Liga: Extraliga

Extraliga

Haber Team vs Orły Galportu

Haber Team – Orły Galportu 1:9 (0:4)

Bramki:

Haber Team: Karol Wierzchowski 1.

Orły Galportu: Maciej Góra 3, Adam Kardas 3, Karol Misiaszek 1, Patryk Jarantowicz 1, Michał Igliński 1.

MVP meczu: Maciej Góra (Orły Galportu).

Szał Kart

Haber:

Złota: Karol Wierzchowski, Srebrna: Damian Rybacki, Brązowa: Kacper Sapa.

Orły Galportu:

Złota: Maciej Góra, Srebrna: Adam Kardas, Brązowa: Patryk Kotala.

To spotkanie pokazało ile dla Haber Team znaczy Guladi Kokoladze. To nie tylko najlepszy strzelec zespołu, ale też motor napędowy ofensywy. Zresztą nieobecnych było więcej, co sprawiło, że podopieczni Jerzego Siemienieckiego zagrali słabe zawody będąc tłem dla dobrze dysponowanych Orłów. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 9. min. Wówczas strzał Patryka Kotali obronił Miłosz Kurkorowski, ale przy dobitce Karola Misiaszka był bez szans. W 11. min. szansę na wyrównanie miał Maciej Cerajewski, ale przestrzelił. Ta sytuacja zemściła się natychmiast. Po dalekim wyrzucie piłki przez Kacpra Siudę gola z głowy zdobył Patryk Jarantowicz. Orły pokazały „pazury” i do przerwy zadały jeszcze dwa ciosy. Najpierw w 13. min. Michał Igliński skutecznie dobił piłkę po strzale Macieja Góry i obronie Kurkorowskiego. Z kolei na 4:0 podwyższył 30 sekund później bezpośrednio z rzutu wolnego Maciej Góra. W 2. części Orły Galportu kontrolowały wydarzenia na boisku dochodząc do kolejnych sytuacji strzeleckich. W 23. min. po raz drugi z rzutu wolnego bramkarza Habra zaskoczył Góra. W odpowiedzi na 5:1 trafił Karol Wierzechowski, ale jak się okazało był to gol honorowy. W ostatnich trzech minutach brązowy medalista z 15. sezonu Stalex Ligi zwiększył rozmiary zwycięstwa. Najpierw dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Adam Kardas (na 6:1 z rzutu karnego), a potem hat-tricka skompletował uderzeniem z dystansu Maciej Góra. Wynik ustalił w efektowny sposób (strzał piętą) Adam Kardas. Piłkarze Haber Team w końcowych minutach nie wykorzystali trzech rzutów karnych przedłużonych (raz obronił Siuda).

 

Gresta i Partnerzy vs Klub Podróżnika/Szkoły APIS

Gresta i Przyjaciele – Klub Podróżnika/APIS 6:3 (1:1)

Bramki: Łukasz Komur 1, Dominik Zieliński 1, Damian Fijałkowski 1, Sebastian Wiśniewski 1, Kacper Babik 1, Krystian Belzyt 1.

KP/APIS: Dawid Gdaniec 2, Mateusz Szymecki 1.

MVP meczu: Kacper Babik (Gresta i Przyjaeciele).

Szał Kart

Gresta:

Złota: Kacper Babik, Srebrna: Krystian Belzyt, Brązowa: Sebastian Wiśniewski.

KP/Apis:

Złota: Dawid Gdaniec, Srebrna: Filip Rzepka, Brązowa: Marcin Warcholak.

Beniaminek miał już mistrza „na widelcu”, ale fatalnie rozegrał 10 ostatnich minut. W 1. części gra była wyrównana. W pierwszych minutach trzy „setki” dla KP/APIS zmarnował Mateusz Szymecki. W odpowiedzi Karol Dobrowolski trafił w słupek, a po dobitce Sebastiana Wiśniewskiego świetnie interweniował Paweł Zadrużyński. W 9. min. po zagraniu Krystiana Belzyta wzdłuż bramki Łukasz Komur z bliska dopełnił formalności i Gresta objęła prowadzenie. Długo się z niego nie cieszyła. 86 sekund później do remisu doprowadził Mateusz Szymecki rehabilitując się po części za poprzednie niewykorzystane okazje. Po przerwie dwa gole debiutującego w Stalex Lidze Dawida Gdańca sprawiły, że w 19. min. było 3:1 dla zespołu z Jeżewa. Zapachniało niespodzianką. Jednak obrońca mistrzowskiego tytułu szybko zdołał odrobić straty po trafieniach Dominika Zielińskiego i Damiana Fijałkowskiego. W 23. min. jeżewianie popełnili karygodny błąd zmieniając całą „czwórkę” przy piłce dla przeciwników. Wykorzystał do Michał Kolano, który zagrał futsalówkę z autu do stojącego przed bramką Sebastiana Wiśniewskiego, a ten nie dał szans Zadrużyńskiemu. Piłkarze Gresty nie dali sobie już wydrzeć prowadzenia jeszcze je podwyższając. W 26. min. po zagraniu Jakuba Lubańskiego gola zdobył Kacper Babik, a wynik ustalił 120 sekund potem Krystian Belzyt po kolejnym prostym błędzie rywali. Po podwójnym podaniu do bramkarza Marcin Gałusza („lotny golkiper”) zamiast dotknąć piłkę, co skutkowałoby rzutem wolnym, czekał aż przejmie ją Belzyt. Gresta po trzech porażkach z rzędu (dwóch w Extralidze) wróciła na zwycięską ścieżkę i walkę o bezpośredni awans do ćwierćfinału.

 

Haber Team vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Haber Team – Pastbruk/VOX Grudziądz 8:8 (6:6)

Bramki:

Haber: Guladi Kokoladze 5, Dominik Rybacki 1, Przemysław Modrzyński 1, Kamil Węgierek 1.

Pastbruk: Michał Majka 3, Przemysław Nowaczek 2, Paweł Górski 2, Patryk Stankiewicz 1.

MVP meczu: Guladi Kokoladze (Haber Team).

Szał Kart

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Modrzyński, Brązowa: Rybacki Dominik

Pastbruk:

Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

Do przerwy obie drużyny zafundowały nam prawdziwą kanonadę goli. Od początku prowadzili piłkarze Habera. W 7. min. było 3:0 dla nich po trafieniu Dominika Rybackiego i dwóch Guladi Kokoladze. Grudziądzanie odpowiedzieli szybko bramką Przemysława Nowaczka, lecz w 9. min. hat-tricka skompletował Gruzin Kokoladze. Pastbruk nie spasował i po golach Michała Majki i Patryka Stankiewicza w 11. min. przegrywał tylko 3:4. Riposta podopiecznych Jerzego Siemienieckiego była podwójna. W niespełna 60 sekund do siatki trafili Przemysław Modrzyński oraz wszędobylski Kokoladze i zespoły znów dzieliły trzy bramki. Piłkarze z Grudziądza znów pokazali charakter i jeszcze przed przerwą odrobili straty. Najpierw na listę strzelców wpisał się Paweł Górski, o później dwukrotnie Michał Majka. W 2. połowie już tyle goli nie padło, ale emocje były do samego końca. W 17. min. pierwszy raz na prowadzenie wyszli grudziądzanie, a do siatki trafił Przemysław Nowaczek. Haber wyrównał po 27 sekundach po dobrze rozegranym rzucie rożnym przez Damiana Rybackiego i strzale Kamila Węgierka. Kolejne minuty przyniosły okazje z obu stron, jednak wynik nie zmieniał się. W 24. min. Mateusz Wiśniewski przed własną bramką sfaulował Dominika Rybackiego. Po analizie VAR-u sędziowie zarządzili rzut karny, którego wykorzystał Guladi Kokoladze. Potem Damian Rybacki i Kokoladze mogli podwyższyć prowadzenie Habra, lecz świetnie interweniował Wiśniewski. W 28. min. piłkarze z Grudziądza wycofali bramkarza. Ten manewr przyniósł im szybko wyrównanie. Po akcji Stankiewicza i Majki gola zdobył Paweł Górski. Piłkę meczową na nodze w samej końcówce meczu miał Damian Rybacki, ale wybrał złe rozwiązanie i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs GMD Plus

Klub Podróżnika/APIS – GMD Plus 3:6 (2:2)

Bramki:

KP/APIS: Patryk Klimek 2, Marcin Gałusza 1.

GMD Plus: Mateusz Zbiranek 3, Dmytro Chernushkin 1, Michał Glazik 1, Adam Karbowski 1.

MVP meczu: Mateusz Zbiranek (GMD Plus).

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Klimek, Srebrna: Rzepka, Brązowa: Koczorowski

GMD Plus:

Złota: Zbiranek, Srebrna: Chernushkin, Brązowa: Karbowski

W pierwszych czterech minutach groźniejsi byli zawodnicy KP/APIS, ale dobrych okazji nie wykorzystali Filip Rzepka i Grzegorz Ziółkowski. W 5. min. pierwszą „setkę” dla GMD Plus miał Mateusz Zbiranek, ale dwukrotnie dobrze interweniował Dariusz Koczorowski. W 7. min. beniaminek objął prowadzenie. Po akcji z Marcinem Warcholakiem wynik otworzył Patryk Klimek. To podrażniło faworyta, który zaczął dochodzić częściej do bramkowych okazji, jednak Aleksander Karbowski, Zbiranek i Dmytro Chernushkin nie potrafili ich wykorzystać. Ten ostatni zrehabilitował się w 9. min. doprowadzając do remisu po zagraniu Zbiranka. Klub Podróżnika odpowiedział błyskawicznie, a do siatki piłkę wpakował ponownie Patryk Klimek, któremu asystował Rzepka. GMD Plus tylko 12 sekund potrzebował, żeby znów był remis. Po strzale z dystansu Marcina Gacy piłkę musnął Michał Glazik uniemożliwiając bramkarzowi rywali skuteczną interwencję. Zespół Damiana Ejankowskiego do przerwy powinien wyjść na prowadzenie, lecz dobrych sytuacji nie wykorzystali Chernushkin, Karbowski i Zbiranek. Druga część zaczęła się od świetnej szansy Mateusza Szymeckiego, który jednak spudłował mając przed sobą tylko golkipera Mikołaja Michalaka. W 17. min. beniaminek skutecznie skontrował, a gola na 3:2 zdobył Marcin Gałusza. Tym razem jeżewianie z prowadzenia cieszyli się 120 sekund. W 19. min. Aleksander Karbowski zaskoczył Koczorowskiego strzałem z ostrego kąta. Ostatnie 10 minut należało już do piłkarzy GMD Plus, a dokładnie Mateusza Zbiranka, który strzelił trzy gole w 22., 24. i 30. min.

 

Pastbruk/Vox Grudziądz vs Gresta i Partnerzy

Pastbruk/VOX Grudziądz – Gresta & Przyjaciele 4:3 (0:0)

Bramki:

Pastbruk: Jarosław Górski 1, Michał Majka 1, Mateusz Rumiński 1, Przemysław Nowaczek 1.

Gresta: Damian Fijałkowski 1, Tomasz Wiśniewski 1, Kacper Babik 1.

MVP meczu: Przemysław Nowaczek (Pastbruk/VOX).

Szał Kart

Pastbruk:

Złota: Nowaczek, Srebrna: Majka, Brązowa: Stankiewicz

Gresta:

Złota: Babik, Srebrna: Fiałkowski, Brązowa: Lubański

Bramki grudziądzan strzegł gość Mariusz Śliwiński (w sezonie 2020/21 grał w Olimpia#86/87), który przez 25 minut nie dał się zaskoczyć rywalom popisując się kilkoma udanymi interwencjami. Pierwsza połowa nieco rozczarowała, choć oba zespoły miały sytuacje na otwarcie wyniku. Po stronie Pastbruka mogli o to pokusić się Michał Majka (2), Przemysław Nowaczek, Bartosz Rybiński i Sebastian Cyrankowski. Dobrze bronił Brajan Olkiewicz. Po drugiej stronie boiska należy odnotować dwie celne próby z dystansu Kacpra Babika, przegrany pojedynek sam na sam ze Śliwińskim Łukasza Komura i słupek Michała Kolano. W 2. części piłkarze z Grudziądza potrzebowali 17 sekund, by zadać skuteczny cios. Po podaniu Patryka Stankiewicza gola zdobył Jarosław Górski. Potem okazje mieli Majka, Mateusz Rumiński, Nowaczek i Górski, ale zabrakło im precyzji. Z kolei do remisu powinien doprowadzić Oskar Graczyk. W 24. min. Olkiewicz popełnił błąd na środku boiska na rzecz Michała Majki, który ze spokojem posłał piłkę do pustej bramki i było 2:0. Gresta momentalnie wróciła do gry za sprawą kontaktowego trafienia Damiana Fijałkowskiego. Jednak Pastbruk odpowiedział również szybko po strzale Mateusza Rumińskiego i w 25. min. wygrywał 3:1. Gresta wycofała bramkarza i ten manewr przyniósł jej dwa szybkie gole. Kontaktowego zdobył Tomasz Wiśniewski, a na 3:3 Kacper Babik w 27. min. Mistrz zaryzykował jeszcze raz i na ostatnie 60 sekund wrócił do gry z „lotnym golkiperem”. Jednak tym razem słono za to zapłacił. Na 18 sekund przed końcem victorię grudziądzanom zapewnił Przemysław Nowaczek. Gresta przegrała drugi mecz z rzędu, a Pastbruk wygrał po raz drugi.

 

Orły Galportu vs GMD Plus

Orły Galportu – GMD Plus 6:4 (2:1)

Bramki:

Orły Galportu: Adam Kardas 3, Dawid Wietrzykowski 2, Maciej Śliwiński 1.

GMD Plus: Dmytro Chernushkin 2.

MVP meczu: Adam Kardas (Orły Galportu).

Szał Kart

Orły:

Złota: Kardas, Srebrna: Wietrzykowski, Brązowa: Śliwiński

GMD:

Złota: Chernushkin, Srebrna: Karbowski, Brązowa: Gaca

Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko. Na początku formę Kacpra Siudy dwukrotnie sprawił Ukrainiec Dmytro Chernushkin i raz Aleksander Karbowski. Po drugiej stronie boiska stuprocentowej okazji nie wykorzystał Patryk Jarantowicz. W 3. min. Marcin Gaca za wszelką cenę chciał opanować piłkę przed autem i w efekcie uruchomił akcję Orłom, która przyniosła otwarcie wyniku. Autorem gola był Adam Kardas. W 7. min. bliski wyrównania był Karbowski. Pierwszy jego strzał obronił Siuda, a przy dobitce dobrze swojego golkipera zaasekurował Kardas wybijając futsalówkę z linii bramkowej. W odpowiedzi dwa razy groźnie z dystansu uderzał Patryk Kotala, lecz na posterunku był Mikołaj Michalak. W 12. min. kosztowną stratę przed własnym polem karnym popełnił Adam Kardas, co wykorzystał Dmytro Chernushkin i mieliśmy remis. Orły Galportu odzyskały prowadzenie 53 sekundy przed przerwą, gdy akcję Karola Misiaszka z Dawidem Wietrzykowskim precyzyjnym uderzeniem z dystansu sfinalizował Adam Kardas. W 2. połowie emocji było jeszcze więcej. W 18. min. za brzydki faul na bramkarzu czerwoną kartkę zobaczył Kacper Piór. Piłkarze GMD Plus wykorzystali przewagę połowicznie. Najpierw do remisu doprowadził wszędobylski Chernuskhin (15 strzałów w całym meczu, 10 celnych), lecz za chwilę świecianie skontrowali i na 3:2 trafił Dawid Wietrzykowski. Zespół Damiana Ejankowskiego jeszcze raz wyrównał w 24. min. po solowej akcji Aleksandra Karbowskiego, jednak Orły odpowiedziały błyskawicznie za sprawą Macieja Śliwińskiego. Ostatnie sześć minut to akcje z obu stron. W 27. min. na 5:3 podwyższył Wietrzykowski. GMD Plus wycofał bramkarza, ale zamiast kontaktowego gola był szósty dla rywali, a zdobył go strzałem z własnej połowy „do pustaka” Adam Kardas. Wynik został ustalony po samobójczym trafieniu Patryka Jarantowicza, który niefortunnie blokował strzał Marcina Gacy. Dzięki wygranej Orły wskoczyły na 2. miejsce w tabeli.

 

Haber Team vs Raf-Mix & Partnerzy

Haber Team – Raf-Mix & Przyjaciele 3:4 (1:2)

Bramki:

Haber Team: Adrian Kaczorowski 1, Damian Rybacki 1, Guladi Kokoladze 1.

Raf-Mix: Maciej Słupecki 2, Filip Tadych 1, Dominik Woźniak 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix & Przyjaciele).

 

Szał Kart

Haber:

Złota: Rybacki Damian, Srebrna: Kokoladze , Brązowa: Rybacki Dominik

Raf-Mix:

Złota: Słupecki, Srebrna: Domański, Brązowa: Woźniak

Początek spotkania należał do Habra, który objął prowadzenie w 1. min. po strzale Adriana Kaczorowskiego. Potem okazje mieli bracia Rybaccy. Damian trafił w słupek, a Dominik przegrał pojedynek sam na sam z Szymonem Kmiecikiem. Próbowali też Gualdi Kokoladze i Przemysław Modrzyński, lecz bez powodzenia. Z czasem Raf-Mix zaczął dochodzić do głosu. Świetną okazję zmarnował w 5. min. Dominik Woźniak. 60 sekund później po akcji lewą stroną i zagraniu Kamila Domańskiego do remisu doprowadził Maciej Słupecki. Potem były akcja za akcję, ale do przerwy tylko raz piłka znalazła drogę do siatki. W 12. min. po sprytnym zagraniu z rzutu rożnego Domańskiego na 2:1 dla Raf-Mix’a trafił Filip Tadych. Haber Team powinien wyrównać tuż przed końcem 1. części, ale Kmiecik zatrzymał Kokoladze, a po dobitce Kaczorowskiego piłkę z linii bramkowej wybił Słupecki. Jednak, co się nie odwlecze… W 17. min. po akcji z bratem Damian Rybacki strzałem z głowy wyrównał stan rywalizacji. Wynik 2:2 utrzymał się tylko 90 sekund. Wicemistrza na prowadzenie przywrócił Maciej Słupecki po zagraniu Dominika Woźniaka. Później znów były akcja za akcję, interwencje bramkarzy. W 25. min. Słupecki zrewanżował się Woźniakowi i ten podwyższył na 4:2. Minutę później sędziowie po długim VAR-ze zarządzili rzut karny za zagranie ręką przez Kacpra Bańkę. Gualdi Kokoladze zamienił go na kontaktowego gola. Haber Team do końca walczył o remis. Okazje mieli Damian Rybacki (słupek), Kamil Węgierek i Kokoladze, ale wynik już nie uległ zmianie. Raf-Mix z Przyjaciółmi nadal pozostają niepokonani w Extralidze i na święta pozostaną w fotelu lidera. Dodajmy, że gościnnie bramki Haber Team strzegł w sobotę Szymon Ciesielski, znany z gry w Chełmża Futsal Team.

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs FC Świecie

Klub Podróżnika/APIS – FC Świecie 2:8 (0:2)

Bramki:

KP/APIS: Filip Rzepka 2.

FC Świecie: Oliver Zaremba 3, Radosław Mik 2, Daniel Katerla 1, Kamil Kurkierewicz 1, Adam Reise 1,.

MVP meczu: Oliver Zaremba (FC Świecie).

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Rzepka, Srebrna: Gałusza, Brązowa: Klimek

FC Świecie:

Złota: Zeremba, Srebrna: Kurkiewicz, Brązowa: Mik

Zgodnie z zapowiedziami jako gość w zespole FC Świecie pojawił się Jakub Piotrowski. Wywołało to większe zainteresowanie meczem. Najmłodsi kibice wykorzystali szansę, by zdobyć autograf reprezentanta Polski i zrobić sobie z nim zdjęcia. W sumie w zespole Klaudiusza Sikorskiego zagrało trio braci z Grzybna, bo w bramce stał Bartosz Piotrowski, a debiut w Stalex Lidze zaliczył też najmłodszy Aleksander Piotrowski. Od początku inicjatywę przejęli piłkarze FC, którzy prowadzenie objęli w 2. min. po strzale Daniela Katerli (asysta Jakuba Piotrowskiego). Beniaminek miał 120 sekund potem świetną okazję na remis, ale Szymon Moskwa przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim. W 7. min. próbkę swoich umiejętności pokazał Jakub Piotrowski. Najpierw uderzył obok bramki, a za chwilę trafił w słupek. Piłkarze Klubu Podróżnika atakowali rzadko, lecz konkretnie. Dwie szanse w krótkim odstępie czasu na wyrównanie zmarnowali Moskwa i Marcin Wacholak. W 11. min. na 2:0 podwyższył Kamil Kurkierewicz, a asystę ponownie zaliczył Jakub Piotrowski. Do przerwy więcej goli nie padło, choć oba zespoły miały sytuacje na zmianę wyniku. W 2. połowie faworyt podkręcił tempo i w 19. min. wygrywał już 5:0. Najpierw do siatki trafił Adam Reise, a potem dwukrotnie Oliver Zaremba po podaniach Kurkierewicza. W 23. min. znów defensywę beniaminka oszukał duet Zaremba – Kurkierewicz. KP/APIS odpowiedział 60 sekund później, a bramkę zdobył Filip Rzepka. FC Świecie kolejny cios zadał w 25. min. po akcji dobrych znajomych z Pomorzanina Serock Tomasza Rogóża (asysta) i Radosława Mika. W końcowych minutach drużyny dołożyły jeszcze po jednym golu. Na 2:7 trafił Rzepka, a wynik końcowy ustalił Radosław Mik. Dodajmy, że w całym spotkaniu piłkarze FC oddali 46 strzałów (18 celnych), a przeciwnicy tylko 12 (8 celnych). Te statystyki potwierdzają, kto dominował w tym spotkaniu. Pozostałe trzy mecze 4. kolejki Extraligi odbędą się w sobotę.

GMD Plus vs Gresta i Partnerzy

GMD Plus/Aut-Mor – Gresta & Partnerzy 4:2 (3:2)

Bramki:

GMD Plus: Dmytro Chernushkin 1, Mateusz Zbiranek 1, Aleksander Karbowski 1, Wiktor Pokorowski 1.

Gresta: Mikołaj Topór 1, Kacper Babik 1.

MVP meczu: Wiktor Pokorowski (GMD Plus/Aut-Mor).

Szał Kart

GMD Plus:

Złota: Pokorowski, Srebrna: Karbowski, Brązowa: Chernushkin

Gresta:

Złota: Babik, Srebrna: Topór, Brązowa: Fijałkowski

Zespół Damiana Ejankowskiego zakończył zwycięską serię Gresty (10 wygranych z rzędu). GMD Plus wystawił w tym meczu niemal całą zgłoszoną do rozgrywek kadrę. Udany debiut zaliczył w naszej lidze Ukrainiec ze Startu Pruszcz Dmytro Chernushkin, który już w 2. min. otworzył wynik. Gresta odpowiedziała natychmiast pięknym uderzeniem Mikołaja Topora. Jednak potem miała mało do zaoferowania w ofensywie, o czym najlepiej świadczą statystyki – 14 oddanych strzałów w całym meczu w tym pięć celnych. W 7. min. Mateusz Zbiranek po strzale z rzutu wolnego przywrócił GMD na prowadzenie. Cztery minuty później po kontrze i zagraniu Chernushkina na 3:1 podwyższył Aleksander Karbowski. W 14. min. pressing Kacpra Babika na Arkadiuszu Górskim przyniósł kontaktową bramkę mistrzowi. W 2. części padł tylko jeden gol. W 21. min. na 4:2 trafił Wiktor Pokorowski, który po dwóch latach wrócił do Stalex Ligi (wcześniej Young Boys). Piłkarze GMD Plus zmarnowali kilka dobrych sytuacji pozwalając rywalom mieć do końca nadzieję na odrobienie strat. Gresta ostatnie cztery minuty zagrała z „lotnym bramkarzem”. Groźne strzały oddali Damian Fijałkowski, Kacper Babik i Jakub Lubański, ale bez oczekiwanego efektu. Tak więc odmieniona personalnie Gresta doznała pierwszej porażki w 17. sezonie, a jedynym niepokonanym extraligowcem jest już tylko Raf-Mix & Partnerzy, który po tym weekendzie został nowym liderem.