Liga: Eliminacje Gr. C

Czarni Lniano vs Gresta i Partnerzy

Czarni Lniano – Gresta i Przyjaciele 4:7 (1:4)
Bramki:
Czarni: Bartosz Janka 1, Kuba Boniewicz 1, Bartosz Zieliński 1, Jakub Minikowski 1.
Gresta: Oskar Adametz 3, Karol Dobrowolski 1, Jakub Łytkowski 1, Norbert Frankiewicz 1, Michał Kolano 1.
MVP meczu: Oskar Adametz (Gresta i Przyjaciele).

Gresta zagrała bez nominalnego bramkarza, bo Brajan Olkiewicz i Karol Drażdżewski mieli inne obowiązki służbowe. Rolę „lotnego golkipera” pełnił Jakub Rządkowski. Za to pierwszy mecz po kontuzji zagrał w naszej lidze Karol Dobrowolski. On i Oskar Adametz byli największym zagrożeniem dla beniaminka. Świecianie szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie po strzałach w 5. min. Karola Dobrowolskiego i Jakuba Łytkowskiego. Czarni po 60 sekundach złapali kontakt po trafieniu z bliska Bartosza Janki. Potem bliscy wyrównania byli Jakub Porożyński i Dawid Janka, ale czujny był Rządkowski. W 9. min. na 3:1 po kontrze podwyższył Oskar Adametz, a wynik do przerwy pięć minut później ustalił Norbert Frankiewicz, który zmienił lot piłki po uderzeniu Jakuba Rządkowskiego. Zaraz na początku 2. części na 5:1 podwyższył Michał Kolano. Wydawało się, że dwukrotny mistrz naszej ligi ma to spotkanie pod kontrolą. Tymczasem małe rozluźnienie sprawiło, że w 19. min. zrobiło się 3:5 po golach Kuby Boniewicza i Bartosza Zielińskiego. Potem zespół z Lniana miał okazję na kontakt, ale Bartosz Janka przegrał pojedynek sam na sam z Rządkowskim. Sytuację uspokoił Oskar Adametz, który dwukrotnie trafił do siatki beniaminka w 22. i 27. min. Później zaliczył też słupek. Szanse na wpisanie się na listę strzelców miał Jakub Rządkowski, ale nie wykorzystał dwóch rzutów karnych przedłużonych. Na 90 sekund przed końcem rozmiary porażki Czarnych zmniejszył Jakub Minikowski, który wykorzystał to, że bramkarz Gresty podłączył się do akcji i bramka była pusta.

 

Śródmieście vs Olimpia Drzycim

Livar Śródmieście Grudziądz – Olimpia Drzycim 10:2 (5:0)
Bramki:
Śródmieście: Patryk Bączkowski 2, Nikodem Cukrowski 2, Kamil Loduchowski 2, Denis Rienkiewicz 1, Amadeusz Olszewski 1, Mateusz Cieszyński 1, Kacper Pryszło 1.
Olimpia: Marcin Bojdo 1, Robinson Camacho 1.
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).

Śródmieście wzmocnione Amadeuszem Olszewskim z pewnością będzie chciało nie tylko awansować do Extraligi, ale też namieszać w fazie play off. W pierwszym spotkaniu grudziądzanie pokazali próbkę możliwości. Ich dominację wskazuje nie tylko wynik, ale też statystyki. Oddali 43 strzały, w tym 30 celnych (Olimpia 20-8). Gdyby nie bramkarz Paweł Zadrużyński, to z pewnością drużyna z Drzycimia przegrałaby znacznie wyżej. Co ciekawe, najpierw mogło być 1:0 dla Olimpii, ale w 3. min. nowy jej nabytek Marcin Bojdo przegrał pojedynek z bramkarzem Piotrem Piechockim. Ta zmarnowana szansa zemściła się od razu, bo Denis Rienkiewicz rozwiązał worek z bramkami. Do przerwy na listę strzelców wpisali się jeszcze Nikodem Cukrowski (7), Patryk Bączkowski (7, 11) i Kamil Loduchowski (13). Amadeusz Olszewski w 1. części miał kilka okazji bramkowych, ale nie zdobył gola. Dopiero w 18. min. zaliczył premierowe trafienie w nowych barwach podwyższając wynik na 6:0. Za chwilę do siatki trafił Mateusz Cieszyński i zespoły dzieliło już siedem goli. W 19. min. dwaj nowi zawodnicy Olimpii przeprowadzili skuteczną kontrę na 1:7. Strzał Robinsona Camacho został obroniony, ale poprawka Marcina Bojdo była skuteczna. Później Cukrowski (25) i Loduchowski (28) skompletowali dublety, a na 2:9 premierowego gola w naszej lidze zaliczył bardzo aktywny w tym meczu Camacho. Wynik końcowy ustalił Kacper Pryszło.

 

Gresta i Partnerzy vs Retro Team

Gresta i Partnerzy – Retro Team 5:4 (3:1)
Bramki:
Gresta: Filip Ławicki 1, Jakub Jakielaszek 1, Mikołaj Topór 1, Norbert Frankiewicz 1, Maciej Cerajewski 1.
Retro Team: Jakub Smolny 2 (1 – rzut karny, 1 – rzut karny przedłużony), Karol Piątek 1, Radosław Goral 1.
MVP meczu: Mikołaj Topór (Gresta i Przyjaciele).

Gresta zaczęła walkę o powrót do Extraligi od zwycięstwa, ale nie przyszło ono wcale łatwo. Debiutant, w którego składzie są znani zawodnicy z drużyn z Wabcza i Lisewa, postawił trudne warunki. Retro Team jako pierwszy cieszył się z gola. W 4. min. Karol Drażdżewski obronił strzał Damiana Taglewskiego, ale przy dobitce Karola Piątka był bez szans. Świecianie wyrównali 120 sekund później po indywidualnej akcji z połowy boiska Filipa Ławickiego. W 10. min. Gresta wyszła na 2:1, gdy ładną akcję celnie zakończył Jakub Jakielaszek. Dwie minuty później Mikołaj Topór huknął z rzutu wolnego z ok. 10 metrów i było już 3:1 dla dwukrotnego mistrza naszej ligi. Piłkarze Retro Team nie poddali się, już do przerwy mogli złapać kontakt. Najlepszą szansę zmarnował Miłosz Kwiatkowski. Z kolei na początku 2. połowy jego śladem poszli Radosław Goral i Marcel Rygielski. Gdy w 21. min. Norbert Frankiewicz podwyższył na 4:1 dla Gresty wydawało się, że beniaminek już nie podniesie się. Jednak nic bardziej mylnego. W 25. min. po VARze sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką przez Jakuba Łytkowskiego. Jakub Smolny pewnie trafił z 7 metrów. Na dodatek piłkarze ze Świecia mieli już wyczerpany limit fauli. Szybko to się zemściło. W 26. min. Jakub Smolny wykorzystał rzut karny przedłużony i zrobiło się tylko 4:3. Jednak 90 sekund potem Maciej Cerajewski zdobył piątego gola da Gresty uspakajając sytuację. Gdy wydawało się, że Retro Team już nic nie wskóra, na 15 sekund przed końcem wywalczył drugi rzut karny przedłużony. Karol Drażdżewski obronił strzał Smolnego, ale piłka szczęśliwie wróciła do strzellca, który przytomnie zagrał ją do Radosława Gorala, a ten posłał futsalówkę do siatki. Jednak na wyrównanie zabrakło już czasu.

 

FC Chełmża vs Czarni Lniano

FC Chełmża – Czarni Lniano 2:1 (1:1)
Bramki:
FC Chełmża: Maciej Dittmann 1, Mariusz Boniewicz 1 (samobójcza).
Czarni: Kuba Boniewicz 1.
MVP meczu: Maciej Dittmann (FC Chełmża).

Początek spotkania należał do beniaminka z Lniana, ale Dawid Janka i Kuba Boniewicz nie wykorzystali swoich szans. Chełmżanie odpowiedzieli dwiema groźnymi akcjami Macieja Dittmanna, lecz w pierwszej przestrzelił obok słupka, a w drugiej na posterunku był bramkarz Bartosz Danowski. W 7. min. Czarni objęli prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym i strzale z ok. 8 metrów Kuby Boniewicza. Potem podwyższyć mogli je Sebastian Giczela i Kacper Meyer, ale czujny był golkiper FC Karol Banach. Po drugiej stronie boiska bliski wyrównania dwukrotnie był Bartosz Wolak. W 12. min. po rzucie rożnych Czarnych Maciej Dittmann wyprowadził skuteczną kontrę, którą zakończył golem na 1:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć oba zespoły miały jeszcze po jednej dobrej sytuacji. Po zmianie stron obie ekipy dochodziły do kolejnych strzeleckich okazji, ale dobrze spisywali się bramkarze, a w jednej sytuacji Danowskiego wyręczył słupek po strzale Dittmanna. W 22. min. Maciej Dittman ponownie trafił w słupek, lecz pechowo przed własną bramką interweniował Mariusz Boniewicz i zespół z Chełmży wyszedł na 2:1. Później chełmżanie mieli kilka szans, na to żeby wygrać to spotkanie wyżej, ale nie wykorzystali ich Mateusz Preiss, Dittmann i czterech Bartosz Wolak. Czarni do końca walczyli o remis, ale bez powodzenia.