Liga: III Liga
III Liga
Strażak Ragnar Przechowo vs Futsal Lniano
Strażak Ragnar Przechowo – Futsal Lniano 5:6 (2:3)
Bramki:
Strażak: Michał Pawelec 3 (1 z rzutu karnego), Mateusz Gaweł 1, Kacper Suchomski 1.
Futsal: Kamil Paczkowski 2, Aleksander Witek 2, Patryk Janiak 1, Jakub Boniewicz 1.
MVP meczu: Aleksander Witek (Futsal Lniano).
Oba zespoły spotkały się na inaugurację sezonu. Wówczas piłkarze z Lniana zwyciężyli 12:5. Było to ich dotychczas jedyne zwycięstwo. Rewanż za eliminacje był bardziej zacięty, choć początek na to nie wskazywał. Po pięciu minutach Futsal prowadził po golach Kamila Paczkowskiego i Patryka Janiaka. Strażak wrócił do gry w 8. min. po solowej akcji przez cale boisko Michała Pawelca. Minutę potem ten sam zawodnik doprowadził do remisu po rzucie rożnym. Wynik 2:2 utrzymał się zaledwie 10 sekund, bo zespół z Lniana odpowiedział trafieniem Jakuba Boniewicza. Przechowianie mogli do przerwy odrobić stratę, ale na przeszkodzie stanął im bramkarz Grzegorz Jaje. W 17. min. ten już nie pomógł, gdy gapiostwo jego kolegów w obronie wykorzystał Mateusz Gaweł. 90 sekund później znów Strażak przegrywał. Aleksander Witek trafił jeszcze w słupek, ale z dobitką zdążył Kamil Paczkowski. Odpowiedź piłkarzy z Przechowa nastąpiła w 21. min. Grzegorz Jaje obronił strzał z tzw. dużego palca Kamila Marka, ale przy dobitce Kacpra Suchomskiego był bez szans. Minutę później Strażacy mogli objąć pierwszy raz prowadzenie, jednak znakomitej okazji nie wykorzystał Mateusz Gaweł. Zemściło się to w 24. min., gdy na 5:4 trafił Aleksander Witek. Potem Futsal powinien prowadzić wyżej, ale „setki” zmarnowali Jakub Boniewicz i Mateusz Boniewicz. W 27. min. przechowian od straty gola uratował Mateusz Gaweł blokując na linii bramkowej uderzenie z rzutu wolnego Patryka Janiaka. W tej samej minucie po zagraniu piłki ręką przed własną bramką Paczkowskiego sędzia podyktował rzut karny dla Strażaka, którego wykorzystał Michał Pawelec i znów był remis. Jednak ponownie utrzymał się krótko, bo znów Jana Mellę zaskoczył Aleksander Witek. W ostatnich minutach obie drużyny miały jeszcze okazje bramkowe, ale wynik się nie zmienił. Pierwsze trzy „oczka” w III lidze na swoje konto zapisali piłkarze z Lniana.
Gresta Błękitni Podwiesk vs Haber Logistics
Gresta/Błękitni Podwiesk – Haber Logistics 10:7 (5:3)
Bramki:
Gresta/Błękitni: Karol Nicieja 3, Bartosz Kotras 3, Szymon Taczyński 2, Przemysław Gerke 1 (samobójcza), Wojciech Sondej 1.
Haber Logistics: Dominik Rybacki 3, Wojciech Deręgowski 1, Dominik Karczewski 1, Kacper Kiełpiński 1, Dawid Murawski 1 (rzut karny).
MVP meczu: Bartosz Kotras (Gresta/Błękitni Podwiesk).
To był rewanż za eliminacje. W grudniu było gładkie 8:0 dla ekipy z Podwieska. Teraz Haber Logistics zawiesił wyżej poprzeczkę, a wpływ na to miał z pewnością powrót do składu Dominika Rybackiego, który dał większą jakość w ataku. W zespole z Podwieska ponownie zabrakło Krzysztofa Skomry i Aleksandra Olszewskiego, ale pojawił się już Jakub Olszewski. Strzelanie w 2. min. zaczął Wojciech Deręgowski dając prowadzenie beniaminkowi. Jednak radość z niego trwała 10 sekund, bo szybko odpowiedział Karol Nicieja. W 5. min. faworyt III ligi wygrywał już 4:1 po golu Bartosza Kotrasa i dwóch Szymona Taczyńskiego. Piłkarze Habra jednak nie poddali się. W 7. min. po kontrze bramkę zdobył Dominik Karczewski, a sześć minut potem po strzale Dominika Rybackiego było już tylko 4:3. Jednak zawodnicy z Podwieska po 50 sekundach uspokoili sytuację, a w zasadzie uczynił to pechową interwencją Przemysław Gerke zaliczając samobója. W 17. min. Dominik Rybacki ponownie zdobył kontaktowego gola, ale Gresta/Błękitni potem wyszła na 7:4, a ponownie na listę strzelców wpisali się Karol Nicieja i Bartosz Kotras. Do końca meczu pozostawało sześć minut. Haber Logistics nie złożył bronił. Stopniowo odrabiał straty. Zaczął Kacper Kiełpiński, następnie trafił Dominik Rybacki, a w 27. min. Dawid Murawski wykorzystał rzut karny i mieliśmy remis 7:7. Zespół z powiatu chełmińskiego znakomicie rozegrał dwie ostatnie minuty. Ósmego gola przyniósł im rzut wolny wykonany przez Bartosza Kotrasa i Karola Nicieję. Ten drugi zaskoczył Radosława Furtaka uderzeniem z 10 metrów. Nie minęło 10 sekund, a po kontrze na 9:7 podwyższył Wojciech Sondej. Haber Logistics jeszcze mógł wrócić do gry, lecz Kacper Kiełpiński trafił tylko w słupek. Na 30 sekund przed końcem wynik końcowy ustalił po indywidualnej akcji Bartosz Kotras.
AA Young Boys vs FC Chełmża
AA Young Boys – FC Chełmża 3:2 (1:1)
Bramki:
Young Boys: Patryk Doligalski 2, Kamil Filocha 1 (samobójcza).
FC Chełmża: Kacper Filocha 2.
MVP meczu: Patryk Doligalski (AA Young Boys).
Piłkarze z Chełmży byli blisko przerwania serii porażek i zdobycia pierwszego punktu w tym sezonie ProfTools Ligi, ale zabrakło im odrobiny szczęścia, skuteczności i koncentracji. Aczkolwiek to „Young Boysi” od początku częściej strzelali i pierwsi trafili do siatki. Na pierwszego gola musieliśmy jednak poczekać do 8. min., gdy wynik po wznowieniu akcji z autu otworzył Patryk Doligalski. Potem prowadzenie podwyższyć mogli Łukasz Ciesielski i Igor Kulczyk, ale czujny był golkiper FC Chełmża Karol Banach. W 13. min. po zagraniu Mateusza Preisa Kacper Filocha w sytuacji sam na sam doprowadził do remisu. Na początku 2. połowy Dominik Błażejczyk miał dwie szanse, żeby dać prowadzenie chełmżanom. Najpierw jego strzał obronił Krzysztof Kujawski, a przy drugiej próbie kilkanaście sekund potem bramkarza AA Young Boys wsparł słupek. Po drugiej stronie boiska próbowali Ciesielski i Maciej Skorupski, ale bez powodzenia. W 23. min. Łukasz Ciesielski wyszedł na czystą pozycję. Jego strzał obronił Banach, ale piłka pechowa trafiła w nogę próbującego asekurować swojego golkipera Kamila Filochy i ten zaliczył trafienie samobójcze. Gracze FC Chełmża odpowiedzieli minutę później, a gola po indywidualnej akcji zdobył Kacper Filocha. W 25. min. Mateusz Preis otrzymał czerwoną kartkę za taktyczny faul na Patryku Doligalskim. Piłkarze Young Boys nie potrafili wykorzystać gry w przewadze, a na dodatek mogli stracić gola. Na szczęście Krzysztof Kujawski wygrał pojedynek z Kacprem Filochą. W 27. min. czerwoną kartkę ujrzał Łukasz Ciesielski za niesportowe zachowanie wobec rywala. Przez 30 sekund zespoły grały 4 na 4, a potem chełmżanie półtorej minuty w przewadze. Gdy siły były jeszcze wyrównane Patryk Doligalski po rzucie rożnym przedarł się przez szyki obronne chełmżan. Pierwszy jego strzał zatrzymał się na słupku, ale zdążył z dobitką i AA Young Boys po raz trzeci prowadził w tym meczu. FC Chełmża nie wykorzystał przewagi jednego gracza, a ostatecznie nie zdołał wyrównać. Bliżsi zdobycia czwartego gola byli przeciwnicy, a Doligalski skompletowania hat-tricka. jednak po jego uderzeniu z rzutu wolnego futsalówka zatrzymała się na słupku.
3 vs 2
FC ChełmżaOlimpia vs Przyjaciele z Boiska
Olimpia – Przyjaciele z Boiska Bysław 6:5 (3:2)
Bramki:
Olimpia: Roman Umanskyi 5, Vargas Xavier Diaz 1.
Przyjaciele: Adrian Ziętkowski 2, Patryk Krajna 2, Patryk Musiał 1.
MVP meczu: Roman Umanskyi (Olimpia).
W tym spotkaniu mieliśmy wymianę ciosów, ale też wiele udanych interwencji bramkarzy. Już w 17. sekundzie po strzale Adriana Ziętkowskiego Przyjaciele wyszli na 1:0. W 4. min. show w tym meczu zaczął Roman Umanskyi doprowadzając do remisu. Trzy minuty potem Olimpia wyszła na prowadzenie, a gola po zagraniu Ukraińca zdobył Vargas Xavier Diaz. W 8. min. Roman Umanskyi po indywidualnej akcji od środka boiska podwyższył na 3:1. 120 sekund później kapitalnym uderzeniem z ok. 12 metrów popisał się Adrian Ziętkowski i bysławianie złapali kontakt. Do przerwy mogli doprowadzić do remisu, ale na przeszkodzie stanął im bramkarz Paweł Zadrużyński lub słupek, który obił Ziętkowski. Co nie udało w pierwszym kwadransie nastąpiło w 17. min., gdy po akcji Adriana Ziętkowskiego i Patryka Krajny (piękna asysta piętą) gola zdobył Patryk Musiał. Potem Olimpia znów przejęła inicjatywę, okazje mieli Umanskyi i Jarosław Grzybowski, ale Aleksander Kufel był czujny. W 21. min. fatalny błąd przy wznawianiu gry z autu popełnił Adrian Ziętkowski, z którego skorzystał Roman Umanskyi wygrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem Przyjaciół. Teraz znów zawodnicy z Bysławia byli aktywniejsi w ofensywie, ale dobrze bronił Zadrużyński. Dopiero w 26. min. w sytuacji trzech na dwóch do remisu doprowadził Patryk Krajna. Dwie minuty później znów Olimpia wyszła na prowadzenie, a do siatki po raz czwarty piłkę wpakował Roman Umanskyi. Tym razem Przyjaciele szybko odrobili stratę, a gola ponownie zdobył Patryk Krajna. Wydawało się, że zespoły podzielą się punktami. Jednak na 16 sekund przed końcem znów błysnął Roman Umanskyi, który wygrywając pojedynek sam na sam z Aleksandrem Kuflem dał drugie zwycięstwo w III lidze zespołowi z Drzycimia.
AA Young Boys vs Strażak Ragnar Przechowo
AA Young Boys – Strażak Ragnar Przechowo 8:2 (3:2)
Bramki:
Young Boys: Sebastian Konieczny 3, Łukasz Ciesielski 2, Karol Kiełpiński 2, Maciej Kutowski 1
Strażak: Kamil Marek 1, Patryk Winowiecki 1 (rzut karny przedłużony).
MVP meczu: Łukasz Ciesielski (AA Young Boys).
„Młodzi Chłopcy” zrewanżowali się Strażakowi za porażkę 1:5 w eliminacjach. Od początku spotkania byli konkretniejsi w ofensywie. W 3. min. gola zdobył Łukasz Ciesielski, ale po VAR-ze został on anulowany, bo wcześniej strzelec sfaulował Mateusza Janasa. Minutę później wątpliwości nie było, a wynik otworzył Sebastian Konieczny. W 9. min. Tomasz Gaweł obronił strzał z dystansu Szymona Flinika, ale z dobitką zdążył Łukasz Ciesielski. 120 sekund później Michał Pawelec nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (strzał i dobitkę obronił Krzysztof Kujawski). Ta sytuacja zemściła się szybko, bo po dośrodkowaniu Patryka Doligalskiego gola głową zdobył Karol Kiełpiński. Przechowianie szybko odpowiedzieli bramką Kamila Marka, a potem drugi rzut karny przedłużony na kontaktową bramkę zamienił Patryk Winowiecki. Na początku 2. połowy piłkarze Strażaka mieli trzy okazje na remis, ale Kujawski był czujny. W 19. min. praktycznie rozstrzygnęły się losy wyniku, bo w krótkim odstępie czasu dwa gole zdobył Sebastian Konieczny i Young Boys prowadził 5:2. W 23. min. swoją drugą bramkę w tym sezonie zdobył Igor Kulczyk, który dotychczas strzegł pięciokrotnie bramki zespołu Szymona Flinika, a teraz zagrał w polu. W 28. min. Patryk Winowiecki ujrzał 2. żółtą kartkę i musiał udać się do szatni. Zawodnicy Young Boys wykorzystali grę w przewadze, a gola w sytuacji sam na sam z Janem Mellą zdobył Maciej Kutowski. Wynik na cztery sekundy przed końcową syreną ustalił strzałem zza pola karnego Karol Kiełpiński.
Przyjaciele z Boiska vs Gresta Błękitni Podwiesk
Przyjaciele z Boiska Bysław – Gresta/Błękitni Podwiesk 2:7 (1:3)
Bramki:
Przyjaciele: Patryk Krajna 2.
Gresta/Błękitni: Wojciech Sondej 3, Karol Nicieja 2, Bartosz Kotras 1, Adam Kowalski 1. (samobójcza).
MVP meczu: Wojciech Sondej (Gresta/Błękitni).
W zespole z Podwieska zabrakło dziś trzech ważnych zawodników, czyli Aleksandra i Jakuba Olszewskich oraz Krzysztofa Skomry, ale ich koledzy potwierdzili rolę faworyta III ligi, a jedynie w pierwszych minutach mieli małe problemy. Pierwsi gola w 5. min. zdobyli Przyjaciele, gdy zagranie Filipa Olszewskiego wykorzystał Patryk Krajna. Jednak natychmiast odpowiedział Karol Nicieja. W 11. min. Błękitni wyszli na prowadzenie po strzale Wojciecha Sondeja, a niecałą minutę później na 3:1 trafił Bartosz Kotras. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć oba zespoły miały jeszcze po jednej świetnej sytuacji. Na początku 2. części Przyjaciele byli bliscy złapania kontaktu, lecz piłka po strzałach Adama Kowalskiego dwa razy odbiła się od obramowania bramki rywali. Za chwilę po kontrze Wojciech Sondej strzelił czwartego gola dla ekipy z powiatu chełmińskiego. W 24. min. Patryk Krajna piętą zdobył jeszcze bramkę na 2:4, jednak później piłka wpadała już do „świątyni” Aleksandra Kufla, który w sobotę był mniej skuteczniejszy w swoich interwencjach. W 27. min. samobója zaliczył Adam Kowalski. 60 sekund potem po raz drugi gola w tym meczu zdobył Karol Nicieja, a wynik z rzutu wolnego ustalił w 30. min. Wojciech Sondej kompletując hat-tricka.
FC Chełmża vs Olimpia
FC Chełmża – Olimpia 4:10 (1:4)
Bramki:
FC Chełmża: Kacper Filocha 2, Łukasz Wiśniewski 2.
Olimpia: Vargas Xavier Diaz 4, Mateusz Piotrowski 2, Kacper Szarmach 1, Jakub Żuchowski 1 (samobójcza), Roman Umanskyi 1, Dawid Wydef 1.
MVP meczu: Vargas Xavier Diaz (Olimpia).
Piłkarze Olimpii w pełni zrehabilitowali się za klęskę z AA Young Boys z ostatniej niedzieli starego roku. Początek spotkania to popis Vargasa Xaviera Diaza, który w niecałe pięć minut ustrzelił hat-tricka. Chełmżanie nie grali źle, więcej oddawali strzałów, ale na przeszkodzie stawał im świetnie dysponowany Paweł Zadrużyński. Bramkarz Olimpii wygrywał nawet pojedynki trzech na jednego. Obronił też rzut karny przedłużony wykonywany przez Bartosza Wolaka. W 1. części skapitulował tylko w 7. min., gdy po strzale Filipa Wiśniewskiego piłkę jeszcze dotknął Kacper Filocha. Do przerwy zespół z Drzycimia miał trzy bramki w zapasie, bo w 13. min. na 4:1 podwyższył Kacper Szarmach.
W 2. połowie piłkarze z Chełmży dalej toczyli pojedynki z Zadrużyńskim. Najwięcej okazji miał Łukasz Wiśniewski, ale obronną ręką wychodził z nich bramkarz Olimpii. A jego koledzy zadawali kolejne ciosy. W 21. min. prowadzili już 7:1 po dwóch trafieniach Mateusza Piotrowskiego i samobójczym Jakuba Żuchowskiego. W 22. min. w końcu Zadrużyńskiego pokonał Łukasz Wiśniewski. Wówczas nastąpiła zmiana bramkarza w Olimpii, a Zadrużyński ostatnie minuty grał jako napastnik. Beniaminek dalej był skuteczniejszy. Na listę strzelców wpisali się Roman Umanskyi i po raz czwarty Diaz. FC Chełmża odpowiedział golem Kacpra Filochy, ale chwilę potem na 10:3 podwyższył Dawid Wydef. Wynik końcowy ustalił Łukasz Wiśniewski.
4 vs 10
Olimpia DrzycimHaber Logistics vs Futsal Lniano
Haber Logistisc – Futsal Lniano 7:4 (5:2)
Bramki:
Haber Logistics: Albert Baszkiewicz 2, Dawid Murawski 2, Kamil Paczkowski 1 (samobójcza), Dominik Karczewski 1, Kacper Kiełpiński 1.
Futsal: Aleksander Witek 2, Dawid Janka 1, Kamil Paczkowski 1.
MVP meczu: Albert Baszkiewicz (Haber Logistics).
Haber Logistic wygrał w swoim debiucie w HLPN w Świeciu mecz na otwarcie eliminacji, a teraz wyszła mu inauguracja 2. rundy. W 1. części w jego bramce musiał stanąć kierownik drużyny Michał Krasnodębski, bo z opóźnieniem dotarł Radosław Furtak. Dotychczasowy golkiper Mateusz Pawłowski nie mógł dziś zagrać. Na pierwszego gola w 2025 roku musieliśmy poczekać do 5. min., a jego autorem był Albert Baszkiewicz. Po chwili mogło być 2:0 dla Habra, ale Grzegorz Jaje zatrzymał Kacpra Kiełpińskiego. W 7. min. piłkarze z Lniana wyrównali po akcji Aleksandra Witka, a do siatki z bliska trafił Dawid Janka. Haber Logistics po 50 sekundach odzyskał prowadzenie, gdy piłkę po strzale Kacpra Kiełpińskiego do własnej bramki skierował Kamil Paczkowski. W 11. min. na 3:1 podwyższył Dawid Murawski uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego z ok. 9 metrów. Futsal złapał kontakt błyskawicznie, a gola po zagraniu Jakuba Boniewicza zdobył Witek. Minutę potem mógł być remis, ale Witkowi na przeszkodzie stanął słupek. Ostatnia minuta należała do drużyny Haber Logistics. Przemysław Gerke przegrał jeszcze pojedynek sam na sam z Grzegorzem Jaje, ale Dawid Murawski i Dominik Karczewski byli skuteczniejsi, więc do przerwy było 5:2.
W 2. połowie między słupkami bramki Habra pojawił się już Radosław Furtak, który wcześniej grał u nas w zespołach Azymut Transport czy Świeckie Orły. W 17. min. nie zdołał on obronić strzału Aleksandra Witka i Futsal Lniano pozostawał w grze. Jednak później to rywale mieli więcej z gry. Bramkarz Grzegorz Jaje robił co mógł, ale jeszcze dwa razy musiał sięgać po piłkę do siatki. Zaskoczyli go Kacper Kiełpiński i Albert Baszkiewicz. Wynik w samej końcówce ustalił Kamil Paczkowski.
7 vs 4
Futsal Lniano




Przyjaciele z Boiska