Liga: II Liga
II Liga
Futsal Świecie U-19 vs Livar Grudziądz
Futsal Świecie U19 – Livar Śródmieście Grudziądz 3:3 (1:2)
Bramki:
Futsal U19: Aleksander Olszewski 2, Oliwier Kasperski 1.
Śródmieście: Amadeusz Olszewski 1, Denis Rienkiewicz 1, Bartosz Rybiński 1.
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).
Grudziądzanom awans do elity dawał już remis, zaś podopieczni Davidsona Silvy musieli wygrać. W ekipie juniorów Futsalu zabrakło Danila Baliazina i Mateusza Baranowskiego, co było dużym osłabieniem. W bramce stanął debiutant Maksymilian Stolarczyk. Z kolei w barwach Śródmieścia zadebiutował Przemysław Nowaczek, doskonale znany kibicom naszej ligi. Mecz zaczął się od szybkiego trafienia w 1. min. Aleksandra Olszewskiego dla Futsalu U19. Cztery minuty później Fabian Waszkowski sfaulował na szóstym metrze Pawła Kobylańskiego i sędziowie podyktowali rzut karny. Tego wykorzystał Amadeusz Olszewski i był remis. W 12. min. Śródmieście po raz pierwszy wyszło na prowadzenie po strzale zza pola karnego Bartosza Rybińskiego. Wynik do przerwy mógł jeszcze poprawić Amadeusz Olszewski, ale przeszkodził mu w tym świetną interwencją Maksymilian Stolarczyk. Po zamianie stron oba zespoły szukały swoich szans, ale brakowało lepszych decyzji lub czujni byli bramkarze. W 21. min. po indywidualnej akcji i strzale z dystansu o poprzeczkę trzeciego gola dla zespołu z Grudziądza zdobył Denis Rienkiewicz. Jednak 20 sekund potem strzelec bramki popełnił kosztowną stratę na środku boiska na rzecz Sebastiana Marchlewicza. Ten zagrał piłkę do Aleksandra Olszewskiego, który precyzyjnym uderzeniem z lewej nogi zaskoczył Piotra Piechockiego dając kontaktowe trafienie swojej drużynie. Świecianie potrzebowali jednak jeszcze dwóch goli, by awansować do elity. Ryzykowali grę z podłączającym się Stolarczykiem narażając się na kontry. Okazje na 4:2 mieli Amadeusz Olszewski i Rybiński, lecz golkiper Panter był czujny. W 28. min. bliski celnego strzału do pustej bramki był Paweł Kobylański, jednak minimalnie się pomylił. Na 36 sekund przed końcem juniorzy Futsalu doprowadzili do remisu. Z prawego skrzydła strzelał Krzysztof Gronowski, a przy dłuższym słupku nogę dostawił Oliwier Kasperski. Świecianie rzucili się do ataku. W ostatniej akcji okazję na zwycięskie trafienie i awans miał Aleksander Olszewski, ale nie trafił w piłkę. Livar Śródmieście awansował po raz pierwszy w historii do Extraligi, jednak po mistrzostwo II ligi sięgnęła ostatecznie Gresta i Partnerzy, a przesądził o tym lepszy bilans bramek, który w naszej lidze jest ważniejszy przy równej liczbie punktów niż wynik meczu bezpośredniego.
Gresta i Partnerzy vs Bad Boys Serock
Gresta i Partnerzy – Bad Boys Serock 7:2 (2:0)
Bramki:
Gresta: Jakub Rządkowski 1, Patryk Klimek 1, Michał Kolano 1, Marcin Gałusza 1, Norbert Frankiewicz 1, Łukasz Szeląg 1 (samobójcza), Dominik Zieliński 1.
Bad Boys: Kacper Russ 1, Artur Polasik 1.
MVP meczu: Marcin Gałusza (Gresta i Partnerzy).
Gresta w tygodniu przetransferowała z Klubu Podróżnika/Pascal Patryka Klimka i Marcina Gałuszę. To odpowiedź na kontuzję Filipa Ławickiego. W sobotę nie zagrali także Oskar Adametz, Mikołaj Topór i Karol Dobrowolski. Z kolei w Bad Boys zabrakło Marcina Włocha, Kamila Komady, Tomasza Rogóża, Marcina Narlocha czy Jakuba Jędrzejczyka. Odbiło się to na ofensywie, bo Serocczanie oddali tylko 16 strzałów przy 33 rywali. Od początku przeważali miejscowi, ale dobra postawa Krystiana Lara sprawiła, że do przerwy zdobyli tylko dwa gole. W 4. min. indywidualną akcję popisał się Jakub Rządkowski otwierając wynik meczu. Sześć minut potem Lar obronił strzał Jakuba Łytkowskiego, lecz przy dobitce Patryka Klimka był bez szans. Bad Boys najlepszą okazję w 1. połowie miał w 6. min., ale Robert Czartowski przegrał pojedynek sam na sam z Karolem Drażdżewskim. W 17. min. Świecianie zadali trzeci cios. Jakub Jakielaszek trafił słupek, ale z dobitką zdążył Michał Kolano. Serocczanie momentalnie odpowiedzieli, a bramkę zdobył Kacper Russ. W 19. min. dwukrotny mistrz naszej ligi znów prowadził różnicą trzech goli, a premierowe trafienie w jego barwach zaliczył Marcin Gałusza. Trzy minuty potem było już 5:1, a na listę strzelców wpisał się Norbert Frankiewicz. W 24. min. piłkarze z gminy Pruszcz zdobyli drugą bramkę, gdy podanie Łukasza Dziedzica-Kamińskiego wykorzystał Artur Polasik. Jednak na więcej ich tego dnia nie było stać. W końcówce meczu drużyna ze Świecia przypieczętowała dwoma golami powrót do Extraligi. W 28. min. po rajdzie Marcina Gałuszy piłkę do własnej bramki skierował Łukasz Szeląg. Na 10 sekund przed końcową syreną wynik ustalił Dominik Zieliński.
Porkos vs KP/Pascal
walkower 0:10

Delfiny Sienno vs Chełmińska Hurtownia
Delfiny Sienno – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 8:9 (7:5)
Bramki:
Delfiny: Antoni Chylewski 6, Kacper Sierszulski 1, Kacper Kiełpiński 1.
Hurtownia: Karol Nicieja 5, Przemysław Ernestowicz 1, Kacper Sierszulski 1 (samobójcza), Wojciech Sondej 1, Jarosław Gaweł 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).
Beniaminek do meczu przystąpił mocno osłabiony. Nie zagrali zawieszeni za kartki Jakub Cielepak, Aleksander Witek, Antoni Włoch i Krzysztof Szal, a do tego nieobecni byli też Jakub Dalecki, Hubert Gniot i Mariusz Witkowski. Jako gość zagrał Szymon Włoch. Młodzież z Sienna naprzeciw wszystkiemu zagrała ambitnie i do przerwy wydawało się, że awansuje do rundy barażowej. Dzięki głównie Antoniemu Chylewskiemu (5 goli) prowadziła czterokrotnie trzema bramkami (4:1, 5:2. 6:3, 7:4). W 14. min. Kacper Sierszulski zaliczył samobójcze trafienie i do przerwy zespoły dzieliły dwa gole. W 2. części wyszło doświadczenie drużyny z gminy Chełmno i braki kadrowe Delfinów. W obronie brakowało takich graczy jak Jakub Cielepak, Hubert Gniot czy Krzysztof Szal. Sportowe szczęście opuściło także bramkarza Pawła Witka, który w tym spotkaniu obronił tylko 7 strzałów. W 18. min. Karol Nicieja zaskoczył go uderzeniem z ostrego kąta. Minutę później także strzałem z boku boiska do remisu doprowadził Wojciech Sondej. Dwie minuty potem jeszcze raz na prowadzenie beniaminka wyprowadził Antoni Chylewski, ale Hurtownia potrzebowała tylko 14 sekund, by znów był remis. Do siatki po raz piąty w tym spotkaniu trafił Karol Nicieja. W 22. min. swój zespół na pierwsze prowadzenie mógł wyprowadzić Przemysław Ernestowicz, jednak z bliska obił tylko obramowanie bramki Witka. Po drugiej stronie boiska nadal dwoił się i troił Antoni Chylewski, jednak Błażej Kurowski w 2. części był skuteczniejszy w swoich interwencjach. Okazję miał także Sebastian Smaruj, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem Hurtowni. Zespół z Podwieska chcąc przedłużyć swoje szanse na awans do Extraligi wycofał na ostatnie minuty bramkarza. Ten manewr przyniósł powodzenie na 22 sekundy przed końcem, gdy po akcji Dawida Rogulskiego gola zdobył Jarosław Gaweł. Delfiny już nie potrafiły odpowiedzieć, a jak się później okazało remis dałby im baraż.
Futsal Świecie U-19 vs Bad Boys Serock
Futsal Świecie U19 – Bad Boys Serock 5:5 (2:2)
Bramki:
Futsal U19: Aleksander Olszewski 3 (1 z rzutu karnego), Maciej Żurek 1, Sebastian Marchlewicz 1.
Bad Boys: Łukasz Dziedzic-Kamiński 2, Jakub Jędrzejczyk 1, Tomasz Rogóż 1, Artur Polasik 1.
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Futsal Świecie U19).
Oba zespoły w tygodniu dokonały transferów, ale Krzysztof Gronowski nie zagrał w drużynie ze Świecia. W Bad Boys zadebiutował Łukasz Burkiewicz. To był jeden z lepszych meczów w II lidze w tym sezonie, z szybkim tempem gry i wieloma zwrotami akcji. Na początku inicjatywa była po stronie Świecian, ale strzały Aleksandra Olszewskiego nie przyniosły powodzenia, zaś w 4. min. Maciej Żurek nie zdołał zamknąć skutecznie akcji Olszewskiego na długim słupku. Nie trafił w piłkę. Serocczanie wyraźnie czyhali na kontry. W 5. min. pokazał się Burkiewicz, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Po chwili z dystansu próbował Daniel Bandyszewski, lecz Danil Baliazin był na posterunku. W 7. min. Futsal U19 objął prowadzenie po strzale Aleksandra Olszewskiego. Zespół z gminy Pruszcz wyrównał po minucie po sprytnie rozegranym rzucie wolnym przez Tomasza Rogóża i zamieszaniu w polu karnym rywali. Finałowo piłka trafiła do Jakuba Jędrzejczyka, który skierował ją do siatki. W 14. min. podopieczni Davidsona Silvy ponownie wyszli na prowadzenie. Gola po akcji z Sebastianem Marchlewiczem zdobył Maciej Żurek. Jednak Bad Boys zdążył wyrównać jeszcze przed przerwą. Po świetnym podaniu z autu w pole karne Arkadiusza Górskiego celnym uderzeniem z trzech metrów popisał się Łukasz Dziedzic-Kamiński. Druga połowa zaczęła się od strzału Tomasza Rogóża w słupek. W 17. min. znów stały fragment gry przyniósł powodzenie graczom z Serocka. „Rogi” z rzutu rożnego zagrał sprytnie piłkę wzdłuż bramki, a Łukasz Dziedzic-Kamiński znów znalazł się w odpowiednim miejscu i wystarczyło mu tylko dostawić nogę. Świeckie Pantery pierwszy raz musiały odrabiać stratę. Do remisu doprowadziły w 20. min. Dublet zaliczył Olszewski, a asystował mu Danil Baliazin. Minutę później piłkarze Bad Boys powinni znów wygrywać, ale przekombinowali w znakomitej okazji. Dwa razy strzelał Tomasz Rogóż. Pierwszy jego strzał obronił Baliazin, a przy dobitce swojego golkipera dobrze zaasekurował Mateusz Barański. W 22 min. „setkę” dla miejscowych zmarnował Oliwier Kasperski, świetnie interweniował bramkarz Marcin Narloch. Po chwili przy akcji Kasperskiego „Rogi” przed własną bramką pomógł sobie ręką. Po analizie VAR-u sędziowie podyktowali rzut karny, który wykorzystał Aleksander Olszewski kompletując hat-tricka. Futsal prowadził 4:3. Serocczanie odpowiedzieli po 120 sekundach, choć wcześniej blisko wyrównania byli Rogóż i Dziedzic-Kamiński. Ten duet w 25. min. wyprowadził perfekcyjnie kontrę po rzucie rożnym rywali, a gola zdobył Rogóż. Trzy minuty potem Bad Boys po raz drugi w tym meczu wyszedł na prowadzenie. Tym razem kontrę przeprowadzili Kacper Russ i Artur Polasik, a na listę strzelców wpisał się ten drugi. Świecianie 60 sekund potem dość szczęśliwie wyrównali, gdy niemal z zerowego kąta gola zdobył Sebastian Marchlewicz, a pomógł mu rykoszet od nogi Marcina Narlocha, który pechowo interweniował w tej sytuacji. Remis nikogo nie zadowalał, walka była do końca, lecz wynik już się nie zmienił.
Porkos vs Gresta i Partnerzy
Porkos – Gresta i Partnerzy 2:16 (1:8)
Bramki:
Porkos: Wiktor Chyliński 1 (rzut karny przedłużony), Krzysztof Sum 1.
Gresta: Oskar Adametz 3, Filip Ławicki 3, Jakub Jakielaszek 2, Jakub Rządkowski 2, Michał Kolano 1, Jakub Łytkowski 1, Maciej Cerajewski 1, Karol Dobrowolski 1, Norbert Frankiewicz 1, Brajan Olkiewicz 1.
MVP meczu: Oskar Adametz (Gresta i Partnerzy).
Porkos przed tym meczem stracił Krzysztofa Gronowskiego, który został przetransferowany do Futsalu Świecie U19. Trudno było spodziewać się, że sprawi niespodziankę w starciu z Grestą, która potrzebowała wysokiego zwycięstwa, żeby wrócić do gry o awans do Extraligi. Chełmnianie odważnie zaczęli spotkanie grając z podłączającym się do akcji bramkarzem Jakubem Jarochem. Jednak już w 2. min. zostali skarceni, gdy z własnej połowy piłkę do pustej bramki posłał Oskar Adametz. 45 sekund potem na 2:0 podwyższył Filip Ławicki, a Adametz zaliczył asystę. Na kolejnego gola musieliśmy poczekać do 9. min. Wówczas błąd przed własnym polem karnym popełnił Jaroch (zamiast wybić piłkę na aut wdał się w drybling), co wykorzystał Adametz. Później bliski podwyższenia wyniku był Maciej Cerajewski, ale jego strzał z głowy po rzucie rożnym był minimalnie niecelny. W 10. min. Oskar Domagalski był bliski zdobycia bramki dla Porkosu, lecz trafił tylko w poprzeczkę. Między 11. a 13. minutą dwukrotny mistrz naszej ligi pozbawił beniaminka złudzeń o korzystnym wyniku odskakując na 7:0. Kolejno do siatki rywali trafili Michał Kolano, Jakub Jakielaszek, Jakub Łytkowski i Filip Ławicki. W 14. min. Świecianie popełnili szósty faul, a rzut karny przedłużony wykorzystał Wiktor Chyliński. Jednak jeszcze przed przerwą gola dla Gresty zdobył Maciej Cerajewski. Na początku 2. części szybko na 9:1 podwyższył Jakub Jakielaszek po stracie Emila Orłowskiego. W 18. min. Jakub Rządkowski wykorzystał złe wyprowadzenie akcji przez Porkos i z bliska umieścił futsalówkę w pustej bramce. Piłkarze z Chełmna próbowali poprawić kiepski wynik. Okazje miał Cyryl Mrugalski, ale Brajan Olkiewicz był czujny. Od 23. min. piłkarze Gresty ponownie zaczęli trafiać częściej do bramki beniaminka. Najpierw znów na listę strzelców wpisał się Rządkowski, a potem gola zdobył sobotni solenizant Norbert Frankiewicz. W 25. min. było już 13:1 po trafieniu do pustej bramki Filipa Ławickiego. Dwie minuty potem Jakub Jaroch za faul na środku boiska ujrzał drugą żółta kartkę i musiał udać się do szatni. Gresta wykorzystała grę w przewadze, a gola zdobył bramkarz Brajan Olkiewicz. Po chwili na 15:1 podwyższył Karol Dobrowolski. W 29. min. drugą bramkę dla Porkosu strzelił Krzysztof Sum, a końcowy wynik ustalił ten który zaczął strzelanie w tym meczu, czyli Oskar Adametz przy okazji kompletując hat-tricka.
2 vs 16
Gresta i PartnerzyLivar Grudziądz vs Delfiny Sienno
Livar Śródmieście Grudziądz – Delfiny Sienno 5:7 (2:2)
Bramki:
Śródmieście: Denis Rienkiewicz 3, Adrian Szumachowski 1, Jakub Cielepak 1 (samobójcza).
Delfiny: Antoni Chylewski 4, Jakub Cielepak 1, Kacper Kiełpiński 1, Kacper Sierszulski 1,.
MVP meczu: Antoni Chylewski (Delfiny Sienno).
W tym spotkaniu na boisku spotkali się dwaj najlepsi strzelcy tego sezonu Amadeusz Olszewski i Antoni Chylewski. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się ten drugi strzelając cztery gole. On już w 47. sekundzie ucieszył kibiców Delfinów. W 4. min. grudziądzanie wyrównali w dość szczęśliwych okolicznościach. Po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Adriana Szumachowskiego znalazła ona drogę do bramki. Udział przy golu miał Denis Renkiewicz, który sprytnie nad nią przeskoczył utrudniając interwencję bramkarzowi Pawłowi Witkowi. Lider II ligi zaczął grać z „lotnym bramkarzem” i to mu przyniosło okazje, ale nie wykorzystali ich Nikodem Cukrowski, Bartosz Krzak i Jakub Rulewski, bo czujny był Witek, a raz wsparł go słupek. W 10. min. beniaminek znów objął prowadzenie, a bramkę z rzutu wolnego zdobył Jakub Cielepak. Minutę później bliski zdobycia gola był Kacper Sierszulski, lecz jego próba do pustej bramki okazała się minimalnie niecelna. W 13. min. do remisu doprowadził strzałem z ostrego kąta Denis Rienkiewicz.
Na początku 2. części faworyt wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. W 17. min. po strzale Denisa Rienkiewicza piłka odbiła się od Cielepaka i wpadła do bramki. 30 sekund potem na boisku zrobiło się gorąco. Kacper Klepczyński sfaulował przed polem karnym Nikodema Cukrowskiego, a ten wymierzył samosąd i uderzył rywala z głowy. Grudziądzanin otrzymał czerwoną kartkę. Jednak rzut wolny perfekcyjnie wykonał Rienkiewicz i było 4:2. W 18. min. znów zaiskrzyło na boisku, tym razem między Krzysztofem Szalem i Bartoszem Krzakiem, a w przepychankę wmieszali się też inni gracze oraz z ławki rezerwowych Aleksander Witek, który pauzował w tym meczu. Za wkroczenie na boisko ujrzał on czerwoną kartkę, a Szal z Krzakiem ukarani zostali żółtymi kartonikami. Potem wróciły sportowe emocje, które trzymały w napięciu do końcowej syreny. Delfiny w 19. min. wykorzystały grę w przewadze, a kontaktowe trafienie zaliczył Chylewski. 30 sekund potem lider klasyfikacji strzelców doprowadził do remisu. W 24. min. dużo szczęścia miał golkiper z Sienna, bo po uderzeniu z dystansu Amadeusza Olszewskiego piłka odbiła się od dwóch słupków i wpadła w ręce Pawła Witka. Zamiast gola dla Śródmieścia po chwili był gol dla Delfinów. Po akcji Jakuba Cielepaka futsalówkę do siatki wpakował Kacper Kiełpiński. Szybko wyrównał Denis Rienkiewicz, który znów znakomicie wykonał rzut wolny. Obie drużyny nie rezygnowały ze zwycięstwa. Kiełpiński i Chylewski obili obramowanie bramki Śródmieścia, a Jakub Cielepak minimalnie pomylił się strzelając do pustej bramki z własnej połowy. Na 72 sekundy przed końcem Antoni Chylewski wykorzystał dobre podanie Cielepaka i Delfiny po raz czwarty w tym spotkaniu wyszły na prowadzenie. Niespodzianka wisiała w powietrzu. Grudziądzanie ruszyli do ataku, ale popełnili błąd przy rozgrywaniu akcji z „lotnym bramkarzem”, który wykorzystał Kacper Sierszulski posyłając piłkę do pustej bramki spod własnego pola karnego. Tym samym Livar Śródmieście w 11 meczu w tym sezonie doznał pierwszej porażki. Delfiny tą wygraną przedłużyły szansę na baraż. Co ważne, wszystko zależy teraz od nich.
5 vs 7
Delfiny SiennoBad Boys Serock vs Porkos
Bad Boys Serock – Porkos 7:4 (6:0)
Bramki:
Bad Boys: Jakub Jędrzejczyk 2, Tomasz Rogóż 1, Łukasz Dziedzic-Kamiński 1, Aleks Rogóż 1, Kamil Komada 1, Krzysztof Gronowski 1 (samobójcza).
Porkos: Emil Orłowski 1, Krzysztof Sum 1, Wiktor Chyliński 1, Maksymilian Madej 1.
MVP meczu: Jakub Jędrzejczyk (Bad Boys Serock).
W drużynie z Serocka tydzień temu zadebiutował Tomasz Rógóż, a teraz jego syn Aleks. Oba zespoły musiały wygrać, żeby dalej liczyć się w walce o rundę barażową. Porkos jednak zagrał znacznie gorzej niż przeciw Futsalowi U19. Do jego bramki wrócił Jakub Jaroch, a bohater poprzedniego meczu Arkadiusz Szczygieł z rodziną wspierał młodszych kolegów z trybun. Serocczanie świetnie zagrali do przerwy. W 5. min. worek z bramkami rozwiązał Tomasz Rogóż po zagraniu Daniela Bandyszewskiego. Trzy minuty potem Aleks Rogóż trafił w słupek, ale skuteczną dobitką popisał się Łukasz Dziedzic-Kamiński. W 9. min. Porkos zaskoczył duet ojca z synem. Po zagraniu Tomasza Rogóża z rzutu rożnego premierowego gola w ProfTools Lidze zdobył Aleks Rogóż. 70 sekund potem było już 4:0, a tym razem bramkową akcję przeprowadził duet z Fali Świekatowo. Po zagraniu Roberta Czartowskiego na listę strzelców wpisał się Jakub Jędrzejczyk. „Źli Chłopcy” na tym nie poprzestali. W 11. min. gola zdobył Kamil Komada, a 28 sekund po nim Daniel Bandyszewski po przejęciu piłki posłał ją do opuszczonej bramki przez Jakuba Jarocha (podłączył się do akcji kolegów), ale po drodze jeszcze dotknął jej próbujący ratować sytuację Krzysztof Gronowski i na jego konto zaliczono to trafienie jako samobójcze. Druga połowa zaczęła się od bramki w 17. min. Emila Orłowskiego dla Porkosa. Bad Boys odpowiedział po trzech minutach za sprawą Jakuba Jędrzejczyka. W kolejnych minutach serocczanie trochę spuścili z tonu, a piłkarze z Chełmna zwietrzyli szanse na poprawienie wyniku. Jeszcze Madejowi i Bartoszowi Sitkowskiemu nie udało się zaskoczyć Marcina Narlocha, ale w 25. min. uczynił to Krzysztof Sum. W 28. min. jego śladem poszedł Wiktor Chyliński, a chwilę po nim Maksymilian Madej. Na więcej zabrakło czasu.
7 vs 4
PorkosKP/Pascal vs Futsal Świecie U-19
Klub Podróżnika/Pascal – Futsal Świecie U19 2:4 (0:2)
Bramki:
KP/Pascal: Patryk Klimek 1, Dominik Armatowski 1.
Futsal U19: Aleksander Olszewski 2, Sebastian Marchlewicz 1, Danil Baliazin 1.
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Futsal Świecie U19).
Gdyby nie bramkarz Marceli Durko ten mecz rozstrzygnąłby się do przerwy. Golkiper Klubu Podróżnika skapitulował dopiero w 13. min., gdy zaskoczył go strzałem z bocznego sektora Aleksander Olszewski. Po chwili Olszewski zabrał piłkę Fabianowi Ziółkowskiemu i w sytuacji sam na sam podwyższył na 2:0. Piłkarze KP/Pascal do przerwy dość niemrawo grali w ataku, może z dwie akcje jeszcze przy 0:0 były groźniejsze w ich wykonaniu, ale zakończyły się niecelnymi próbami Marcina Gałuszy i Fabiana Ziółkowskiego. Na początku 2. części prowadzenie Futsalu mogli podwyższyć Sebastian Marchlewicz i Maciej Żurek. Ten drugi trafił w poprzeczkę. Z czasem Klub Podróżnika zaczął grać lepiej w ofensywie. W 19. min. blisko kontaktowego gola był Dominik Armatowski, ale Danil Baliazin obronił instynktownie nogą. Golkiper Futsalu cztery minuty później popisał się kolejnymi dwiema dobrymi interwencjami, a w 24. min. był bliski zdobycia gola, ale na przeszkodzie stanął mu słupek. 60 sekund później Patryk Klimek zdobył kontaktową bramkę dla KP/Pascal, a kilka chwil potem był on bliski wyrównania po strzale z rzutu wolnego. Baliazin był jednak czujny. W 25. min. przetransferowany z Chełmińskiej Hurtowni Owoców i Warzyw skutecznie sfinalizował akcję Olszewskiego i juniorzy Futsalu prowadzili 3:1. Jednak dwie minuty później popełnili błąd przy wznawianiu gry z boku boiska i Dominik Armatowski znów dał kontakt swojej drużynie. W 29. min. losy meczu przesądził Danil Baliazin, który wykorzystał odrobinę swobody i strzałem zza pola karnego zaskoczył Durkę. Tą wygraną Futsal U19 wzmocnił swoje szanse na awans do Extraligi.
2 vs 4
Futsal Świecie U-19Chełmińska Hurtownia vs Gresta i Partnerzy
Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Gresta i Partnerzy 3:3 (2:2)
Bramki:
Hurtownia: Gracjan Buchholz 1, Szymon Taczyński 1, Wojciech Sondej 1.
Gresta: Jakub Rządkowski 2 (1 rzut karny przedłużony), Filip Ławicki 1.
MVP meczu: Jakub Rządkowski (Gresta i Partnerzy).
Przed najważniejszymi meczami sezonu Hurtownia straciła Sebastiana Marchlewicza, który został przetransferowany do Futsalu Świecie U19. Mimo wąskiej kadry zespół zza Wisły nie poddaje się i walczy o Extraligę. Gresta po czterech minutach prowadziła już 2:0. W 2. min. po zagraniu Oskara Adametza wynik otworzył Filip Ławicki. 120 sekund później po wznowieniu gry z autu ładnym uderzeniem z dalszej odległości popisał się Jakub Rządkowski. Hurtownia kontakt złapała w 7. min. po dobrze rozegranym rzucie rożnym i trafieniu Gracjana Buchholza. Potem po dwie szanse na wyrównanie mieli Karol Nicieja i Przemysław Ernestowicz, ale świecian uratował Brajan Olkiewicz. Później bramkarz Gresty obronił też uderzenia Wojciecha Sondeja i Szymona Taczyńskiego. W końcu w 14. min. piłkarze z gminy Chełmno dopięli swego po akcji Taczyńskiego z Nicieją, a do siatki trafił ten pierwszy. W 18. min. Wojciech Sondej strzałem z rzutu wolnego z ok. 15 metrów dał prowadzenie Hurtowni. Po chwili Sondej mógł trafić też z akcji, ale przekombinował mając przed sobą tylko Olkiewicza. Potem okazje mieli Ernestowicz, Sondej i Emil Nowak, lecz wynik nie zmienił się. W 27. min. bliski wyrównania był Oskar Łytkowski, ale po jego strzale z rzutu wolnego piłka obiła spojenie słupka i poprzeczki. W 29. min. po zagraniu Sondeja Nicieja trafił z bliska w słupek. Po chwili piłkarze z Podwieska popełnili szósty faul (sędziowie zauważyli go dopiero po analizie VAR-u). Rzut karny przedłużony wykorzystał na 18 sekund przed końcem Jakub Rządkowski i Gresta uratowała punkt.

Chełmińska Hurtownia