w całym meczu obronił 20 strzałów). Na 10:2 trafił Mateusz Piotrowski, a potem dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Paweł Joppek zaliczając tym samym hat-tricka. Piłkarze Zimbru FC także mieli swoje szanse. W 20. min. sugerowali, że po strzale Estebana Artety piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową, jednak sędzia po analizie VAR-u nie potwierdził tego i gola nie uznał. W 26. min. wątpliwości nie było, a bramkę na 3:12 zdobył Diego Rico. 32 sekundy później Roman Umanskyi ustalił końcowy wynik strzelając czwartą bramkę w tym spotkaniu, a wcześniej zaliczył dwie asysty, więc do klasyfikacji kanadyjskiej dopisał 6 punktów.
13 vs 3
Zimbru FCOlimpia Drzycim vs Haber Logistics
Olimpia Drzycim – Haber Logistics 10:1 (5:0)
Bramki:
Olimpia: Przemysław Krajczewski 3, Ksawery Stolp 2, Xavier Diaz 2, Paweł Zadrużyński 1, Radosław Górski 1, Jakub Fiedurek 1.
Haber Logistics: Albert Baszkiewicz 1 (rzut karny przydłużony).
MVP meczu: Xavier Diaz (Olimpia Drzycim).
Olimpia w optymalnym składzie z Pawłem Zadrużyńskim w bramce jest mocna i staje się kandydatem nr 1 do zdobycia mistrzostwa III ligi. W sumie w niedzielę wygrała piąty mecz z rzędu. Haber Logistics już z Igorem Kulczykiem w bramce z pewnością chciał odkuć się za sobotnią porażkę. Tymczasem spotkało go srogie lanie. W 4. min. worek z golami rozwiązał Kolumbijczyk Xavier Diaz. 120 sekund później błąd przed własną bramką Adriana Kaweckiego wykorzystał Przemysław Krajczewski i było 2:0. Kawecki szybko mógł się zrehabilitować, ale po jego strzale Olimpię uratował słupek. W 8. min. Paweł Zadrużyński podłączył się do akcji kolegów i huknął z ponad 15 metrów w „okienko”, drużyna z Drzycimia wygrywała już różnicą trzech goli. Haber Logistics próbował odpowiedzieć, lecz miał problemy w ataku, rywale bronili się skutecznie. W 11. min. Ksawery Stolp świetnie rozegrał kontrę z Diazem i było już 4:0. Tuż przed przerwą Stolp jeszcze raz wpisał się na listę strzelców, a tym razem asystował mu Zadrużyński. Na początku 2. połowy obaj bramkarze mieli odrobinę szczęścia, bo Marcin Obremski i Robinson Camacho obili słupki ich bramek. W 19. min. Tomasz Wiśniewski mógł dać tlenu Habrowi, ale nie wykorzystał błędu Krzysztofa Kurkiewicza. Jego strzał na pustą bramkę z połowy boiska był minimalnie niecelny. Potem „Wiśnia” próbował z bliżej odległości, lecz golkiper sparował piłkę poza boisko. W 22. min. Drzycimianie zadali kolejny cios po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Stolpa, a piłkę z bliska w bramce umieścił Radosław Górski. Haber Logistics próbował odpowiedzieć strzałami Alberta Baszkiewicza i Obremskiego, lecz Zadrużyński znów był czujny. W 24. min. zawodnicy Olimpii podwyższyli wynik na 7:0. Gola zdobył Jakub Fiedurek, a drugą asystę zaliczył Ksawery Stolp. To nie było jednak koniec kanonady. Później dwukrotnie Kulczyka pokonał Przemysław Krajczewski po asystach Xaviera Diaza, a w 29. min. na 10:0 trafił już Kolumbijczyk grający na co dzień w Gromie Osie. O pechu może mówić Paweł Zadrużyński, bo dosłownie dwóch sekund zabrakło mu do „zerka”. Ksawery Stolp sprokurował nie potrzebnie rzut karny przedłużony, którego na honorowego gola zamienił Albert Baszkiewicz. Olimpia z kompletem punktów jest liderem grupy „A”.
10 vs 1
Haber LogisticsPołamańcy Laskowice vs Przyjaciele z Boiska Bysław
Przyjaciele z Boiska Bysław – Połamańcy Laskowice 2:1 (1:0)
Bramki:
Przyjaciele: Michał Brunka 2.
Połamańcy: Stanisław Rakowski 1.
MVP meczu: Michał Brunka (Przyjaciele z Boiska Bysław).
Michał Brunka okazał się znakomitym wzmocnieniem zespołu z Bysławia. W sobotę jego gole przyczyniły się do wygranej z Czarnymi Lniano, a w niedzielę dublet zapewnił trzy punkty w starciu z beniaminkiem z gminy Jeżewo. Laskowiczanie oddali w tym spotkaniu 30 strzałów (w tym 15 celnych), a Przyjaciele jedynie 17 (5 celnych). Jak zawsze mocnym punktem ekipy z powiatu tucholskiego był bramkarz Aleksander Kufel. Sprzyjało mu też szczęście, bo dwa razy ratowało go obramowanie bramki po próbach Kacpra Furtaka i Stanisława Rakowskiego. Bysławianie już w 1. min. objęli prowadzenie, gdy lewą stroną urwał się Michał Brunka i w sytuacji sam na sam pokonał Jakuba Konieczkę, który z konieczności musiał stanąć w bramce Połamańców pod nieobecność Łukaszów Cichowskiego i Wiśniewskiego. Po chwili mogło być 2:0, ale tym razem Brunka przy próbie lobowania golkipera trafił w poprzeczkę. Z kolei w 8. min. Konieczkę wsparł słupek po strzale Arkadiusza Cybulskiego. W 19. min. Jakub Konieczka popisał się ofiarną interwencją po lobie Adriana Ziętkowskiego wybijając piłkę dosłownie z linii bramkowej. Wynik 1:0 utrzymał się aż do 28. min. Wówczas Michał Brunka strzałem z ok. 9 metrów podwyższył prowadzenie Przyjaciół z Boiska. Jednak szybko odpowiedział Stanisław Rakowski i Połamańcy mieli 70 sekund na wyrównanie. Bliski tego był Kacper Orczykowski, ale piłka po jego strzale z dystansu o centymetry minęła słupek. W ostatniej akcji rozmiary wygranej mógł powiększyć Arkadiusz Cybulski, jednak przegrał pojedynek z Konieczką.
Young Boys vs FC Chełmża
Young Boys – FC Chełmża 9:5 (4:2)
Bramki:
Young Boys: Sebastian Konieczny 2, Patryk Doligalski 2, Michał Pawelec 2, Sebastian Ambroziak 1, Maciej Kutowski 1, Mateusz Janas 1.
FC Chełmża: Bartosz Wolak 2, Mateusz Brzezicki 2, Maciej Dittmann 1.
MVP meczu: Michał Pawelec (Young Boys).
W niedzielę chełmżanie dotarli już do Świecia z nadzieją na pierwsze punkty w nowym roku. Szansą dla nich miała być nieobecność podstawowego bramkarza rywali Krzysztofa Kujawskiego. Zastąpił go Dawid Majewski, który szybko zaznaczył swoją obecność między słupkami broniąc w 1. min. rzut karny wykonywany przez Bartosza Wolaka. Jednak 70 sekund później nie dał rady złapać piłki po strzale Macieja Dittmanna i piłkarze z Chełmży prowadzili 1:0. W 5. min. byli bliscy zdobycia drugiego gola, ale Jacek Jaśniewski dobrze zaasekurował swojego golkipera. Potem do głosu doszli „Młodzi Chłopcy”, którzy w 90 sekund wyszli na 3:1. W 6. min. do remisu doprowadził Patryk Doligalski. Potem do siatki rywali trafili Michał Pawelec i Sebastian Ambroziak. W 10. min. Bartosz Wolak zdobył kontaktową bramkę dla chełmżan, a w 13. min. bliski wyrównania był Kamil Lewandowski. Young Boys uratował słupek. Na 20 sekund przed przerwą Michał Pawelec zdobył czwartego gola dla swojego zespołu i było 4:2. Początek 2. połowy to odwrócenie wyniku przez FC Chełmża. Straty odrobili Mateusz Brzezicki i Bartosz Wolak, a w 18. min. ten pierwszy popisał się indywidualną akcją zakończoną golem na 5:4. Wynik ten nie utrzymał się długo, bo w 20. min. do remisu doprowadził Sebastian Konieczny. 60 sekund potem po strzale Macieja Kutowskiego Young Boys znów wygrywał. Chełmżanie próbowali walczyć jeszcze, lecz bez powodzenia. W 26. min. ich szanse na remis oddaliły się, bo na 7:5 trafił Mateusz Janas. W końcówce spotkania jeszcze dublety skompletowali Konieczny oraz Doligalski i Young Boys ostatecznie okazał się lepszy o cztery bramki.
9 vs 5
FC ChełmżaRetro Team vs Olimpia Drzycim
Retro Team – Olimpia Drzycim 5:11 (2:2)
Bramki:
Retro Team: Maciej Szymański 2, Damian Taglewski 1 (rzut karny), Paweł Goral 1, Patryk Siemieniecki 1.
Olimpia: Ksawery Stolp 3, Xavier Diaz 2, Przemysław Krajczewski 2, Krzysztof Kurkierewicz 1, Robinson Camacho 1, Dawid Wydef 1, Paweł Zadrużyński 1.
MVP meczu: Ksawery Stolp (Olimpia Drzycim).
W Retro Team zabrakło Jakuba Smolnego, a ile on znaczy dla zespołu nie musimy wyjaśniać. Jego koledzy przez 22 minuty toczyli wyrównany pojedynek z ekipą z Drzycimia. Wynik był na styku. Lepiej zaczęła Olimpia, która po bramkach Ksawerego Stolpa i Przemysława Krajewskiego w 5. min. prowadziła 2:0. Minutę potem Damian Taglewski zamienił rzut karny (za zagranie ręką) na kontaktowego gola. Później Drzycimianie mieli dwie dobre okazje, lecz nie wykorzystali ich Xavier Diaz i Robinson Camacho (słupek). To się zemściło w 10. min., gdy do remisu doprowadził Paweł Goral po asyście Radosława Gorala. Krótko po przerwie Retro Team wyszedł na 3:2 po trafieniu Macieja Szymańskiemu, któremu asystował Radosław Goral. Olimpia wyrównała w 19. min. za sprawą Ksawerego Stolpa. Kluczowy moment meczu nastąpił między 21. a 25. min., gdy zespół z powiatu świeckiego strzelił cztery gole z rzędu wychodząc na 7:3. Tę serię zaczął Krzysztof Kurkierewicz, a po nim na listę strzelców wpisali się Ksawery Stolp, Przemysław Krajczewski i Robinson Camacho. Jeszcze przy 3:4 Retro Team miał trzy szanse na remis, ale czujny w bramce rywali był Paweł Zadrużyński, który w sumie obronił w tym meczu 23 strzały. W 26. min. po rzucie rożnym wykonanym przez Karola Piątka czwartego gola dla beniaminka zdobył Patryk Siemieniecki. Piłkarze Retro Team jeszcze walczyli, do akcji podłączał się bramkarz Maksymilian Dudek. Dwukrotnie wykorzystał to w ostatniej minucie Xavier Diaz, który najpierw posłał piłkę do pustej bramki z połowy boiska, a 30 sekund później umieścił ją z bliska po zagraniu Stolpa. Po chwili Kolumbijczyk mógł skompletować hat-tricka, ale trafił w słupek. Jednak z dobitką zdążył Dawid Wydef i było 10:4. Szybko odpowiedział Maciej Szymański, jednak na trzy sekundy przed końcem trzech piłkarzy Olimpii znalazło się przed pustą bramką rywali i ostatecznie Diaz umożliwił ustalenie wyniku bramkarzowi Pawłowi Zadrużyńskiemu.
5 vs 11
Olimpia Drzycim

Połamańcy Laskowice