Liga: II Liga

II Liga

Śródmieście Grudziądz vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Śródmieście Grudziądz – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 7:2 (2:0)

Bramki:

Śródmieście: Bartosz Krzak 2, Mateusz Guttman 2, Denis Rienkiewicz 1, Adrian Szumachowski 1, Patryk Loduchowski 1,

Black Mamba: Jacek Jaśniewski 1, Aleksander Witek 1.

MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Śródmieście Grudziądz).

Od początku konkretniejsi w ofensywie byli piłkarze z Grudziądza, ale Denis Rienkiewicz, Bartosz Krzak (2) i Paweł Przybyłek (słupek) nie zdołali pokonać Karola Wyrąbkiewicza. Dopiero w 9. min. po stracie Patryka Janiaka wynik otworzył Rienkiewicz. Nie minęło 40 sekund, a po szybko rozegranym rzucie wolnym przez Rienkiewicza i Pawła Przybyłka Bartosz Krzak podwyższył na 2:0. Do przerwy wynik się nie zmienił, choć bliżej jego podwyższenia był beniaminek. Druga połowa zaczęła się od dwóch skutecznych ciosów grudziądzan. Najpierw po dalekim wyrzucie bramkarza Piotra Piechockiego Krzak zgrał piłkę do Adriana Szumachowskiego, a ten posłał ją do siatki. W 22. min. na 4:0 podwyższył Bartosz Krzak. Niecałą minutę później przełamali się zawodnicy Black Mamby. Denis Rienkiewicz zablokował uderzenie z rzutu wolnego Kacpra Kiełpińskiego, ale poprawka Jacka Jaśniewskiego była skuteczna. Odpowiedź Śródmieścia przyszła natychmiast, gdy świetne podanie Rienkiewicza wykorzystał Patryk Loduchowski. W 21. min. było już 6:1 po akcji Mateuszów – Cieszyński podawał, a gola zdobył Guttman. Zawodnicy „Czarnej Mamby” mieli w tej części kilka szans. M.in. Adrian Kawecki trafił w słupek. W 27. min. do siatki w końcu trafił Aleksander Witek, jednak rywale znów błyskawicznie odpowiedzieli, a drugiego swojego gola strzelił Mateusz Guttman. Rozmiary porażki mógł jeszcze zmniejszyć w samej końcówce spotkania Mateusz Kawecki, ale przegrał pojedynek sam na sam z Piechockim.

 

Pantery/Gresta vs FC Chełmża

Pantery/Gresta – FC Chełmża 11:2 (1:1)

Bramki:

Pantery: Jakub Olszewski 4, Karol Nicieja 4, Jarosław Gaweł 1, Bartosza Gawarkiewicz 1, Wojciech Sondej 1.

FC Chełmża: Maciej Rzepkowski 2.

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

Pierwsza połowa nie zwiastowała takiego końcowego rozstrzygnięcia. Pantery miały więcej z gry, ale ich skuteczność pozostawała wiele do życzenia. Na początku meczu dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Jakub Olszewski, Karol Nicieja czy Szymon Taczyński. W 8. min. chełmżanie pierwsi objęli prowadzenie po strzale z dystansu Macieja Rzepkowskiego. Cztery minuty później do remisu doprowadził uderzeniem zza pola karnego Jakub Olszewski. FC Chełmża mógł przed przerwą odzyskać prowadzenie. Bartosz Wolak ograł już bramkarza, ale z ostrego kąta nie zdołał posłać futsalówki do siatki. Drugą część Pantery zaczęły od mocnego uderzenia. Najpierw trafił Karol Nicieja, a następnie dwukrotnie Olszewski. Później zdobywanie kolejnych goli przychodziło im łatwo. W 24. min. było już 8:1. Piłkarze z Chełmży mieli także 3-4 szanse, lecz ich nie wykorzystali Rzepkowski i Wolak. Ten pierwszy dopiero przy 10:1 zdołał drugi raz pokonać Marka Jarocha. Wynik ustalił ładnym uderzeniem z 8 metrów Wojciech Sondej. To drugie zwycięstwo Panter w tym sezonie.

 

Feniks Łasin vs Pantery/Gresta

Feniks Łasin – Pantery/Gresta 7:7 (1:4)

Bramki:

Feniks: Hubert Marszałek 3, Cezary Mrozowski 2, Patryk Jaskólski 1, Kacper Kurkiewicz 1.

Pantery: Szymon Taczyński 2, Kacper Pryszło 1, Wojciech Sondej 1, Aleksander Olszewski 1, Mikołaj Szyca 1, Aleksander Sokólski 1 (samobójcza).

MVP meczu: Kacper Kurkiewicz (Feniks Łasin).

 

Beniaminek z Łasina stracił pierwsze dwa punkty w naszej lidze. Długo zanosiło się, że dozna pierwszej porażki. Pantery były bardzo skuteczne w 1. części. W 11. min. prowadziły już 4:0. Strzelanie zaczął Kacper Pryszło w 1. min. 180 sekund później Aleksander Olszewski trafił w słupek, ale piłka pechowo odbiła się od pleców bramkarza Aleksandra Sokólskiego i wpadła do siatki. Potem dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Szymon Taczyński. Podobnie jak w niedzielę łasinianie byli mocno nieskuteczni do przerwy. Z kilku dobrych sytuacji wykorzystali zaledwie jedną w 12. min., gdy dobrze broniącego Łukasza Śniegowskiego zaskoczył Patryk Jaskólski. W 2. połowie beniaminek był skuteczniejszy. Szybko na 2:4 trafił Hubert Marszałek, lecz Pantery odpowiedziały golem Wojciecha Sondeja. Feniks walczył dalej i doszedł rywali w 23. min. na 4:5 po strzałach Marszałka i Cezarego Mrozowskiego. Potem miał okazje na remis, jednak je zaprzepaścił. To się zemściło. W 25. min. pięknym strzałem w „okienko” popisał się aktywny Aleksander Olszewski. 45 sekund później Olszewski rozegrał akcję z Mikołajem Szycą i ten drugi podwyższył na 7:4. Wydawało się, że Pantery odniosą drugie zwycięstwo w tej edycji. Jednak nic z tego, łasinianie w 80 sekund zdobyli trzy gole (Mrozowski, Kacper Kurkiewicz, Marszałek) i w 28. min. był remis 7:7. Do końca były emocje. Feniks miał dwie „setki” na zwycięskie trafienie, a Pantery jedną, ale wynik nie zmienił się. Beniaminek pozostał liderem II ligi, lecz ma już tylko punkt przewagi nad Noe-Trans przy jednym meczu rozegranym więcej.

 

Przyjaciele z Boiska Bysław vs FC Chełmża

Przyjaciele z Boiska Bysław – FC Chełmża 1:1 (0:0)

Bramki:

Przyjaciele: Filip Olszewski 1.

FC Chełmża: Mateusz Prejs 1.

MVP meczu: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska).

 

Beniaminek z Bysławia zdobył historyczny punkt w Stalex Lidze. Mógł sięgnąć po komplet, ale też mógł przegrać po raz czwarty. Znów wśród Przyjaciół wyróżniał się bramkarz Aleksander Kufel, który w całym meczu popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami, a w sumie obronił 19 strzałów rywali. Jego konkurent Karol Banach też zagrał dobre zawody. W 1. połowie nie doczekaliśmy się goli, mimo okazji z obu stron. W zespole z powiatu tucholskiego najbliższy celu był Norbert Parszyk, ale trafił w słupek. Po drugiej stronie boiska niewiele do szczęścia zabrakło Maciejowi Dittmannowi, który główkował tuż obok bramki. W ekipie z Chełmży widoczny był brak Bartosza Wolaka. W 2. części przez pięć minut utrzymywał się dalej bezbramkowy remis. Dopiero w 20. min. strzałem z dystansu Kufla zaskoczył Mateusz Prejs i chełmżanie wyszli na prowadzenie. Minutę później Filip Wiśniewski powinien je podwyższyć, lecz przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W 22. min. bysławianie mieli kontrę na remis, lecz świetnie spisał się golkiper FC Karol Banach. 60 sekund później było 1:1. Filip Olszewski stojąc przed bramką rywali przyjął „na klatę” strzał kolegi z drużyny Norberta Parszyka, ale opanował piłkę i wpakował ją z bliska do siatki. W 24. min. Łukasz Wiśniewski otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, więc chełmżanie musieli grać w osłabieniu. Jednak niespełna minutę, bo śladem Wiśniewskiego poszedł Parszyk. FC też nie wykorzystał przewagi, bo świetnie bronił Aleksander Kufel. Przyjaciele z Boiska w końcówce meczu mieli trzy okazje na zwycięskiego gola. Najpierw Olszewski przegrał pojedynek z Banachem. W 28. min. Marek Gwizdała nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Banach). Ten sam zawodnik na 20 sekund przed końcową syreną trafił w słupek. Z kolei wygraną zespołowi z Chełmży mógł zapewnić Dominik Jasiniecki, ale kapitalną interwencją popisał się Kufel.

 

 

Śródmieście Grudziądz vs Feniks Futsal Team

Śródmieście Grudziądz – Feniks Futsal Team 5:3 (2:2)

Bramki:

Śródmieście: Kamil Loduchowski 2, Denis Rienkiewicz 1, Paweł Przybyłek 1, Paweł Zieliński 1 (samobójcza).

Futsal FT: Marcel Zimmermann 1, Paweł Zieliński 1, Denis Rienkiewicz 1 (samobójcza).

MVP meczu: Kamil Loduchowski (Śródmieście Grudziądz).

 

Piłkarze Feniksa Futsal Team zaczęli mecz tak jak dwa poprzednie, czyli od szybkiego 0:2. W 2. min. po rzucie rożnym wynik napoczął Denis Rienkiewicz, a niecałą minutę później na listę strzelców wpisał się Paweł Przybyłek. Z czasem Feniks przebudził się. Po strzałach Marcela Zimmermanna i Damiana Grossa rywali ratowała poprzeczka. W 10. min. Piotr Piechocki obronił strzał z rzutu wolnego Pawła Zielińskiego, ale przy dobitce Zimmermanna był bezradny. W 14. min. był już remis 2:2, a do siatki z bliska trafił Paweł Zieliński. Kilka chwil wcześniej prowadzenie grudziądzan mógł podwyższyć Przybyłek, lecz piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce. Pod koniec 1. części czerwoną kartkę za faul otrzymał Marcel Zimmermann, jednak beniaminek z Grudziądza nie potrafił wykorzystać gry w przewadze. Później Śródmieście ponownie odskoczyło na dwa gole. W 19. min. przy rzucie rożnym źle interweniował Paweł Zieliński posyłając futsalówkę do własnej bramki. 28 sekund później na 4:2 podwyższył Kamil Loduchowski. W 20. min. samobójcze trafienie Denisa Rienkiewicza przywróciło nadzieję graczom Feniksa, ale szybko przygasił ją Kamil Loduchowski trafiając po podaniu Rienkiewicza na 5:3. Przez cztery ostatnie minuty meczu wynik się nie zmienił i po świetnym początku sezonu Feniks Futsal Team poniósł drugą porażkę z rzędu.

 

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 4:2 (2:0)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 1, Patryk Winowiecki 1, Dawid Szpankiewicz 1, Mateusz Ligmanowski 1.

Black Mamba: Aleksander Witek 2.

MVP meczu: Dawid Szpankiewicz (Noe-Trans/Rolmasz).

Zawodnicy Black Mamba byli bliscy sprawienia niespodzianki. Zaczęło się zgodnie z planem. W 4. min. po rzucie rożnym Amadeusz Olszewskim strzałem piętą dał prowadzenie zespołowi z Przysierska. Na kolejnego gola musieliśmy poczekać dziewięć minut, choć sytuacje mieli Przemysław Kozicki i Olszewski (słupek), a po drugiej stronie boiska Adrian Kawecki. W 13. min. Patryk Winowiecki zabrał piłkę Kaweckiemu i podwyższył na 2:0. „Czarna Mamba” mogła przed przerwą złapać kontakt, lecz Marek Bernacki wygrał pojedynek sam na sam z Aleksandrem Witkiem. Wychowanek Czarnych Lniano blisko zdobycia gola był zaraz na początku 2. połowy, ale zabrakło mu precyzji. Potem bliscy zdobycia kontaktowej bramki byli Patryk Janiak (słupek) i Jacek Jaśniewski (minimalnie niecelny strzał). Przysierszczanie też mieli okazje na 3:0, jednak czujny był bramkarz Dawid Majewski, który po przerwie zastąpił między słupkami Karola Wyrąbkiewicza. W 10. min. Olszewski znów obił słupek w sytuacji sam na sam z Majewskim. Zemściło się to od razu, bo na 2:1 trafił Aleksander Witek. Nie minęło 30 sekund, a ten sam zawodnik doprowadził do remisu. To podrażniło zespół Dariusza Gerke, jednak Dawid Kulczyk i Amadeusz Olszewski nie zdołali zaskoczyć Majewskiego. W 27. min. powinno być 3:2 dla Black Mamby, jednak po zagraniu Witka z bliska tylko w poprzeczkę trafił Adrian Kawecki. Minutę później po VAR-ze sędzia zarządził rzut wolny z boku pola karnego, który przyniósł prowadzenie Noe-Trans. Po zagraniu Szpankiewicza gola zdobył Mateusz Ligmanowski. Kropkę nad „i” na 30 sekund przed końcem po akcji z „Amkiem” postawił Dawid Szpankiewicz. Tym samym ekipa z Przysierska odniosła czwarte zwycięstwo w tych rozgrywkach II ligi i nadal nie straciła punktu w 17. sezonie Stalex Ligi.

 

Feniks Łasin vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Feniks Łasin – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 10:3 (0:1)

Bramki:

Feniks: Kacper Kurkiewicz 4, Hubert Marszałek 3, Cezary Mrozowski 1, Patryk Jaskólski 1, Nikodem Worytko 1.

Black Mamba: Sebastian Konieczny 2, Michał Pawelec 1.

MVP meczu: Hubert Marszałek (Feniks Łasin).

 

Beniaminek z Łasina nadal jest niepokonany i kompletny w Stalex Lidze. W niedzielę odniósł czwarte zwycięstwo, a przesądził o tym koncertowy drugi kwadrans meczu. Do przerwy piłkarze Feniksa mieli problem ze skutecznością oraz bramkarzem Karolem Wyrąbkiewiczem, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Jedyny gol w tej części padł w 6. min. po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a strzelił go z bliska Sebastian Konieczny. Zawodnicy „Czarnej Mamby” mogli pokusić się o przynajmniej drugą bramką. Najbliższy jej zdobycia był dwukrotnie Adrian Kawecki. Drugą połowę łasinianie zaczęli od szybkiego wyrównania, a zaskoczyli rywali dobrze rozegranym rzutem rożnym i strzałem Kacpra Kurkiewicza. Ten gol odblokował niemoc strzelecką graczy z powiatu grudziądzkiego, którzy w 22. min. wygrywali już 5:1. I nie poprzestawali na tym. Po ładnie rozgrywanych akcjach zadawali kolejne ciosy. Piłkarze Black Mamby zdołali odpowiedzieć dopiero przy 1:8, gdy rzut karny przedłużony wykorzystał Michał Pawelec (wcześniej z 10 m Jacek Jaśniewski trafił w słupek). Beniaminek z Łasina miał też dwa takie stałe fragmenty. Pierwszego wykorzystał Nikodem Worytko (na 9:2), a drugiego w samej końcówce przestrzelił Cezary Mrozowski. Feniks utrzymał 1. miejsce w tabeli II ligi.

Noe-Trans/Rolmasz vs Śródmieście Grudziądz

Noe-Trans Przysiersk – Śródmieście Grudziądz 4:1 (3:0)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2, Martin Gerke 1, Marian Kasperski 1.

Śródmieście: Bartosz Krzak 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans).

 

Noe-Trans odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie. W jego szeregach zadebiutował Amadeusz Olszewski, który dotychczas związany był z zespołem z Grudziądza obecnie grającym pod szyldem Pastbruk/VOX. To właśnie „Amek” otworzył wynik meczu w 5. min. 180 sekund potem na 2:0 strzałem z rzutu wolnego podwyższył Martin Gerke. W 10. min. znów przypomniał o sobie Olszewski, który po zagraniu Przemysława Gerke wyszedł na czystą pozycję i nie zmarnował okazji podwyższając prowadzenie swojej nowej drużyny. Grudziądzanie próbowali odpowiedzieć, ale od początku meczu dobrze w bramce spisywał się Marek Bernacki, którego nie zdołali zaskoczyć Bartosz Wiśniewski i Bartosz Krzak. Przysierszanie przed przerwą mogli wygrywać wyżej, ale na wysokości zadania stanął Piotr Piechocki broniąc strzały Mariana Kasperskiego, Patryka Winowieckiego i Patryka Szymeckiego. W 18. min. Marian Kasperski po przechwycie trafił na 4:0, co pozwoliło ekipie Dariusza Gerke kontrolować dalszy przebieg rywalizacji. Piłkarze Śródmieścia próbowali poprawić niekorzystny wynik, lecz w ich szeregach był widoczny brak Jakuba Rulewskiego i Denisa Rienkiewicza. Noe-Trans stworzył lepsze sytuacje, lecz nie wykorzystali ich Martin Gerke i Amadeusz Olszewski. W ostatniej minucie Marek Bernacki stracił szansę na drugie „zerko” w tej edycji. Co prawda, wygrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Guttmannem, ale skuteczną dobitką popisał się Bartosz Krzak.

Feniks Futsal Team vs Pantery/Gresta

Feniks Futsal Team – Pantery/Gresta 7:10 (3:5)

Bramki:

Feniks FT: Dawid Bocian 4, Kamil Linkowski 2, Marek Jaroch (samob.).

Pantery: Karol Nicieja 3, Wojciech Sondej 3, Szymon Taczyński 2, Emil Nowak 1, Dawid Bocian (samob.).

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

 

Pantery odniosły pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, mimo iż zagrały w okrojonym składzie i tylko z jednym rezerwowym. Idealnie zaczęły zawody, bo po 90 sekundach prowadziły 2:0, a dwa razy do siatki trafił Karol Nicieja. W 3. min. odpowiedział Dawid Bocian, ale minutę później Nicieja skompletował hat-tricka. Feniks Futsal Team znów złapał kontakt w 9. min. po golu Bociana, jednak w 1. części konkretniejsze w ofensywie były Pantery, które po trafieniach Wojciecha Sondeja i Szymona Taczyńskiego uciekły na 5:2. Wynik po pierwszym kwadransie ustalił Dawid Bocian wykorzystując rzut karny. Na początku 2. połowy Pantery znów odskoczyły na trzy bramki. Kamil Nicieja nie zdołał pokonać Kacpra Wielewickiego, ale dobitka Emila Nowaka była skuteczna. Później wydawało się, że powtórzy się sytuacja z soboty, gdy Pantery roztrwoniły przewagę, bo w 27. min. zrobiło się tylko 7:6 dla nich. Jednak po rzucie wolnym i dobitce Wojciecha Sondeja znów zespoły dzielił dwa gole, a na dodatek drugą żółtą kartkę ujrzał Robert Czartowski. Grę w przewadze Pantery wykorzystały połowicznie. Najpierw bowiem bramkę straciły (Kamil Linkowski), a za chwilę strzeliły (Szymon Taczyński). Pierwszą ich wygraną przypieczętował Wojciech Sondej.

 

Wilk vs FC Chełmża

Wilk Świecie – FC Chełmża 0:26 (0:15)

Bramki:

FC Chełmża: Maciej Rzepkowski 7, Filip Wiśniewski 5, Łukasz Wiśniewski 4, Mateusz Prejs 3, Bartosz Wolak 3, Maciej Dittmann 2, Jakub Żuchowski 2.

MVP meczu: Filip Wiśniewski (FC Chełmża).

 

Zgodnie z przewidywaniami mecz toczył się pod dyktando chełmżan, którzy w 1. połowie utrzymali średnią na poziomie: gol na minutę. W 10. min. prowadzili już 10:0, a do przerwy 15:0. Oczywiście okazji mieli znacznie więcej. Młodzież Wilka tym razem nie tylko broniła się rozpaczliwie. Od początku szukała swoich szans w kontrach. W tym spotkaniu oddała więcej strzałów niż w trzech poprzednich. Dokładnie 19, w tym 13 celnych. Beniaminek w 1. połowie miał dwie świetne szanse na honorowego gola, ale nie wykorzystali ich Sebastian Bukowski (przy 0:9) i tuż przed przerwą Kuba Pawlikowski (przy 0:14). W 2. części obraz gry był podobny. Piłkarze z Chełmży wyraźnie szukali punktów kanadyjskich dla jak największej liczby zawodników, przez co w wielu sytuacjach podejmowali złe rozwiązania. Do 20. min. FC Chełmża utrzymywał średnią (20:0), lecz potem ją obniżył. Wilkom mimo kolejnych okazji nie udało się zdobyć honorowej bramki.